statystyki

Nowelizacja PiS ws. TK częściowo niezgodna z konstytucją

09.12.2015, 15:13; Aktualizacja: 09.12.2015, 19:03
Trybunał Konstytucyjny,

Trybunał Konstytucyjny, PAP/Paweł Supernak źródło: PAP

Pięcioosobowy skład TK jednogłośnie orzekł niekonstytucyjność zapisów: o możliwości ponownego wyboru sędziów w miejsce wybranych 8 października, a mających zastąpić tych, których kadencja wygasała 6 listopada 2015 r.; o tym że osoba wybrana na sędziego TK składa w ciągu 30 dni ślubowanie wobec prezydenta RP; o tym, że ślubowanie zaczyna kadencję sędziego; o wygaszeniu kadencji obecnego prezesa i wiceprezesa TK oraz o możliwości dwukrotnego powołania na prezesa TK.

Reklama


Reklama


Tym samym TK uwzględnił w przeważającej mierze skargi na listopadową nowelizację, złożone przez PO, RPO, KRS i I prezes SN. Wyrok wejdzie w życie w dniu jego opublikowania w Dzienniku Ustaw.

Choć TK dostrzegł "liczne wady procesu legislacyjnego wynikające z naruszenia regulaminu Sejmu i ustawy o KRS", to nie stwierdził niekonstytucyjności całej nowelizacji z tego tylko powodu. Podtrzymał pogląd pełnego składu TK z 2013 r., że naruszenie regulaminu Sejmu nie powoduje samo przez się naruszenia konstytucji.

Ewentualne wkroczenie w tę tematykę wymagałoby pełnego składu TK - mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Piotr Tuleja. Skład pełny (minimum to 9 sędziów) nie był w środę możliwy, choć pierwotnie był on wyznaczony do tej sprawy. Jednak później prezes TK Andrzej Rzepliński i wiceprezes Stanisław Biernat - na swój wniosek - zostali wyłączeni ze sprawy (bo badaliby swoje wygaszenie kadencji prezesa i wiceprezesa TK). Rzepliński zapowiedział zaś, że nie będzie wyznaczał do orzekania nowo wybranych 2 grudnia przez Sejm pięciu sędziów - dopóki nie wyjaśni się sprawa zaprzysiężenia 3 sędziów wybranych w październiku, których wybór TK 3 grudnia uznał za konstytucyjny.

Tuleja mówił, że problem konstytucyjności trybu uchwalenia nowelizacji ustawy o TK jest kwestią złożoną. "Z jednej strony należy brać pod uwagę wszystkie argumenty, które przedstawiali uczestnicy rozprawy (...) z drugiej strony jest to niezwykle delikatna materia polegająca na tym, że mamy do czynienia z zasadą autonomii parlamentu i sądowe wkraczanie w tą autonomię wymaga wypracowania bardzo precyzyjnych standardów. Jeśli takie wkroczenie miałoby nastąpić, wymagałoby wypowiedzi w pełnym składzie" - dodał. "W sytuacji, w której TK obecnie się znajduje, orzekanie w pełnym składzie nie jest możliwe i Trybunał nie widzi możliwości stwierdzenia niekonstytucyjności naruszenia trybu ustawodawczego" - wskazał.

TK nie miał wątpliwości, że postępowanie ustawodawcze co do nowelizacji nastąpiło z naruszeniem regulaminu Sejmu. Tuleja zwrócił uwagę, że pierwsze czytanie odbyło się w komisji, a nie na posiedzeniu plenarnym, między pierwszym a drugim czytaniem minęło kilkanaście godzin, nie skierowano projektu do podkomisji, ani nie analizowano go na kilku posiedzeniach komisji (odbyło się tylko jedno), zaś kolejne wydarzenia następowały jedno po drugim i – mówił sędzia – "trudno mówić, że odbyła się jakaś szersza debata nad projektem".

Przepis przejściowy nowelizacji, przewidujący ponowny wybór sędziów, jest niekonstytucyjny, bo doszło już do obsadzenia stanowisk sędziowskich w 2015 r. - mówił Tuleja. "Oceniając ten przepis, Trybunał podkreśla, że nie ocenia prawidłowości wyboru Sejmu, bo nie leży to w jego kompetencji, ale TK podkreśla, że popiera wyrok z 3 grudnia, gdy uznano, że w październiku doszło do prawidłowego wyboru 3 sędziów Trybunału" - oświadczył Tuleja.

Dodał, że w tej części TK zgadza się ze stanowiskiem Prokuratora Generalnego, który wskazał, że zaskarżony przepis w zakresie, w jakim umożliwia wybranie trzech sędziów w obecnej kadencji, na miejsce sędziów wybranych w poprzedniej kadencji Sejmu, jest niezgodny z konstytucyjną zasadą, w myśl której sędziów TK powinien wybrać właściwy organ - czyli w tym wypadku Sejm minionej kadencji.

