Prezydent podpisał nowelę Kpk dotyczącą rejestrowania rozpraw karnych

28.08.2015, 12:15

Sejm uchwalił nowelę Kpk w lipcu, Senat nie zgłosił do niej poprawek. W ocenie resortu sprawiedliwości przejście od pisemnego protokołowania do nagrywania rozpraw przyspieszy postępowanie i zapewni większą dokładność protokołów. Docelowo protokołem rozprawy karnej ma być nagranie - ale planuje się to dopiero na moment, gdy gotowe na to będą też prokuratury i policja.

Reklama


Reklama


Źródło:PAP

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • m.s(2015-10-19 16:45) Zgłoś naruszenie 00

    Uważam, że w obecnej sytuacji, gdzie mentalność sędziowska jest mocno zakorzeniona w najgłębszym PRLu - układy, stronniczość, zastraszanie stron, krzyczenie i obrażanie świadków/stron, wyśmiewanie, szydzenie, nieudzielenie głosu jednej stronie i zezwalanie na obrażanie przez drugą - jest dobrym wyjściem. Zdyscyplinuje to sędziów i zmusi do zachowywania się w sposób profesjonalny. A i wałki będzie trudniej kręcić. Bo każde słowo zostanie zarejestrowane, i taki sędzia już nie będzie się mógł wywinąć "bo mnie źle zrozumieli" (co to w ogóle za tłumaczenie?)

    Odpowiedz
  • nie zgadniecie kto(2015-09-02 18:27) Zgłoś naruszenie 00

    w cywilnym nagranie miało zastąpić protokół pisemny od początku tego roku, protokolanci mieli stać się zbędni, albo nudzić się na sali rozpraw :), jednak jak to w Polsce, nagranie nagraniem a protokół nadal pisany jest w całości, z pełnymi zeznaniami stron i świadków. Nagrywanie rozpraw spowolniło rozpoznawanie spraw cywilnych, utrudniło stronom, które nie mają pełnomocników prowadzenie własnych spraw, no i taki szczegół, protokolancie mają dwa razy więcej pracy na sali rozpraw i cztery razy więcej w sekretariacie po rozprawie.

    Odpowiedz
  • BB(2015-08-31 07:33) Zgłoś naruszenie 00

    Jestem za stenotypią!!! Tylko ciekawe czy w Polsce da radę?
    Osobiście byłam w sądzie, na różnych rozprawach i denerwowało mnie ciągłe przerywanie zeznań, bo protokolantka nie zapisała moich słów z prędkością ich wypowiadania, co wcale mnie nie dziwi, bo potrafię mówić dosyć szybko jak się denerwuję. Na sprawie nagrywanej nikt nie przerywa i można od początku do końca na jednym oddechu wygłosić, co ma się do powiedzenia i do widzenia!

    Odpowiedz
  • zorientowany(2015-08-28 21:33) Zgłoś naruszenie 00

    Ktoś zwariował w imię totalnej nieufności do sądownictwa i chęci "podsłuchiwania" wszystkich i wszystkiego.Tymczasem miłośnicy podsłuchów niech zauważą, że język potoczny jest zanieczyszczony szeregiem zwrotów i wyrażeń, które nie mają żadnego znaczenia dla sprawy, a poszerzają protokół z rozprawy, Przeczytajcie sobie zapis podsłuchów od Sowy,W 2-3 godzinnej rozmowie jest więcej ochów i achów, półsłówek itp niż rzetelnej informacji.Chorzy z podejrzliwości ludzie tworzą nasze prawo, na którym zarabiają firmy krzaki, wygrywające w dziwnych okolicznościach przetargi, o których po kilku latach dowiadujemy się,że były ustawione.

    Odpowiedz
  • cr(2015-08-28 13:30) Zgłoś naruszenie 00

    Idą na całość, przewał goni przewał, byle tylko wcisnąć sprzęt informatyczny do nagrywania, magazynowania danych... Już teraz system jest niewydolny, a za chwilę będzie spektakularny upadek wymiaru sprawiedliwości w imię bezmyślnej, szkodliwej informatyzacji. To na co nie stać tak bogatych państwa jak USA, Niemcy funduje się biedocie z Polski. Za kilka lat CBA wyjaśni kulisy tych zamian...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama