statystyki

Wezwanie na rozprawę sądową: Jak należy się zachować?

autor: Jan Ludwikowski07.01.2016, 11:20
Nie ma żadnych przeszkód, aby prowadzić postępowanie pomimo niestawienia się jednej ze stron

Nie ma żadnych przeszkód, aby prowadzić postępowanie pomimo niestawienia się jednej ze stronźródło: ShutterStock

Konieczność stawienia się w sądzie na sprawie cywilnej zawsze niepokoi. I to niezależnie od przyczyn wezwania. Uczestnictwo w rozprawie jest dla wielu osób nowym doświadczeniem. Dlatego warto się zapoznać z zasadami rządzącymi postępowaniem, aby odpowiednio wywiązać się ze swojej roli procesowej.

Reklama


Reklama


Czy pozwany musi się stawić na rozprawie

Zostałem pozwany w sprawie o zapłatę – mówi pan Andrzej. – Żądania mojego przeciwnika są zupełnie bezpodstawne. Oddałem mu pieniądze, na co posiadam dowody. W dniu rozprawy mam zaplanowane ważne spotkanie biznesowe, którego nie mogę przełożyć. Czy poniosę konsekwencje, jeśli nie stawię się w sądzie?

NIE

Nie ma żadnych przeszkód, aby prowadzić postępowanie pomimo niestawienia się jednej ze stron. Wyjątkiem jest sytuacja, w której sąd uzna obecność pozwanego za konieczną. Wtedy stosowna informacja zostanie zamieszczona w wezwaniu. Jeśli pan Andrzej nie stawi się na rozprawie, to sędzia powinien przedstawić jego wnioski, dowody i twierdzenia. Dlatego warto przed pierwszym posiedzeniem wnieść odpowiedź na pozew, ustosunkowując się w niej do żądań powoda. Aby uniknąć negatywnych konsekwencji, warto też złożyć wniosek o rozpoznanie sprawy pod swoją nieobecność. Trzeba jednak pamiętać, że powód może przedstawić nieznane czytelnikowi wnioski i dowody. Wówczas przydatna będzie obecność na sali sądowej pana Andrzeja lub jego pełnomocnika.

Podstawa prawna


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Koszmar(2016-01-10 13:55) Odpowiedz 00

    Najgorsze jest to ,że w Katowicach,Sądy doręczając na stary adres zamieszkania i nie sprawdzją,czy wezwanie doszło ,Orzekaja zaocznie niekorzystne wyroki.Znam kilka takich przypadków. Sędzia Beata K. wydała wyrok z błedami,przez co wiązało się to ze stratą bo miesiące oczekiwania na poprawki i sprostowanie błedów i oczekiwanie uniemożliwiało realizację planów życiowych bo była stagnacja i żadnych skarg na Panią sedzie pewnie nie zastosowano..

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama