Przepisy ustawy o koncesjach na roboty budowlane, nad którą pracują posłowie z sejmowej Komisji Infrastruktury, mają zachęcić przedsiębiorców do inwestowania w przedsięwzięcia publiczne. Procedura ma być łatwiejsza niż obecne regulacje o koncesjach w prawie zamówień publicznych. Prawnicy ostrzegają, że przekazanie sądom administracyjnym sporów między koncesjonariuszem a przedsiębiorcom jest błędem. Mogą one trwać dłużej niż rozstrzyganie spraw na gruncie p.z.p.

Brak spójności

Koncesje to zobowiązanie cywilnoprawne między administracją a przedsiębiorcą. Spory dotyczące wyboru firmy powinny być rozstrzygane przed sądami powszechnymi lub arbitrażem - argumentują eksperci.

- Powstanie ryzyko przewlekłości postępowania przed WSA oraz NSA - ostrzega Michał Zieniewski, partner w kancelarii DLA Piper.

- Zaskakujące jest to, że spory dotyczące cywilistycznej procedury koncesji będzie rozstrzygać sąd administracyjny. Właściwość sądu cywilnego lub podobnie jak w zamówieniach publicznych najpierw Krajowej Izby Odwoławczej byłaby zrozumiała - ocenia Włodzimierz Dzierżanowski, prezes zarządu Grupy Doradczej Sienna.

- W projekcie wyłącza się prawo negowania rozstrzygnięć koncesjodawcy przy udzielaniu koncesji do 5,15 mln euro. Właściwie więc władze publiczne mogą w dość nieskrępowany sposób wybierać partnerów - przedsiębiorców, którzy będą zarabiać dzięki wykonywaniu zadań publicznych - dodaje Włodzimierz Dzierżanowski.

Wstrzymanie umowy

Firmie ubiegającej się o koncesję będzie przysługiwała skarga do WSA.

- Skarga wstrzyma zawarcie umowy. Projekt zakłada, że na wniosek koncesjodawcy WSA będzie mógł wyrazić zgodę na zawarcie umowy pomimo skargi, to jednak zgoda może być wyrażona tylko wtedy, kiedy negatywne konsekwencje wstrzymania zawarcia umowy dla interesu publicznego mogłyby przewyższyć wynikające z tego korzyści dla ochrony wszystkich interesów, co do których zachodzi prawdopodobieństwo doznania uszczerbku w wyniku czynności podjętych przez koncesjodawcę - wskazuje Michał Zieniewski.

- Trudno zakładać, aby w oparciu o taką przesłankę sądy udzielały zgody na zawarcie umowy, poza najbardziej oczywistymi przypadkami - dodaje Michał Zieniewski.

- Obawy budzi też fakt, że spory z zakresu zamówień będzie rozstrzygać Krajowa Izba Odwoławcza, a z koncesji - sądy administracyjne. Może to spowodować rozbicie orzecznictwa - ostrzega Włodzimierz Dzierżanowski.

Spółki komunalne

Kontrowersje wzbudza też możliwość udzielania przez administrację koncesji własnym spółkom komunalnym bez otwartych negocjacji.

- W projekcie ustawy pojawia się pomysł udzielania koncesji z pominięciem otwartych procedur jednostkom komunalnym. To zapewne znowu wywoła obawy prywatnych konkurentów spółek gminnych - wskazuje Włodzimierz Dzierżanowski.

Rzeczywiście przedsiębiorcy obawiają się tego pomysłu.

- Projekt ustawy o koncesji pomija w tym zakresie reguły wolnej konkurencji. Europejski Trybunał Sprawiedliwości wielokrotnie podkreślał, iż regułą jest konkurencyjne udzielanie koncesji przez podmioty publiczne - wskazuje Michał Dąbrowski, wiceprezes Polskiej Izby Gospodarki Odpadami.

Sejmowa podkomisja zajmująca się projektem rekomendowała jego odrzucenie. W tym tygodniu do projektu ustosunkuje się Komisja Infrastruktury.

OPINIA

ANDRZEJ PANASIUK

wiceminister infrastruktury

Orzecznictwo Krajowej Izby Odwoławczej dotyczy spraw związanych z zamówieniami publicznymi, czyli dotyczy nabywania aktywów przez zamawiającego niezbędnych do realizacji zadań publicznych. Natomiast procedura koncesyjna jest procedurą zmierzającą do wyboru partnera, który w imieniu zamawiającego i pod jego nadzorem będzie realizował zadania publiczne. Wprowadzenie kontroli sądowo-administracyjnej ma na celu odformalizowanie i uelastycznienie całej procedury poprzez między innymi skoncentrowanie się na kontroli legalności.