Ze względu na własne dobro nie powinniśmy nikomu oddawać dowodu osobistego, pozwalać na jego kopiowanie ani przechowywanie. Dane z dowodu mogą posłużyć do wyłudzenia pożyczki, zaciągnięcia innych zobowiązań lub poczynienia zakupów. Numer dowodu osobistego wraz z datą wydania i adresem może być wystarczający, by podszyć się pod nas w wielu miejscach. Z tych samych powodów nie powinno się zostawiać dowodu w wypożyczalni, recepcji hotelowej ani w bibliotece. Nikt nie ma także prawa prosić o pozostawienie innego dokumentu, np. prawa jazdy.

Zatrzymywanie dowodu osobistego jest niezgodne z prawem i stanowi wykroczenie, zagrożone karą grzywny lub nawet ograniczeniem wolności do jednego miesiąca. Jeśli prowadzący wypożyczalnię zasłania się swoim bezpieczeństwem i koniecznością potwierdzenia tożsamości na wypadek szkody lub kradzieży sprzętu, to klient może zaproponować podanie jedynie swojego imienia i nazwiska oraz adresu zamieszkania. Właściciel wypożyczalni może też poprosić o kaucję zdeponowaną w kasie na czas używania sprzętu.

Dokumenty osobiste mogą zatrzymywać tylko służby publiczne, na przykład policja. Zdarza się jednak, że szczegółowe dane z dowodu osobistego albo legitymacji szkolnej będą potrzebne do zakupu biletu kolejowego, zazwyczaj wtedy gdy korzystamy ze zniżek, a bilety kupujemy przez internet. Ponieważ wydruk takiego biletu nie jest drukiem ścisłego zarachowania, przewoźnik musi mieć pewność co do możliwości identyfikacji podróżnego, który na podstawie danego dokumentu kupił bilet.

Podstawa prawna

Art. 79 ustawy z 6 sierpnia 2010 r. o dowodach osobistych (Dz.U. nr 167, poz. 1131).