statystyki

Czy sąsiad ma prawo wtargnąć na naszą działkę?

autor: Małgorzata Piasecka - Sobkiewicz17.08.2015, 19:00
Są sytuacje, w których swobodę właściciela do korzystania z własnej działki ograniczają zakazy ujęte w przepisach oraz zasady współżycia społecznego.

Są sytuacje, w których swobodę właściciela do korzystania z własnej działki ograniczają zakazy ujęte w przepisach oraz zasady współżycia społecznego.źródło: ShutterStock

Sąsiadka chciała od moich rodziców kupić działkę, aby dołączyć ją do swojej. Gdy odmówili sprzedaży, stara się ze wszystkich sił obrzydzić im korzystanie z niej. Nieustannie ma pretensje o to, że nie dbają o krzewy rosnące na skraju obu działek, i zarzuca, że chcą przez to naruszyć granicę, zabrania im prowadzić drobne prace ziemne, twierdząc że spowoduje to obsunięcie się skarpy na jej domek letniskowy. Pod różnymi pretekstami wchodzi też na ich grunt bez uprzedzenia. Czy nie przekracza swoich uprawnień? – pyta pani Antonina

Reklama


Reklama


Są sytuacje, w których swobodę właściciela do korzystania z własnej działki ograniczają zakazy ujęte w przepisach oraz zasady współżycia społecznego. Nie wolno mu np. prowadzić robót ziemnych w taki sposób, aby groziło to utratą oparcia sąsiednim nieruchomościom. Chodzi o możliwość obsunięcia się ziemi, co może spowodować zawalenie się budynku lub uszkodzenie jego konstrukcji. Aby jednak sąsiadka mogła skutecznie występować z roszczeniami i wytoczyć sprawę o zakazanie prowadzenia robót ziemnych, zagrożenie musi być obiektywne. Może to zobić nawet wtedy, gdy prace prowadzone są na podstawie pozwolenia budowlanego. Zanim jednak sąd wyda zakaz ich prowadzenia, na temat tego, czy stanowią obiektywne zagrożenie, wyda opinię biegły sądowy.

Kolejne zarzuty dotyczą krzewów znajdujących się na granicy gruntów. Obowiązuje zasada, że drzewa i krzewy rosnące na granicy obu działek, jak również mury, płoty, miedze, rowy i inne urządzenia służą do wspólnego użytku sąsiadów i dlatego korzystając z nich, muszą ponosić wspólnie koszty ich utrzymania. Taki obowiązek ciąży na nich wspólnie bez względu na to, kto postawił płot lub mur bądź zasadził krzewy i drzewa, przepisy jednak nie precyzują, w jaki sposób koszty powinny się rozłożyć na obie strony. Ten obowiązek nie obejmuje jednak sadzenia nowych drzew lub wybudowania nowego płotu albo muru na granicy. Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w uchwale z 24 stycznia 2002 r. w sprawie sygn. akt IIICZP 75/01. Natomiast obu sąsiadom przysługuje prawo do zrywania owoców z tych drzew i krzewów.

Jeżeli jednak granice obu działek stały się sporne z powodu zniszczenia części zasadzonych tam przed laty drzew i krzewów, a stanu prawnego nie można obecnie stwierdzić, to trzeba je ponownie ustalić. Pozwoli to uniknąć dalszych sporów, tym razem o granicę. Można je określić według ostatniego stanu spokojnego posiadania, a przy przeprowadzeniu tej procedury powinni współdziałać właściciele obu działek. Gdyby postępowanie rozgraniczeniowe nie doprowadziło do ugody między nimi, to granice ustali sąd. Może przy tym przyznać jednemu z właścicieli odpowiednią dopłatę.

Odnosząc się do wtargnięcia na działkę rodziców, trzeba stwierdzić, że nie zawsze mamy rację, zarzucając sąsiadowi, iż bez uprzedzenia wchodzi na nasz teren, nawet jeśli przy tym spowoduje szkody.

Jeżeli sąsiadka jest np. właścicielką roju pszczół, to ma prawo poszukiwać go nawet na sąsiedniej działce. Jeśli bowiem nie odszuka go w ciągu trzech dni od dnia wyrojenia, jego właścicielem staje się ten, kto objął go w posiadanie. Dlatego dotychczasowy właściciel powinien go przed upływem tych trzech dni odnaleźć. W tym czasie ma prawo domagać się wydania go.

Sąsiadka może również wejść na nieruchomość rodziców czytelniczki, aby zerwać owoce z drzew, które rosną na jej działce, ale ich gałęzie zwieszają się na sąsiednią. Natomiast owoce, które już spadły z drzewa i leżą na działce rodziców, należą do nich.


Pozostało jeszcze 47% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Trzabrac(2015-08-18 14:16) Odpowiedz 21

    ...najpierw jabłka, później dom, następnie całą dzialke

  • Wyższa szkoła jazdy,(2015-08-17 20:01) Odpowiedz 21

    zerwać własne może, ale zebrać leżących już nie. Chłop by tego nie wymyślił, trzeba 6 lat studiować i ze dwadzieścia praktykować, żeby takiego knota ukulgać.

  • poco(2015-08-18 00:49) Odpowiedz 20

    Do mnie wszedł by tylko raz bez pozwolenia. Następnym by go wynieśli. Bez prawomocnego postanowienia sądowego nikogo nie wpuścił bym na teren mojej działki. Moja działka, moje prawa na niej rządzące, oczywiście poza prawnie ustanowionymi wyjątkami. Przed wejściem MUSI uzyskać moją zgodę, czy to się komu podoba, czy nie. Co do owoców, to sprawa jasna. To co jest po jego stronie, to jego. Dla spokojności usunąć sporne nasadzenia jeżeli znajdują się w złej odległości od granicy lub poobcinać gałęzie, a płot postawić natychmiast, po uprzednim wytyczeniu działki przez geodetę uprawnionego. Musi obowiązywać bezwarunkowe prawo własności, inaczej posiadanie czegokolwiek nie ma sensu, skoro sąsiad może łazić po moim terenie kiedy tylko chce lub ma ochotę. O pułapkach na intruzów nie wspomnę. Jeżeli wtargnie na moją własność bez mojej zgody, to znaczy w zamiarze ma wyrządzenie szkody, kradzież itp., a ja mam prawo bronić swojej własności. Tu nie chodzi o te jabłka, ale o to ,po coś tam wlazł.

  • Zgladac(2015-08-18 10:44) Odpowiedz 10

    ...jabłka są tanie, można kupić skrzynkę na targu i jeść do woli, jablkowy spór to tylko pretekst...

  • pytanie(2015-08-18 07:41) Odpowiedz 01

    Od razu musi wtargnąć? Nie może po prostu wejść?

  • Naleczxxx(2015-08-18 00:28) Odpowiedz 01

    Sąsiadka lub sąsiad z piwkiem i kiełbaską na grila itp. spokojnie może na działkę wtargnąć.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama