Dziś pieszy ma pierwszeństwo przed pojazdem, znajdując się już na pasach. Kierujący pojazdem ma wówczas bezwzględny obowiązek zatrzymania się i przepuszczenia przechodnia. Projekt, który dziś trafi pod głosowanie, rozszerza ten nakaz także w stosunku do pieszego, który dopiero oczekuje na możliwość wejścia na przejście.

Jedynym pojazdem, przed którym pieszy oczekujący przed pasami nie będzie miał pierwszeństwa, jest tramwaj. Tak jak dotychczas tramwaj będzie musiał ustąpić pierwszeństwa przechodniowi, tylko gdy ten już się znajduje na przejściu.

Proponowane przez Platformę Obywatelską przepisy nie oznaczają jednak, że pieszy będzie mógł wtargnąć pod koła nadjeżdżającego auta. Zgodnie z projektowanym art. 13 ust. 1b przed wejściem na pasy pieszy jest obowiązany zatrzymać się i upewnić, czy kierujący pojazdem ustępuje mu pierwszeństwa.

Według wnioskodawców projekt ma przyczynić się do zmniejszenia liczby ofiar wśród pieszych i poprawienia sytuacji osób o ograniczonej sprawności ruchowej – starszych i niepełnosprawnych.

– To słuszne rozwiązanie, które funkcjonuje z powodzeniem na Zachodzie (w 15 państwach UE) i nie prowadzi do spowolnienia ruchu – ocenia prof. Ryszard Stefański, ekspert w dziedzinie prawa drogowego.

Jak podkreśla Marek Konkolewski z Komendy Głównej, przyjęcie ustawy pociągałoby za sobą konieczność zmiany taryfikatora mandatów.

– Jeśli ustawodawca wprowadzi obowiązek ustąpienia pierwszeństwa pieszemu oczekującemu na przejście, to za złamanie tego przepisu trzeba będzie przypisać jakąś liczbę punktów karnych. Oczywiście sankcja powinna być mniejsza niż za nieustąpienie pierwszeństwa na pasach, za które grozi 10 punków karnych, bo i waga wykroczenia byłaby mniejsza – zauważa policjant.

Losy ustawy ważyć się będą do ostatniej chwili. Za jest PO, przeciwko są PiS i PSL, które obawiają się wzrostu liczby wypadków. 

Etap legislacyjny

Projekt przed głosowaniem w Sejmie