statystyki

Internetowa zrzutka na prawnika

autor: Emilia Świętochowska05.06.2015, 08:43; Aktualizacja: 05.06.2015, 08:49

Platformy crowdfundingowe stają się sposobem na zdobycie pieniędzy na prowadzenie sporu sądowego

Reklama


Reklama


Trzy lata temu Hayley Martine musiała przeżyć całą zimę bez centralnego ogrzewania z powodu poważnej awarii transformatora we francuskiej wiosce, której jest mieszkanką. Mimo że wielokrotnie skarżyła się na lodowate kaloryfery lokalnemu operatorowi, jego pracownicy tłumaczyli się, że uszkodzenie urządzenia nie powstało z ich winy, a więc nie ponoszą z tego tytułu żadnej odpowiedzialności. Martine przez kilka zimowych miesięcy musiała więc posilać się kosztownymi w eksploatacji grzejnikami elektrycznymi. Wprawdzie za poniesione straty otrzymała potem 8 tys. euro odszkodowania od swojego ubezpieczyciela, ale uważała, że firma energetyczna powinna też wypłacić jej zadośćuczynienie za krzywdę, jaką doznała z powodu niedziałającego ogrzewania. Jego wartość oszacowała na kwotę 25 tys. dol.

Żeby pozwać koncern energetyczny, musiała jednak jakoś zdobyć 6,2 tys. dol. na pokrycie kosztów pomocy prawnika i opłat sądowych, bo nie miała akurat takich oszczędności. W ubiegłym roku opisała więc swoją sprawę na platformie crowfundingowej Invest4Justice i poprosiła o datki internautów, obiecując, że w  razie wygranej w sądzie podzieli się z nimi połową zadośćuczynienia. Za każde zadeklarowane 100 dolarów zaoferowała każdemu potencjalnemu inwestorowi 100-procentową stopę zwrotu. Efekt? Na finiszu 4-miesięcznej kampanii miała już całą potrzebną kwotę dzięki hojności 15 obcych osób.

Komercyjne finansowanie kosztów procesów sądowych nie jest żadnym novum. W USA i w Wielkiej Brytanii ryzykowne inwestycje w potencjalnie lukratywne sprawy cywilne i arbitrażowe w zamian za procent od wygranej w ostatnich kilku latach stały się bardzo atrakcyjną, choć wciąż niszową klasą aktywów. Burford Capital, notowany na londyńskiej giełdzie, największy na świecie fundusz specjalizujący się w  tzw. litigation funding, tylko w ubiegłym roku ulokował 150 mln dolarów w różnego rodzaju pozwach, a na samych sporach sądowych zarobił blisko 48 mln dolarów.

Finansowanie procesów przez mniej lub bardziej drobnych inwestorów za pośrednictwem platform crowdfundingowych to z kolei fenomen ostatniego roku, który pojawił się na fali wielu udanych kampanii na Kickstarterze i Indiegogo, najpopularniejszych serwisów pozwalających organizować internetowe składki na różnorodne przedsięwzięcia technologiczne i kulturalne.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • lukas(2015-06-05 09:29) Odpowiedz 00

    W Polsce byłby z tym problem, bo u nas sądy są nieprzewidywalne i każdy wydaje inny wyrok i nawet logiczny wyrok w ustach sedziów może wybrzmiec zupełnie inaczej

  • uwolnić rynek prawny(2015-06-05 20:59) Odpowiedz 00

    Państwo reglamentuje rynek prawny i to są skutki.
    Wszędzie gdzie do usług miesza się państwo - powstaje tylko patologia.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama