statystyki

Windykator nie jest bezkarny. Ściąganie długów ma określone granice

autor: Anna Binkowska14.09.2015, 18:00
kredyty-rachunki-smutek

Z informacji podanych przez panią Krystynę wynika, że windykator stosuje wobec niej niedozwolone formy działania. Z całą pewnością za niezgodne z prawem należy uznać zachowania, które polegają na wykonywaniu zastraszających telefonów.źródło: ShutterStock

Pani Krystyna prowadzi firmę odzieżową. Od pewnego czasu ma poważne problemy finansowe, bo odbiorcy nie płacą za dostarczony towar. W związku z tym czytelniczka nie spłaca w terminie m.in. zaciągniętych kredytów. Nachodzi ją windykator – puka do drzwi o różnych porach, zostawia karteczki u jej rodziców, wykonuje zastraszające telefony. – Tłumaczę, że dług spłacę w pierwszym realnym terminie, jak tylko otrzymam pieniądze za swój towar. Niestety nie wiem, kiedy to nastąpi. Czy windykator postępuje zgodnie z prawem? Co mogę zrobić w tej sytuacji – pyta przerażona kobieta

Reklama


Reklama


Z informacji podanych przez panią Krystynę wynika, że windykator stosuje wobec niej niedozwolone formy działania. Z całą pewnością za niezgodne z prawem należy uznać zachowania, które polegają na wykonywaniu zastraszających telefonów. W konkretnych przypadkach mogą nawet nosić znamiona przestępstwa, o którym jest mowa w kodeksie karnym – karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 podlega ten, kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności. Niedopuszczalne jest także nachodzenie dłużnika w jego miejscu zamieszkania lub w pracy, jak również wpływanie na niego przez nękanie członków rodziny albo rozpytywanie o jego osobę i problemy sąsiadów.

Windykator ma natomiast uprawnienia do skierowania w stosunku do dłużnika wezwania do zapłaty, prowadzenia rozmów zmierzających do spłaty zadłużenia oraz tych, których celem jest rozłożenie należności na raty lub ewentualne przesunięcia terminu spłaty zadłużenia. Jeżeli windykator został należycie umocowany przez wierzyciela, będzie mógł wystąpić na drogę sądową w celu przymusowego dochodzenia należnego świadczenia.

Obecne regulacje prawne zapewniają jednak ochronę osób, które znalazły się w takiej samej bądź podobnej sytuacji jak pani Krystyna.

W pierwszej kolejności można rozważyć wystąpienie na drogę sądową z powództwem o naruszenie dóbr osobistych. Zasady te określa kodeks cywilny. Dobra osobiste człowieka, w szczególności jego zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska pozostają pod ochroną prawa cywilnego, niezależenie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Wymienione dobra osobiste mają jedynie charakter przykładowy, co pozwala żądać ochrony również innych.

Każda osoba, której dobra osobiste zostały naruszone cudzym działaniem, może domagać się zaniechania tego działania pod warunkiem, że jest ono bezprawne. Pani Krystyna może zatem wymagać, aby windykator nie tylko zaprzestał swojego postępowania, ale również dopełnił czynności potrzebnych do naprawienia skutków takiego postępowania. Na zasadach przewidzianych w przepisach prawa cywilnego może również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.

Pozew o naruszenie dóbr osobistych należy skierować do sądu okręgowego właściwego dla miejsca zamieszkania pozwanego. Z kolei powództwo przeciwko osobie prawnej lub też innemu podmiotowi niebędącemu osobą fizyczną, która narusza nasze dobra osobiste, wytacza się według miejsca ich siedziby.


Pozostało jeszcze 34% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • wiem(2015-09-30 21:35) Odpowiedz 00

    jest bezkarne!!! jest zupelnie bez kontroli! a zajmowanie emerytury graniczy z przestepstwem - bo nic emeryci o tym nie wiedza co ile jak i za co jak dlugo i wogole - ale to przeciez nie tylko emeryci nie wiedza caly ten bajzel na kolkach jest bezprawny i bez udzialu pokrzywdzonych niby dluznikow! te windykacje to sciema! to przestepstwo w stosunku do cywilnych osob w kraju!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama