statystyki

Kochański: Mediacji trzeba się nauczyć, by ją zrozumieć

autor: Ewa Szadkowska16.10.2015, 10:44; Aktualizacja: 16.10.2015, 11:04
biznes, praca, rozmowa

Mediacja, która prowadzi do ugody, oznacza konieczność znalezienia rozstrzygnięć kompromisowych, często zrezygnowania z części własnych roszczeń, czyli „pójście na ustępstwa” - wyjaśnia prawnikźródło: ShutterStock

W 2008 r. przeszedłem własną golgotę - przez 10 miesięcy musiałem bronić firmy, którą stworzyłem, przed wrogim przejęciem. Dzięki mediacji udało mi się szybciej zakończyć tamten koszmar - mówi Piotr Kochański, adwokat, partner zarządzający w kancelarii Kochański Zięba i Partnerzy.

Reklama


Reklama


Ewa Szadkowska: Czy zdarzyło się, by klient sam pana poprosił o podjęcie próby rozwiązania sporu w drodze mediacji?

Piotr Kochański: Zdarzyło mi się wielokrotnie, że klient pytał o pomoc w sprawie, w której groził proces, czyli z reguły długotrwałe, drogie, skomplikowane i zabierające energię postępowanie, nie nazywając tego wprost prośbą o mediację, ale sugerując takie rozwiązanie. W kilku takich przypadkach mediację udało mi się zorganizować i doprowadzić ją do końca z dobrym skutkiem dla klienta.


Pozostało jeszcze 85% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama