statystyki

Instrumenty zbyt rzadko używane

autor: Cezary Kosikowski02.10.2015, 08:50; Aktualizacja: 02.10.2015, 08:55

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Mechanizm kontroli tworzenia prawa w Polsce wymaga zmian, gdyż jest nieskuteczny

Reklama


Reklama


W ostatnim felietonie (patrz: „Do psucia, gotowi, start”, Prawnik z 4 września 2015 r.) opisałem, kto i jak psuje prawo podczas jego tworzenia. Czas odpowiedzieć na pytanie, czy można temu zapobiec i w jaki sposób? W szczególności należy upewnić się, czy normując proces tworzenia prawa, przewidzieliśmy stosowanie odpowiednich instrumentów kontroli i czy one dobrze działają w praktyce na szczeblu rządu i parlamentu oraz Prezydenta RP.

Kontrola tworzenia prawa przez rząd ma głównie charakter kontroli wewnętrznej, wzbogaconej w pewnym zakresie o elementy weryfikacji społecznej (konsultacje z  partnerami społecznymi). Regulamin prac Rady Ministrów (RM) z 2013 r. wskazuje na to, kto może inicjować prace legislacyjne rządu oraz jak należy opracowywać i postępować z projektami rządowymi. W regulacjach tych określone są też mechanizmy kontroli.

Zasadą jest, że prace nad projektem rządowego aktu normatywnego mogą być podejmowane, jeżeli jego opracowanie wynika w szczególności z: 1) obowiązujących przepisów; 2) konieczności wdrożenia lub wykonania prawa unijnego; 3) przyjętych strategii lub programów; 4) dokonanych analiz i ocen stanu prawnego lub sytuacji społeczno-gospodarczej, w tym uwzględniających konsultacje zagadnień z danej dziedziny życia społeczno-gospodarczego. Niestety nie przewidziano obowiązku prowadzenia i ogłaszania analiz i  ocen stanu prawnego. Nie prowadzi ich obecnie Rządowe Centrum Legislacji (RCL) ani Rada Legislacyjna (RL). Czy jest to takie trudne, skoro w przeszłości były one tam sporządzane? Gdyby dzisiaj analizy takie były opracowywane i ogłaszane w Biuletynie Informacji Publicznej, to mogłyby służyć wszystkim uczestnikom procesu tworzenia prawa. Natomiast ich brak sprawia, że w praktyce rząd uruchamia prace legislacyjne najczęściej na podstawie doraźnych ocen sytuacji wewnętrznej i zewnętrznej państwa lub w oparciu o to, co zostało publicznie zadeklarowane przez premiera jako lidera partii rządzącej bądź co obiecano strajkującym. Tak nie powinno się tworzyć prawa.

Regulamin prac RM przewiduje, że przystąpienie do sporządzania projektu dokumentu ma być poprzedzone złożeniem wniosku o wprowadzenie tegoż do „właściwego” wykazu prac legislacyjnych. Sugeruje to, iż wykazów jest wiele, ale z regulaminu nie wynika, kto i  jak ma je prowadzić i aktualizować oraz kto może z nich korzystać. Niewiele znaczy więc to, że RM szczegółowo unormowała tryb postępowania z rządowymi projektami aktów normatywnych, umieszczając w nim także elementy wewnętrznej kontroli, chociaż niektóre z nich zasługują na pozytywne oceny. Dotyczy to m.in. opracowywania założeń ustawy oraz uzasadnienia projektu ustawy i oceny skutków regulacji (OSR). Bardzo interesującym instrumentem kontrolnym jest także test regulacyjny pokazujący istotę problemu podlegającego rozwiązaniu w ramach ustawy oraz ocena skutków regulacji w praktyce (OSR-ex post). Szkoda, że obydwa sprawdziany nie muszą być stosowane obligatoryjnie.


Pozostało jeszcze 89% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama