Za odkrycie istotnych dla dziedzictwa kulturalnego przedmiotów będzie przysługiwała nagroda. Przewidziano dwie jej formy: pieniądze lub dyplom.

Projektowane przepisy nie mają zastosowania do zabytków archeologicznych. Zgodnie z § 3 ust. 1 wysokość nagrody uzależniono od podanej przez GUS kwoty przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce krajowej. Maksymalny pułap nie może przekroczyć trzydziestokrotności tej stawki. Dolna granica nie może być mniejsza niż jedna dziesiąta wartości materialnej zabytku lub materiału archiwalnego.

Oznacza to, że w tym roku za znalezienie zabytku można by otrzymać kwotę 118 280,10 zł, ponieważ przeciętne miesięczne wynagrodzenie zostało ustalone na kwotę 3 942,67 zł.

Otrzymanie nagrody nie jest oczywiste. By do tego doszło trzeba ustalić czy znalazca uczynił zadość obowiązkom określonym w ustawie z dnia 20 lutego 2015 r. o rzeczach znalezionych.

Koniecznym wymogiem jest posiadanie wszystkich dokumentów zezwalających na prowadzenie poszukiwań.

Ponadto znaleziona rzecz musi mieć znaczną wartość historyczną, artystyczną, naukową lub materialną. Jeżeli nie znalazca otrzymuje dyplom.

Gdy odkrycie zostanie dokonane przez kilka osób, nagroda zostanie pomiędzy nie podzielona w częściach przez nich wskazanych lub po równo, jeżeli nie dojdą do porozumienia.

Nagroda pochodzi od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego ale będzie przyznawana na wniosek wojewódzkiego konserwatora zabytków złożony za pośrednictwem Generalnego Konserwatora Zabytków, który ocenia znalezisko albo na wniosek dyrektora archiwum państwowego złożony za pośrednictwem Naczelnego Dyrektora Archiwów Państwowych.

Rozporządzenie wejdzie w życie 21 czerwca, dlatego warto zacząć planować poszukiwania.