Tak twierdzi prokurator generalny w stanowisku wyrażonym do sprawy zainicjowanej przed TK wnioskiem grupy posłów. Jego zdaniem ustrojodawca nie bez powodu przyjął konstrukcję, zgodnie z którą kadencja sędziów TK jest zindywidualizowana. Ma to bowiem „zabezpieczać przed monopolizowaniem decyzji o wyborze grupy sędziów przez aktualną większość parlamentarną”.

To jedyne zastrzeżenie, jakie zgłosił Andrzej Seremet. Nie podzielił bowiem pozostałych wątpliwości co do pozostałych 11 zarzutów zgłoszonych przez posłów, w tym m.in. tego o braku kadencyjności prezesa i wiceprezesa TK.