Ponadto TK uznał, że jeśli prezydent ma wątpliwości konstytucyjne związane z wyborem sędziego TK, to powinien wystąpić z wnioskiem do TK, by zbadał zgodność z konstytucją podstawy prawnej takiego wyboru. W innym przypadku ma zaprzysiąc sędziego "niezwłocznie", a nie w 30 dni - jak stanowiła nowelizacja. Termin 30 dni na zaprzysiężenie Tuleja ocenił jako "z jednej strony za krótki, a z drugiej za długi". "Jeśli wątpliwości nie występują, to sędzia powinien być zaprzysiężony niezwłocznie, a jeśli występują, to z reguły będą trudne do rozstrzygnięcia w ciągu 30 dni" - dodał sędzia. Podkreślił, że tylko orzeczenie TK może w sposób ostateczny i powszechnie obowiązujący taką wątpliwość rozstrzygnąć.

Według TK uzależnienie rozpoczęcia biegu kadencji sędziego TK wybranego przez władzę ustawodawczą od złożenia przez niego ślubowania, oznaczałoby opóźnienie biegu kadencji, a także pośrednie włączenie prezydenta RP w tryb wyboru sędziego TK, mimo że konstytucja przewiduje w tej procedurze jedynie udział Sejmu. Sędzia mówił, że "udział prezydenta w procedurze zmierzającej do rozpoczęcia urzędowania nowo wybranego sędziego TK nie może być w żadnym razie utożsamiany z kompetencją głowy państwa do powoływania sędziów sądów powszechnych, administracyjnych czy SN".

"Ślubowanie przed prezydentem jest dopuszczalne; natomiast ustawodawca mógłby przyjąć różne rozwiązania - złożenie ślubowania przed Sejmem czy marszałkiem Sejmu" - dodał sędzia. Według TK dotychczasowy sposób rozpoczynania kadencji nie budził wątpliwości praktycznych. "Reguła jest prosta - jeśli Sejm wybiera sędziego, kiedy kadencję zakończył jego poprzednik, to ta kadencja zaczyna się z dniem wyboru, a jeżeli Sejm, wybiera sędziego TK w sytuacji, gdy kadencja jeszcze biegnie, to kadencja nowego sędziego zaczyna się dzień po zakończeniu kadencji poprzednika" - powiedział Tuleja. "Tak działo się w TK od 1997 r., od wejścia w życie konstytucji" - dodał sędzia.

Zakreślone czasowo kadencje prezesa i wiceprezesa TK można wprowadzić, ale skrócenie sprawowania funkcji obecnym to ingerencja w niezależność Trybunału - uznał TK. "Kadencja sędziego TK nie może być utożsamiana z kadencją prezesa" - wskazał Tuleja. Podkreślił, że dopuszczenie do sytuacji, w której organ władzy ustawodawczej może w dowolnym momencie skrócić okres sprawowania przez sędziego jednej z kierowniczych funkcji, oznaczałoby, że sędzia nie ma odpowiednich warunków, by w sposób zgodny z własnym sumieniem i bezstronnie realizować funkcje orzecznicze.

TK ocenił, że intencją ustawodawcy było wyłącznie wygaszenie kadencji prezesa, a nie jego kadencji jako sędziego (co sugerował RPO). "Wygasić można coś, co jest przewidziane, a obecnie kadencja prezesa nie może być utożsamiana z kadencją sędziego" - mówił Tuleja.

Według TK możliwość reelekcji prezesa TK jest nie do pogodzenia z zasadą sędziowskiej niezawisłości. Osoba mająca w perspektywie ponowne ubieganie się o sprawowany urząd może być szczególnie narażona na naciski - mówił Tuleja. Ocenił, że reelekcja może - nawet jeżeli nie faktycznie, to w odbiorze zewnętrznym - rzutować na postrzeganie postępowania prezesa TK i w tym zakresie zagraża niezależności TK. Ponadto trzeba pamiętać o tym, że prezes jest również orzekającym sędzią i z tego punktu widzenia taka reelekcja jest nie do pogodzenia również z zasadą sędziowskiej niezawisłości - tłumaczył sędzia.

Jak wyjaśnił, chodzi o sytuację, w której mogliby oni po trzyletniej kadencji ubiegać się o ponowne powołanie na te stanowiska, a taka decyzja zależałaby od prezydenta. Tuleja powiedział, że na świecie funkcjonują dwa rodzaje rozwiązań - prezesa sądu konstytucyjnego albo powołują na określoną kadencję sami sędziowie spośród swojego grona, albo robi to podmiot zewnętrzny (prezydent, parlament), ale wtedy, np. w Estonii, prawo wyraźnie wskazuje, że prezesem można być tylko jedną kadencję. "W tym drugim rozwiązaniu możliwe jest i dopuszczalne, że prezesa powołuje organ zewnętrzny w stosunku do TK, w tym może to być organ władzy wykonawczej, ale w takiej sytuacji nie łączy się tego rozwiązania z możliwością reelekcji" - zaznaczył Tuleja.

