statystyki

Przymus adwokacki poszedł za daleko

autor: Anna Krzyżanowska10.04.2015, 07:19; Aktualizacja: 10.04.2015, 08:25
prawnik; adwokat

Prokurator generalny ocenił, że ustawodawca miał prawo inaczej uregulować instytucję kasacji w procedurze karnej i cywilnejźródło: ShutterStock

Czy przepis zabraniający adwokatowi lub radcy sporządzenia i wniesienia kasacji we własnej sprawie karnej godzi w ustawę zasadniczą? Spór o to rozstrzygnie Trybunał Konstytucyjny

Reklama


Reklama


Chodzi o art. 526 par. 2 kodeksu postępowania karnego. Zgodnie z nim jeśli kasacja nie pochodzi od prokuratora, ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego, rzecznika praw obywatelskich albo rzecznika praw dziecka, powinna być sporządzona i podpisana przez obrońcę lub pełnomocnika będącego adwokatem albo radcą prawnym.

Niezbędny fachowiec dla fachowca

Taka redakcja przepisu sprawia, że adwokat czy radca nie może sam siebie reprezentować przed Sądem Najwyższym. A to – zdaniem mecenasa Roberta Kalińskiego, autora skargi do TK (sygn. akt SK 2/15) – narusza konstytucyjne prawo do sądu oraz godzi w zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa. Adwokat Kaliński przekonał się o tym w sprawie swojego klienta, również adwokata, którego Wyższy Sąd Dyscyplinarny Adwokatury w 2013 r. uznał za winnego wykroczenia dyscyplinarnego. Obwiniony wniósł do Sądu Najwyższego kasację (do tego postępowania znajdują zastosowanie przepisy k.p.k). SN wezwał go jednak do uzupełnienia braku formalnego w zakresie dopełnienia przymusu adwokackiego. W efekcie do sądu ponownie wpłynęła kasacja, ale już podpisana przez obrońcę prawnika. Mimo to SN pozostawił sprawę bez rozpoznania. Powód? W jego ocenie adwokat obwinionego powinien nie tylko podpisać się pod kasacją, ale też być jej autorem, co w tym przypadku nie miało miejsca.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Niekontytucyjny to jest sam przymus adwokacki.(2015-04-11 08:32) Odpowiedz 00

    Istnienie przywilejów adwokackich (w tym przymusu adwokackiego) to przykład w jaki sposób można lekceważyć konstytucję.
    Już sama możliwość złożenia skargi konstytucyjnej przez tego adwokata - pokazuje jaka jest nierówność praw obywateli III RP.
    Adwokat, jak mu się prawo nie podoba - może sobie złożyć skargę, że go przepisy uwierają. Dorosły, usmysłowo sprawny (często znacznie lepiej wykształcony niż adowkat) obywatel III RP niebędący adwdokatem - nie ma prawa sam wnieść takiej skargi. Musi zapłacić adwokatowi (bądź radcy). Czyli obywatel niebędący adwokatem od razu stawiany jest w nierównej poycji względem prawa, bo jemu prawo przysługuje dopiero kiedy zapłaci za przymusową usługę adwokatowi. Państwo nie warunkuje przyjęcia skargi jej podstawnością, czy też prawidłowością formalną, tylko podpisem członka prywatnego monopolu zawodowego. To państwo, które sobie kpi z konstytucji, którą samo stworzyło - warunkuje prawo do skorzystania z prawa od przymusowego skorzystania z usługi prywatnego usługodawcy - adwokata. Czyli nie ważne jest, że skarga jest zasadna, że ktoś ją prawidłowo napisał. Ważne, że nie skorzystał z komercyjnej usługi członka korporacji.
    A podobno:
    "Art. 32. 1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego
    traktowania przez władze publiczne.
    2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub
    gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny."

    Podobnie w przypadku kasacji.
    Adwokat (radca prawny również) ma prawo pisać kasacje. Obywatel nie będący adwokatem - nie ma do tego prawa. Aby skorzystać z tego prawa, znowu musi zapłacić za komercyjną usługę adwokacką. A napiszmy wprost, że Polak może korzystać z przysługujących mu prawo, po uprzednim zapłaceniu opłaty członkowi jednego z monopoli zawodowych. Nie wniesiesz opłaty - nie przysługują ci konstytucyjne prawa.
    Bo nikogo nie interesuj przecież czy kasacja jest dobrze napisana. Interesujące jest jedynie czy na kasacji widnieje podpis adwokata
    .
    Czyli nie tylko, że nie ma równości wobec prawa, to jeszcze 99,9% społeczeństwa jest dyskryminowane w interesie prywatnego stowarzyszenia zawodowego, działającego przecież w warunkach kapitalistycznych.Adwokat, jak chce kupić bułkę, nie ma przymusu korzystania z sieci autoryzowanych piekarni, bo zgodnie z konstytucją Polska jest krajem społecznej gospodarki RYNKOWEJ. Tymczasem komercyjna usługa adwokacka - już nie jest świadczona na zasadzie RYNKOWEJ. Nie tylko z uwagi na reglamentację to jeszcze z uwagi na przymus korzystania.

  • MK(2015-04-11 08:52) Odpowiedz 00

    Są dwie możliwości albo przymus adwokacki jest niekonstytucyjny jako instytucja i wtedy każdy obywatel ma prawo pisać skargi kasacyjne jak również występować do instytucji ochrony prawa, bez warunku zapłaty za komercyjną usługę.
    Albo przymus powinien zostać rozszerzeony - tak, że KAŻDY OBYWATEL chcąc skorzystac z jakiejkolwiek formy objętej przymusem adwokackim ponowi z tego tytułu koszty. I to zarówno sędzia TK jaki i Kowalski - z zawodu hydraulik. Co więcej adwdokaci i radcowie, powinni w takim przypadku przedstawiać rachunek za usługę. Skoro skorzystanie z tego prawa dla obywateli wiąże się z koniecznością płacenia za ta usługę, to nie ma powodu dla którego jakakolwiek grupy miałaby być wyłączona z ponoszenia takich opłat (i powinno to dotyczyć zarówno adwokatów, radców, sędziów, notariuszy etc..)

    P.s. Nie byłoby żadnego problemu stworzyć rodzaj przedsądu, który oceniałby formalną poprawność skargi pod względem merytorycznym. Tymczasem Polska to kraj bezprawia, w którym łamie się konstytucję, stawiajc wymóg w postaci pieczątki ponad merytoryczną zawartością pisma. Gdzie ta równość wobec prawa? Gdzie to PAŃSTWO PRAWA?

  • dr.ongale(2015-04-10 09:38) Odpowiedz 00

    A potem się dziwimy z różnych dziwacznych orzeczeń, bo SN zamiast patrzeć na ducha prawa stosuje proces formułkowy. I potem się dziwią sędziowie, że mają dużo roboty ale to wynika z tego, że jeden mądrzejszy od drugiego zamiast wydać szybko i sprawie orzeczenie szuka problemów co by zrobić żeby się nie narobić, czyli środek zaskarżenia odrzucić a inne zwrócić.

  • cd(2015-04-11 12:39) Odpowiedz 00

    To obecnie obowiązujące prawo jest zgniłe i zdegenerowane - o tym czy potrzebny adwokat powinna decydować Strona sporu a nie nakaz pseudo-prawa. To pozbawienie konstytucyjnych praw obywatelskich niższymi aktami prawa.

  • Jerry(2015-04-11 13:45) Odpowiedz 00

    Polski ustrój prawny - przypomina Ukrainę. Ten sam nepotyzm, kolesiostwo, działanie wyłącznie winteresie nielicznych grup lobbujacych za swoimi interesami. Naród polityka do Sowy nie zaprosi na ośmierniczki, więc polityk nie czuje się w obowiązku pozostawać lojalny do tych, którzy go bezpośrednio nie dokarmiają. Więc dlaczego politycy mieliby się przejmować konstytucyjnymi prawami Polaków. Konstytucja wyraźnie mówi o równości wobec prawa - tymczasem ta zasada jest łamana w tym kraju nagminnie.
    Ograniczenie prawa do złożenia kasacji poprzez nałożenie obowiązku sporządzenia kasacji przez adwokata to po prostu zwykłe ordynarne pozbawienie tego prawa tych, których nie stać na adwokata (bo nie jest to usługa tania), a jednocześnie nie są kwalifikowani do darmowej pomocy prawnej. Z drugiej strony jak wygląda ta darmowa pomoc, to chyba wie każdy kto się z nią zetknął. Choć tu nawet rozumiem adwokatów, którzy mają żadną motywację do tracenia własnego czasu za jakieś grosze.
    Niemniej jednak prawo do ochrony prawnej powinno przysługiwać każdemu na równych zasadach. Dlaczego ktokolwiek ma mieć więcej praw niż inni tylko z racji tego, że należy do jakiegoś stowarzyszenia, albo wykonuje jakiś zawód. Wszyscy są wobec prawa równi. Więc albo każdy włączając to sędziów, prokuratorów, profesorów prawa, notariuszy, komorników, adwokatów i radców prawnych podlega tym samym prawom i nie ma przywilejów albo znosimy te głupie i niesprawiedliwe przepisy i wreszcie stosujemy tą konstytucję, która na chwilę obecna, dzięki je nagminnemu nieprzestrzeganiu, ma mniejszą wartość niż papier na którym ją wydrukowali.
    Konstytucja jest w tym państwie nie przestrzegana bez najmniejszej żenady. Te przepisy o przymsie adwokacki - to jedna z tych rzeczy.
    A pamiętacie nasze uczestnictwo w wojnie w Iraku. Czy można było brać udział w wojnie nie przestrzegając procedury jej wypowiadania? NIE. Ale ówczesny prezydent (i to współtwórca tej konstytucji) z premierem dali prostemu ludowi pokaz olewania konstytucji. O dopuszczeniu do stosowania tortur - to już nie wspomnę - bo tego zabraniało już wcześniej prawo międzynarodowe.
    I tak jest na każdym kroku. Konstytucja mówi - MASZ PRAWO, JESTEŚ RÓWNY itp. A ustawodawcy i rządzący - mówią nam: "nie masz prawa", "są równi i równiejsi", "nas konstytucja nie obowiązuje", "prawo jest dla maluczki", "my obsadzilismy TK i to my będziemy decydować czy przestrzegać prawa".

