Prezes sądu, odpowiadając wnioskodawczyni, wyjaśnił, że żądanie nie dotyczy udostępnienia informacji publicznej. O takim statusie informacji decyduje kryterium rzeczowe, czyli jej treść i charakter. Informację publiczną stanowi każda wiadomość wytworzona przez szeroko rozumiane władze publiczne oraz osoby pełniące funkcje publiczne, a także inne podmioty, które np. gospodarują mieniem publicznym. Tymczasem żądana informacja nie dotyczy wiedzy o działaniu sądów jako instytucji publicznej, lecz zmierza do ustalenia danych dotyczących określonej osoby fizycznej. Dlatego nie może być zakwalifikowana jako informacja publiczna.

Po ponownym rozpatrzeniu sprawy prezes podtrzymał swoje stanowisko. Kobieta wniosła więc sprawę do sądu. Przekonywała, że zakres przedmiotowy pojęcia informacji publicznej wyznacza art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 782). Zgodnie zaś z nim każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu na zasadach i w trybie określonych w ustawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach oddalił jednak skargę. Uznał, że żądana informacja nie jest w żaden sposób związana z funkcjonowaniem władzy publicznej i nie dotyczy informacji o działaniu sądów jako instytucji, ale zmierza do ustalenia danych dotyczących określonej osoby fizycznej.

A skoro wiedza taka nie ma charakteru informacji publicznej, to odmowy jej udostępnienia nie trzeba dokonywać decyzją administracyjną. Wystarczy zwykłe zawiadomienie.

ORZECZNICTWO

Wyrok WSA w Gliwicach z 11 czerwca 2015 r., sygn. akt IV SAB/Gl 29/15