Reklama


Źródło:PAP

Polecane

Reklama

  • bolo(2015-12-09 16:07) Odpowiedz 1511

    A ja mam pytanie z innej serii czy wlascicielem waszej GazetyPrawnej jest Ringier Axel Springier - niemiecka spolka ktora kontroluje 80% gazet w Polsce. To tlumaczyloby wasza linie - sluzba Berlinowi. A Berlin nie boi sie tak zadnej innej partii jak wlasnie PiS.

  • Póki co ...(2015-12-09 16:49) Odpowiedz 61

    ... niezły kabaret .... a niebawem "Ani mru mru"... czyly cenzura pełną gębą.

  • Inspektor Pracy(2015-12-09 16:50) Odpowiedz 615

    Brawo Prezydent !!zdaniem składu PO TK Prezes nie ma kadencyjnosci - a jeżeli nie ma to wprowadzenie jej spowoduje ogłoszenie wyborow na ta funkcje. Zdaniem składu to sąd powinien wybierać z posrod siebie Przewodniczacego gdyż tam akurat PO ma większosć ,a zdaniem obywatela ? to naród! Brawo PIS ukazaliście czym jest ten zakłamany Trybunał ktory nawet ludzi zatrudnionych od 15 r zycia zmusil do 52 lat pracy uznając że matactwa ćpunka Tuska sa OK.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • tvp24,pl jest supernieobiektywna, dno i HANBA komp(2015-12-09 18:27) Odpowiedz 66

    Nie ma wątpliwości: TRYBUNAŁ WYDAŁ WYROK ZGODNY Z OCZEKIWANIAMI BENEFICJENTÓW MAGDALENKI. Przypominam, że TK w 1992 r. stwierdził niezgodność z Konstytucją "uchwały lustracyjnej" która miała doprowadzić do ujawniania nazwisk sędziów i polityków będących tajnymi współpracownikami UB i SB. Jak wiadomo ustawa ta była powodem odwołania przez Wałęsę i Tuska rządu Olszewskiego. Ponownie Trybunał ochronił konfidentów w maju 2007 r. uznając , że nowa ustawa lustracyjna jest częściowo niezgodna z Konstytucją.. W tym procesie doszło do szeregu bezprecedensowych decyzji z których sędziowie nigdy się nie wytłumaczyli. Można się tylko domyślać dlaczego politycy Platformy tak wściekle bronią instytucji która swój początek ma w stanie wojennym. Pozdrawiam. PS dziś gwiazdą wieczoru we wszystkich mediach głównego ścieku jest nie kto inny jak ZNAJĄCY SIĘ NA WSZYSTKIM Rysio PETRU !!! Czy ogladaliscie jednostronne dyskusje i komentarze w tvp.24,pl ? HANBA !!!

  • polak323(2015-12-09 17:12) Odpowiedz 57

    To ja teraz będę sobie orzekał czy mam płacić podatki czy nie, a co???Pięknie obronili kolegę prezesa TK, PO by przeszło 5 sędziów, ale cóż zmieniała się władza to trzeba zgarnąć 3. Niema zgody!! Nie da się zlikwidować TK, ich prezesa, ich wynagrodzeń, niczego, bo zawsze osądzą pod siebie!!

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • drwal(2015-12-09 17:00) Odpowiedz 513

    Ale jaja ale jaja ... kompromitacji PO+PSL i ich ludzi w TK ciag dalszy ...w 5 osob to TK moze sobie isc na osmiorniczki a te wypocina to opinia ... widac ze te cale "profesory" PO g wiedza o prawie

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • lubu(2015-12-09 16:47) Odpowiedz 45

    @bolo masz złe informacje z tego co wiem, (wystarczy trochę poszukać) właścicielem jest dalej Pan Pieńkowski...

  • MRUCZEK(2015-12-09 20:06) Odpowiedz 10

    SEDZIOWIE TRYBUNAŁU BEZ PARTYJNYCH ,,NOMINACJI'WYMIENIĆ WSZYSTKICH'

  • BUU(2015-12-09 22:20) Odpowiedz 11

    większość komentarzy to zakompleksionych niedouczonych maniaków psychicznie chorych którzy lubią węszyć w tyłkach bo nie mają kobiet.

  • Człowiek(2015-12-09 23:57) Odpowiedz 01

    Gnojki pokazują resztki władzy?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama