statystyki

Decyzja wspólników o roszczeniach wobec menedżera musi trafić do sądu

autor: Michał Culepa17.04.2015, 07:30; Aktualizacja: 17.04.2015, 09:08
Marta P. była członkiem zarządu w jednej z bydgoskich jednoosobowych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. W 2008 r. straciła stanowisko, ale wcześniej zdążyła wypłacić z kasy przedsiębiorstwa ponad 1,7 mln zł

Marta P. była członkiem zarządu w jednej z bydgoskich jednoosobowych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. W 2008 r. straciła stanowisko, ale wcześniej zdążyła wypłacić z kasy przedsiębiorstwa ponad 1,7 mln złźródło: ShutterStock

Uchwała wspólników spółki z o.o. w sprawie wytoczenia powództwa przeciwko członkowi zarządu nie musi być dołączona do pozwu. Można ją złożyć także w trakcie procesu – wynika z wyroku SN.

Reklama


Marta P. była członkiem zarządu w jednej z bydgoskich jednoosobowych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. W 2008 r. straciła stanowisko, ale wcześniej zdążyła wypłacić z kasy przedsiębiorstwa ponad 1,7 mln zł. Po niespełna roku zwróciła 400 tys. zł, natomiast co do pozostałych niemal 1,4 mln zł twierdziła, że wydała je wcześniej na bieżącą działalność firmy, w tym uregulowanie jej zobowiązań. Spółka nie uznała jednak za wiarygodne dowodów, które kobieta przedstawiła, i pozwała Martę P., żądając pieniędzy. Powiadomiła też prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa działania na szkodę przedsiębiorstwa.

Proces cywilny trwał długo: sąd I instancji kilkakrotnie zawieszał postępowanie – do momentu, w którym prokuratura ostatecznie umorzyła śledztwo, nie dopatrując się przestępstwa. Ostatecznie sam również wydał negatywne dla spółki orzeczenie, oddalając jej powództwo w całości. Okazało się bowiem, że firma nie dołączyła do pozwu uchwały walnego zgromadzenia wspólników, w której zawarta byłaby zgoda na wytoczenie powództwa przeciwko członkowi zarządu. A zgodnie z art. 228 pkt 2 k.s.h. uchwały wspólników wymaga m.in. postanowienie dotyczące roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej przy zawiązaniu spółki lub sprawowaniu zarządu albo nadzoru. Sąd zaś uznał, że przedłożenie takiej uchwały jest konieczne już na etapie wstępnym procesu.

Spółka broniła się, wskazując, że już w 2008 r. walne zgromadzenie wspólników podjęło odpowiednią decyzję. Dodatkowo w 2013 r. przedstawiła w sądzie I instancji drugą uchwałę dotyczącą tej samej kwestii – wszczęcia postępowania przeciwko Marcie P. w związku z prowadzeniem przez nią spraw w ramach zarządu przedsiębiorstwem. Jednak tę drugą uchwałę sąd I instancji uznał za nieistniejącą, gdyż podjął ją pełnomocnik jedynego wspólnika spółki nieprawidłowo umocowany (miał on tylko pełnomocnictwo ogólne do reprezentowania wspólnika, zaś sąd uznał, że do podjęcia takiej decyzji konieczne było pełnomocnictwo rodzajowe, szczególne).


Pozostało jeszcze 37% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama