statystyki

PiS: Koniec z unikaniem odpowiedzialności dzięki immunitetowi

autor: Małgorzata Kryszkiewicz07.12.2015, 07:33; Aktualizacja: 07.12.2015, 12:34
sąd, prawo

Posłowie chcą też uporządkować i ujednolicić zasady obowiązujące przy uchylaniu ochrony immunitetowej wymienionym w projekcie organom państwowymźródło: ShutterStock

Przestępstwa popełnione przez posłów, senatorów, prezesa Najwyższej Izby Kontroli czy rzecznika praw obywatelskich nie ujdą im płazem tylko dlatego, że chroni ich immunitet. Okres przedawnienia w sprawach karnych będzie zawieszony przez czas sprawowania funkcji. Innymi słowy – jeśli przedawnienie następuje po 10 latach, nie będzie już miała miejsca taka sytuacja, że parlamentarzysta sprawujący funkcje przez trzy kadencje w ogóle uniknie odpowiedzialności za swoje czyny. Taki jest główny cel projektu, który w piątek wpłynął do Sejmu.

Reklama


Reklama


Jego autorem są posłowie PiS. Nowe regulacje mają objąć również generalnego inspektora ochrony danych osobowych, prezesa Instytutu Pamięci Narodowej i rzecznika praw dziecka. Zdaniem projektodawców ich propozycje będą pozytywnie przyjęte przez społeczeństwo, a to dlatego, że obecnie ma ono poczucie, iż „dochodzenie sprawiedliwości w sądzie wobec osób objętych immunitetem (...) jest prawie niemożliwe lub co najmniej bardzo utrudnione”.

Posłowie chcą też uporządkować i ujednolicić zasady obowiązujące przy uchylaniu ochrony immunitetowej wymienionym w projekcie organom państwowym. „W obecnym stanie prawnym istnieje wiele różnych uregulowań kwestii uchylania immunitetu osobom nim objętym, wobec których złożono wniosek o pociągnięcie do odpowiedzialności karnej” – zauważają projektodawcy. W ich opinii prowadzi to do nadmiernego wydłużenia postępowania i utrudnia pokrzywdzonym dochodzenie sprawiedliwości na drodze sądowej.

Po wejściu w życie projektu wnioski o uchylenie immunitetu trafiałyby – tak jak i teraz – do marszałka Sejmu (w przypadku senatorów do marszałka Senatu). Nowością jest propozycja, aby wnioski te kierowane były za pośrednictwem ministra sprawiedliwości. Tak miałoby być w sytuacji, gdy dana osoba jest podejrzana o popełnienie przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego.

– Propozycja jest niepokojąca. W procedurze zmierzającej do pozbawienia immunitetu takich organów jak RPO czy prezes NIK nie powinien brać udziału minister sprawiedliwości, który jest członkiem rządu. Te organy po to są wybierane przez Sejm, aby zapewnić im niezależność od organów władzy wykonawczej – zauważa Mariusz Bidziński, wspólnik w kancelarii Chmaj i Wspólnicy oraz wykładowca na Uniwersytecie Humanistycznospołecznym SWPS.

Etap legislacyjny

Projekt wpłynął do laski marszałkowskiej

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • obywatel(2015-12-07 16:26) Odpowiedz 72

    zlikwidować wszelkie immunitety, dość swiętych krów w postaci nietykalnych sedziów, prokuratorów itp.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • czytelnik(2015-12-07 14:32) Odpowiedz 41

    i bardzo dobrze

  • xvart(2015-12-07 14:16) Odpowiedz 30

    art. 104 par 1 Kodeksu karnego: "Przedawnienie nie biegnie, jeżeli przepis ustawy nie pozwala na wszczęcie lub dalsze prowadzenie postępowania karnego;" Nazywa się to spoczywanie biegu przedawnienia. Może ktoś im powie, że taki przepis obowiązuje w Kodeksie od 20 lat i nie trzeba go uchwalać ponownie?

  • kadencyjność posłow(2015-12-08 00:52) Odpowiedz 20

    wprowadzić kadencyjność posłów max 2 dwie kadencje i niech idą do prywatnej roboty trochę popracować, żadnych emeryturek ani rent na zapomogę. Dość bycia wiecznym posłem z wiecznym immunitetem i życia ponad prawem.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama