Komisja Europejska cyklicznie upomina państwa członkowskie, które nie wypełniają swoich zobowiązań wynikających z prawa unijnego. Decyzje podjęte przez komisję dotyczą 11 sektorów i dziedzin polityki UE m.in. zdrowie, migracja, energia, środowisko czy stabilność finansowa. Jak KE oceniła polskie zobowiązania unijne w ostatnim miesiącu?

Niska jakość powietrza

W przypadku gdy państwo członkowskie nie zapewni zgodności z prawem UE, komisja może podjąć decyzję o skierowaniu sprawy do Trybunału Sprawiedliwości. Tak też się stało w przypadku Polski.

KE wniosła sprawę do Trybunału za niską jakość powietrza. Utrzymuje się w nim wysoka zawartość pyłu, co może zagrażać zdrowiu publicznemu. Komisja przyznała, że przez co najmniej 5 ostatnich lat dobowe dopuszczalne wartości pyłu zawieszonego w powietrzu (PM10) były stale przekraczane w 35 spośród 46 stref jakości powietrza w Polsce.  Uzasadniając swoją decyzję KE informuje o zagrożeniach związanych z uchybieniem tego zobowiązania.

„Cząstki pyłu mogą powodować astmę, schorzenia układu krążenia, nowotwory płuc i prowadzić do przedwczesnej umieralności, która przekracza roczną liczbę zgonów w wyniku wypadków drogowych. Unijne przepisy dotyczące jakości powietrza i czystszego powietrza dla Europy nakładają na państwa członkowskie obowiązek ograniczenia narażenia obywateli na pył zawieszony”- czytamy w uzasadnieniu. KE w tej sprawie upomniała także 15 innych krajów członkowskich. Do Trybunału Sprawiedliwości złożono pozew przeciwko Polsce i Bułgarii.

Polski resort środowiska nie obawia się jednak sankcji. - Obecnie Polsce nie grozi żadna kara w związku z decyzją Komisji o postawieniu Polski przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. Polska od wielu lat podejmuje działania, aby jakość powietrza uległa znaczącej poprawie - komentuje ministerstwo.

Kolejne pozwy: Prawo jazdy i bezpieczeństwo krwi ludzkiej

Kolejny pozew skierowany do Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczy niedopełnienia obowiązku prawidłowej transpozycji przepisów w sprawie praw jazdy. Obok Niemiec i Finlandii, Polska nie dostosowała przepisów do zaleceń unijnych. Zdaniem KE Polska nie wydawała praw jazdy na wymagane okresy ważności. Zarzuca się także niezdefiniowanie niektórych kategorii praw jazdy. Przedmiotem pozwu jest też niewdrożenie przepisów dotyczących miejsca zamieszkania, zwłaszcza w odniesieniu do osób mieszkających kolejno w różnych krajach UE.

Jak informuje Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa, w Sejmie trwają prace nad rządowym projektem ustawy o kierujących pojazdami, który dokonuje zmian w przepisach dotyczących wydawania uprawnień do kierowania pojazdami w oczekiwanym przez Komisję Europejską zakresie.

Trzeci pozew KE skierowany do trybunału dotyczy niedostosowania przepisów unijnych dotyczących ludzkiej krwi. Dyrektywa unijna zawiera szereg przepisów mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa krwi, w tym przepisy o minimalnym wieku dawców, warunki importu krwi z państw trzecich i obowiązki sprawozdawcze placówek służby krwi. W uzasadnieniu KE zwraca uwagę na polskie przepisy stanowiące o nieletnich dawcach. Stwierdza „niższy poziom ochroni niż przepisy unijne”. Wątpliwości komisji dotyczą także kwestii przewozu krwi i rocznych sprawozdań z działalności placówek służby krwi.

Ministerstwo Zdrowia zaprzecza tym zarzutom. - Wszystkie normy określone w dyrektywach Unii Europejskiej odnoszących się do krwiodawstwa i krwiolecznictwa są w Polsce przestrzegane i pod tym względem standardy w zakresie bezpieczeństwa krwi są zachowane, zarówno dla biorców jak również dawców - informuje ministerstwo.

Stabilność finansowa

Komisja swoją decyzją podważyła także polską stabilność finansową. Polska została wezwana do wdrożenia dwóch dyrektyw unijnych: przepisów o konglomeratach finansowych i o systemie gwarancji depozytów. Pierwsza dotyczy grup finansowych działających w sektorze bankowym, ubezpieczeniowym i inwestycyjnym. Dyrektywa ta ma na celu wzmocnienie systemu nadzorczego. Przepisy o systemie gwarancji depozytów podnoszą poziom ochrony depozytów poprzez szybsze wypłaty i lepszą wymianę informacji. Dyrektywa wprowadza wymóg prefinansowania wszystkich systemów gwarancji depozytów, aby zapewnić, że będą one w stanie wypełniać swoje zobowiązania w stosunku do deponentów. Takie założenia miały być wcielone do polskiego prawodawstwa do 3 lipca 2015 r.

Niewdrożenie tych dyrektyw w ciągu kolejnych dwóch miesięcy może skutkować skierowaniem sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE. Według Traktatu o funkcjonowaniu UE, gdy państwa członkowskie nie wdrożyły dyrektywy w uzgodnionym terminie, KE może zwrócić się do Trybunału z wnioskiem o nałożenie na nie grzywny.