  • donn(2015-04-11 14:07) Odpowiedz 00

    Na wyrok TK bym nie liczył. W końcu zasiada tam grupa prawników, którzy mają interes w pilnowaniu przywilejów własnej kasty. Więc dlaczego mieliby się przejmować prawami pariasów. Oni wszelkie konstytucyjne prawa mają. My jako morloki (jeśli ktoś pamięta wehikuł czasu) takich praw według nich mieć nie musimy. Więc można bez naszej zgody zmieniać zasady umów z nami (wiek emerytalny), czy też ograniczać nam dostęp do instytucji prawnych, do których oni, z racji wysokich zarobków (z naszych podatków) albo przynależności rodzinnej albo towarzyskiej (korporacje), nie mają.
    Żeby nie szukać daleko - już samo istnienie przymusowych korporacji prawniczych jest złamaniem prawa. Art. 17 konstytucji daje prawo zrzeszania się w takie stowarzyszenia jedynie zawodom zaufania publicznego. Pełnomocnik strony, występujący wyłącznie w jej interesie nie ma takiego przymiotu. Adwokat nie jest zawodem zaufania publicznego. Do wykonywania tego zawodu nie jest potrzebne zaufanie ogółu - wystarczy, że klient mu ufa. Tak jaki w każdym innym zawodzie. Jedynie sędzia powinien mieć zaufanie publiczne, że nie będzie działał na rzecz jednej ze stron.
    Z resztą nawet zawody zaufania publicznego, do których podkreślę adwokaci nie należą, tacy ja notariusze - mogą się zrzeszać i działać jedynie "w granicach interesu publicznego" (art. 17 ust. 2 Konstytucji). A monopolizacja i reglamentacja usług nie leży w interesie publicznym. To oczywiste nawet dla dzieci w podstawówce.

  • lady(2015-04-11 21:18) Odpowiedz 00

    Wielkie zdziwienie. W większych urzędach prawie od zawsze skargi do NSA piszą prawnicy albo urzędnicy a potem podpisuje to radca prawny.
    Robienie wielkiego halo z napisania kasacji jest śmieszne.
    A do tego ta obłudna troska, że ktoś sobie może sam źle napisać kasację. uuuuuuu jak to martwi korporacje i kolesia korporacji - ustawodawcę. Tak go to martwi, że aż olewa przepisy konstytucji.

  • wjw(2015-04-10 17:28) Odpowiedz 00

    Niestety polscy sędziowie to w większości urzędnicy albo o takiej mentalności...

  • NN(2015-04-10 18:43) Odpowiedz 00

    No, a co w przypadku gdy adwokat, albo rp jest obrońcą we własnej sprawie?

  • panJacek(2015-04-11 00:18) Odpowiedz 00

    Przymus adwokacki poszedł za daleko. Zgadzam się z tytułem. Prawo formalne stało się misterium i wyrocznią, a materialne zaległo w lamusie. Ta paranoidalna sytuacja będzie jeszcze się pogłębiała. Najwyższy chyba czas na powrót klauzul generalnych i rozluźnienie formalistyki. Ludzie mają już dość przegranych "na formalności".

  • Emeryt(2015-04-22 08:29) Odpowiedz 00

    Dla normalnie myślącego człowieka powinny być dostępne wzory odwołań, wniesienia apelacji itp. I prawo takie powinien mieć każdy obywatel bez względu na wykształcenie. Niejednokrotnie człowiek bez wykształcenia prawniczego zna prawo lepiej niż sam sędzia, prokurator itp. Rozumiem doskonale, że wpisu do księgi wieczystej musi dokonać uprawniony notariusz, natomiast wniesienie apelacji czy kasacji już nie koniecznie prawnik. Jeżeli bowiem wszystko jest zgodne z przepisami to przystawienie pieczęci nie powinno być przeszkodą. A swoją drogą niektóre wyroki sądów w tym SN sprawiają wrażenie, jakby wydawali je laicy.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama