Kochanowski jest przekonany, że wyjściem z obecnego kryzysu powinna być dokładna analiza prawna.

Janusz Kochanowski ma wątpliwości, czy kurator PZPN Robert Zawłocki miał prawo zawiesić władze związku i podkreślił, że jest to jedyna niepewność z jego strony co do procedury, jaką wobec związku zastosował minister Mirosław Drzewiecki. Zdaniem rzecznika, PZPN powinien podjąć kroki prawne i wykazać, że Robert Zawłocki nie miał prawa podjąć decyzji o zawieszeniu władz. Działacze piłkarscy wybrali jednak drogę nieformalnych nacisków na polski rząd, korzystając z prywatnych znajomości w międzynarodowych federacjach.

Dlatego w opinii Janusza Kochanowskiego polski rząd nie powinien ulec presji UEFA i FIFA. Gość Salonu Politycznego Trójki podkreślił, że gra idzie nie tylko o autorytet polskiego rządu, który nie powinien ulegać naciskom, ale o atmosferę w całym polskim sporcie. Nie wykluczył, że jeśli FIFA i UEFA wyrzucą polskie drużyny z rozgrywek, rząd powinien wystąpić ze skargą do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Zaznaczył jednak, że nie analizował dokładnie możliwości skorzystania z takiej drogi prawnej.