zaloguj się do e-DGP
statystyki

Upadłość służy budowie firmy

skomentuj

Ogłoszona przez sąd upadłość przedsiębiorcy wcale nie musi prowadzić do likwidacji i zniszczenia jego firmy. Wręcz przeciwnie, prawidłowo przeprowadzone pod nadzorem sądu postępowanie upadłościowe może być drugim początkiem nowej firmy.

Publikacja: 23 października 2008, 03:00

Treść zablokowana

Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.

Rejestracja jest darmowa!

Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.

Logowanie

Rejestracja › ‹ Logowanie › ‹ Zmiana hasła › ‹ Resetowanie hasła › ‹ Usuwanie konta

Rejestracja

Administratorem danych osobowych w rozumieniu ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U. z 2002 roku, nr 101, poz. 926 z późn. zm.) jest INFOR Biznes Sp. z o.o. z siedzibą ul. Okopowa 58/72,01-042 Warszawa i INFOR PL SA z siedzibą ul. Okopowa 58/72,01-042 Warszawa. Państwa dane osobowe będą przetwarzane przez INFOR Biznes Sp. z o.o. i INFOR PL S.A., w celu świadczenia usług, w celu archiwizacji, a także sprzedaży produktów i usług oferowanych przez spółki Grupy INFOR PL oraz dla potrzeb działań marketingowych podejmowanych przez spółki z Grupy INFOR PL w tym przez INFOR Biznes Sp. z o.o. lub INFOR PL SA, samodzielnie lub we współpracy z innymi podmiotami. Dane osobowe mogą być udostępniane spółkom z Grupy INFOR PL, jak i podmiotom współpracującym lub uprawnionym organom. INFOR Biznes Sp. z o.o. jak i INFOR PL SA zapewniają realizację uprawnień wynikających z ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U. z 2002 roku, nr 101, poz. 926 z późn. zm.), w szczególności umożliwiają ich poprawianie, jak i uzyskanie informacji odnośnie przetwarzania danych.









Komentarze: 5

  • 1: ipuna.pl z IP: 79.189.123.* (2008-10-23 10:58)

    Zgadzam się z Panem Kamińskim. Mamy prawo upadłościowe, którego umiejętne stosowanie może rozwiązać problem stoczni ( i nie tylko stoczni). Warto jeszcze dodać, iż syndyk w takiej sytuacji działa pod nadzorem sędziego - komisarza i rady wierzycieli. W wypadku stoczni członkami rady wierzycieli byliby z pewnością przedstawiciele Skarbu Państwa. Wówczas rada wierzycieli miałaby ogromny wpływ na kwestię zbycia upadłego przedsiębiorstwa. Natomiast rozwiązanie opisane przez Pana Kamińskiego dotyczące prawa pierwokupu, zapewnia niemalże całkowitą kontrolę nad procesem zbycia przedsiębiorstwa. Dodam również, czego mi zabrakło w artykule, że panowie związkowcy tez mają swoje "5 minut" w upadłości. Mówi o tym art. 324 prawa upadłościowego i naprawczego, " ...spółka z udziałem ponad połowy pracowników upadłego będącego spółką handlową z udziałem Skarbu Państwa ma pierwszeństwo w nabyciu przedsiębiorstwa upadłego lub jego zorganizowanej części..."

  • 2: Wiesio z IP: 213.25.175.* (2008-10-23 11:06)

    Najlepiej oglosic wczesniejsza upadlosc stoczni i oddac je prywatnym inwestorom bez dlugow i zwracania pomocy publicznej przez polskie stocznie. Ta opcja jest chyba najlepsza. Komisja Europejska mialaby zwiazane rece jesli polskie stocznie oglosilyby wczesniejsza upadlosc. Czego sie bac? Po prostu nowi inwestorzy nieobciazeni dlugami przejeliby polskie stocznie, cale ich majatki i pracownikow i zaczeliby produkcje statkow od nowa (bez jakichkolwiek dlugow). Rzad powinien oglosic upadlosc polskich stoczni jak najszybciej, zanim zrobi to komisja europejska. Lepszej opcji dla polskich stoczni nie ma.

  • 3: Ogłośmy upadłość z IP: 91.208.150.* (2008-10-23 11:37)

    Artykuł na zamówienie. Przecież trzeba jakoś przygotować społeczeństwo do decyzji w sprawie polskich stoczni. A że rząd nic przez rok nie robił to już inna sprawa.

  • 4: Mirosław A. Kamiński z IP: 82.160.255.* (2008-10-23 12:38)

    Odp. na niepodpisany komentaż nr.3.
    Nie jest prawdą, iż tekst powstał na czyjekolwiek zamówienie, jest wyłącznie wyrazem mojego stanu wiedzy i własnych poglądów. Choć z drugiej strony teza wyrażona w komentażu mógłby zilustrować zamówienie spoleczne na podobne teksty. I jeszcze uwaga ogólniejszxej natury.
    Nie zdarza się prawie by którykolwiek ze znanych politykow, najróżniejszych zresztą opcji, którym media chetnie podstawiają mikrofony kiedykolwiek odmówił wypowiedzi w sprawach na których w rzeczywistości się nie zna. Wszyscy wypowiadają się chętnie. O medycynie, gospodarce, finansach, polityce zagranicznej, nowelizacji ustaw i karze smierci i wreszcie o upadłości.
    I bardzo często czynią to nieodpowiedzialnie, mówią nie to co jest prawdziwe i słuszne, ale to co się wyborcom może spodobać.
    I, jak to się mówi potocznie, robią ludziom wodę z mózgu.

  • 5: magdas z IP: 80.72.34.* (2008-10-23 22:57)

    Związki zawodowe nie dopuściły wcześniej do prywatyzacji stoczni, bo zawsze żądały gwarancji zatrudnienia i wygórowanych pakieów socjalnych.
    Nigdy interes przywódców związkowych nie był i nie jest tożsamy z interesem pracowników. Ciekawe, kiedy Ci ostatni to zrozumieją.
    Upadłość - realizowana w końcu pod nadzorem sądu uwolniłaby nas i od Brukseli i od przywódców związkowych. Też uważam, że to dla stoczni jedyna szansa.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukaj w Panoramie Firm

Sonda:

Która instytucja powinna Twoim zdaniem mieć najszerszy dostęp do informacji dot. obywateli?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter