statystyki

Sędziowie i prokuratorzy lepszymi karnistami niż adwokaci, czyli historia pewnego przetargu

13.08.2015, 06:31; Aktualizacja: 13.08.2015, 06:38
Grzegorz Kukowka

Grzegorz Kukowkaźródło: Materiały Prasowe

Okazuje się, że przedstawiciele palestry mogą tworzyć nowe przepisy karne, ale już nie mogą pisać o nich podręczników na zlecenie Uniwersytetu Śląskiego. Między innymi dlatego, że ukończyli... nie dość prestiżową aplikację.

Reklama


Reklama


Starożytni filozofowie sformułowali wiele ciekawych pytań, na które trudno znaleźć prostą odpowiedź. Niełatwo orzec, czy pierwsze było jajko, czy kura. I chociaż wszyscy wiemy czym jest koń, sofizmat Gonsung Longa, starożytnego chińskiego filozofa, wzbudza wątpliwości nawet co do tego, czy biały koń w istocie jest koniem. Można wybierać w paradoksach, sporo jest jeszcze nierozwiązanych. A jak się okazuje, z dnia na dzień powstają nowe.

Grzegorz Kukowka

Grzegorz Kukowka

źródło: Materiały Prasowe


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • :-)(2015-08-15 12:22) Zgłoś naruszenie 00

    Aplikacja sądowa to nie to samo co sędziowska

    Odpowiedz
  • kaka(2015-08-13 10:49) Zgłoś naruszenie 00

    Prof. Kruszyński odbył aplikacje sądową.

    Odpowiedz
  • tester(2015-08-13 17:53) Zgłoś naruszenie 00

    jak większość adwokatów o dłuższym stażu, bo w dawnych czasach sądowa była obowiązkowa przed adwokacką

    Odpowiedz
  • panJacek(2015-08-21 12:37) Zgłoś naruszenie 00

    Pozostając z szacunkiem dla autora, prezentującego typowo adwokacki logiczny tok myślowy ukierunkowany na przyjętą linię obrony (ataku), stwierdzić muszę, że jako potencjalny odbiorca podręcznika nie chciałbym czytać wypocin najlepszego nawet adwokata, sędziego itd. Ja chciałbym aby podręcznik napisany był przez znamienitego dydaktyka, potrafiącego zrozumieć ucznia, studenta, czytelnika. Potrzebne jest powołanie do nauczania, a co najmniej praktyka w nauczaniu innych. Znajomość tematyki karnistycznej też się przyda, acz wystarczyłaby teoretyczna, bo to ma być podręcznik, a nie poradnik jak w praktyce "obchodzić" przepisy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama