Autorytet sędziów jest bardzo często podważany w mediach przez polityków, jednak głosom tym coraz częściej zaczyna towarzyszyć w społeczeństwie przekonanie o szkodliwości takich wypowiedzi.
Publikacja: 23 października 2008, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
141: an z IP: 193.239.80.* (2008-10-27 01:44)
do 140: fartem jest cieżka praca - wieloletnia nauka, z groszami na utrzymanie??? W rejonie 5 tyś. na koncie? siedzenie na sali często bez przerwy przez kilka godzin w ogromnym skupieniu i napięciu psychicznym, to nie jest ciężka praca? Wartościowa jest tylko fizyczna praca? Chyba chciałbyś, aby twoja sprawa, na której ci zależy była rozpoznana przez sędziego, który ma dużą wiedzę, zapoznał się z nią i jest niezależny od wszelkich nacisków - selekcja negatywna do tego zawodu, spowodowana wysokością wynagrodzenia, temu nie sprzyja.
142: miz ogin z IP: 77.223.195.* (2008-10-27 19:20)
przedstawię jeden argument skrajnie obiektywny i dlatego de-fi- ni-ty-wny:
Gdyby to była ciężka (cięższa) praca niż w innych zawodach prawniczych rodzice sędziowie nie pozwoliliby aby ich dzieci szły w ich ślady, a przecież jest odwrotnie, zupełnie odwrotnie - sprawdźcie sami w swoim otoczeniu i rozważcie w sumieniu - nie musicie potwierdzać tego publicznie na forum.
143: A z IP: 87.205.150.* (2008-10-27 22:37)
Czytając wszystkie te komentarze, naprawdę robi się przykro. Większość, tak przypuszczam, je pisząca jest młodymi ludźmi a sfrustrowanymi i agresywnymi. Nawet nie bierze mnie wątpliwość, że ja też zostanę w sposób adekwatny skomentowana, że dostanę parę rad na ,,lepsze życie". Jednak to co się czyta jest okropne, nie ma dziś właściwie prawnika, który ciężko nie pracuje. Dzielenie ludzi i ich szufladkowanie jest śmieszne, w każdym zawodzie znajdzie się ktoś lepszy i gorszy to nie powód aby generalizować. Każdy ma pretensję o coś i czasami jak mocniej ucho przyłożyć to część ma rację. Ale czy to powód do takiej agresji wobec innych i kpiny. Podobno nie można nigdy drugiego zrozumieć dopóki nie pochodzi się chociaż 5 minut w jego butach. To po co taki atak? Przyszłość młodych prawników w Polce jest ciężka i to bez względu na to po której stronie barykady się stoi, ale wydawałoby się, że Ci co ten zawód uprawiają są zdolni do merytorycznej ze sobą dyskusji...
144: F.F. z IP: 81.168.194.* (2008-10-28 08:01)
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, prawda? Bardzo to widać. Tylko od niektórych powinno się wymagać obiektywizmu, drodzy sędziowie- wspaniale wykształceni i przygotowani do zawodu pare lat temu. Niestety urodziłam się 4 lata za późno, dostałabym etat asesora od razu i wszystko by było ok. Teraz zarabiam mniej od pani z sekretariatu po maturze, a ci szczęściarze sprzed 4 lat zachowują się wobec asystentów bardzo arogancko. A co do pracy fizycznej- zeby móc kształcić się przez 8 lat też trzeba było fizycznie zachrzaniać w każdy wolny miesiąc-tyle, że nie w Polsce.
145: anka z IP: 79.185.87.* (2008-10-29 18:23)
do miz ogin: toteż ja nie pozwoliłam aby moje dziecko poszło w moje ślady, zresztą sam nie chciał, twierdził, że za żadne pieniądze...Widział jak na początku przeżywałam każdą orzeczoną karę bezwzględną,jak po nocach pisałam uzasadnienia i w święta szłam na dyżur aresztowy (teraz jest fajnie bo są telefony komórkowe). Dzięki Bogu wykonuje inny zawód, a co do mojego sumienia miz ogin - to mam je czyste.
146: mohairhead z IP: 83.10.142.* (2008-10-29 21:00)
Szczerze współczuje tym wszystkim młodym prawnikom, którzy są w tej chwili na lodzie. Tym wszystkim, którzy pozdawali egzaminy sędziowskie i nie znalazły się dla nich etaty asesorskie, Mojemu pokoleniu było znacznie łatwiej. Z drugiej strony to jest nauczka - baaaardzo bolesna, że od takich instytucji jak sądy i prokuratura trzeba trzymać się z daleka. Zyczę Wam wszystkim dużo szczęścia, poszukajcie pracy gdzie indziej, a za parę lat będziecie mogli swoim utogowionym kolegom śmiać się w twarz. Wiem, co piszę. Wszyscy moi koledzy i znajomi, którzy z róznych powodów nie zostali sędziami wznosi modły do Opatrzności Bożej, że tak nad nimi czuwała.
147: mec z IP: 89.108.246.* (2008-10-29 22:04)
do 18 ja tam bardzo lubię panie z sekretariatów, czasami to naprawdę, aż trudno się skoncentrować.
148: wuju z IP: 89.108.246.* (2008-10-29 22:19)
do miz. ogin, chłopie, co Ty piep..., porównujesz tirowca do sędziego, może jeszcze tirówkę do sędzi, ta / tirówka / to dopiero ma ciężkie życie, tirowiec to taki koleś, który cały dzień siedzi za kierownicą i z nudów myśli tylko jaki przewał zrobić na pracodawcy, tak jest tym zaaprbowany, że wyprzedzając innego tirowca zmienia pas ruchu nie oglądając się lusterko, jak już się zmęczy to wypatruje jakiejś Swiety, znam ten typ doskonale bo obsługuję firmę transportową - banda durniów, żeby zaś zostać sędzią trzeba zdać egzamin sędziowski, spróbuj zapamiętać sam zakres obowiązujący na ten egzamin, to Ci pewnie żyłka w mózgu pęknie z wysiłku gów..zjadzie
149: MGR - sekretarz sądowy z IP: 89.229.31.* (2008-12-21 00:13)
A co z sekretarzami sądowymi? czy sąd funkcjonowałby bez nich? chyba nie. co sędzia zrobiłby bez swojego sekretarza? pisałby protokoły na rozprawie, wzywał strony, rejestrowałby sprawy i to za 1300zł netto i skończonymi studiami ?!

Aby równomiernie rozłożyć pracę w sądach, wystarczy stworzyć listę sędziów rezerwowych różnych specjalności.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?