statystyki

Wyrostek robaczkowy prawa autorskiego

autor: Adrian Zwoliński20.03.2015, 09:35; Aktualizacja: 20.03.2015, 10:13
prawo autorskie

Przykładem autorskiego prawa osobistego niewymienionego wprost w art. 16 pr.aut. ani w żadnej innej ustawie jest prawo do dobrej sławy dziełaźródło: ShutterStock

Nie mogę zgodzić się z prof. Janem Błeszyńskim, który w swoim artykule na łamach Prawnika ocenił, iż próba uznania art. 115 ust. 3 prawa autorskiego za niezgodny z konstytucją stanowi front walki przeciw twórcom

Reklama


Reklama


Karol Darwin, postać, której jak sądzę, nie trzeba nikomu przedstawiać, prócz osławionej książki „O powstawaniu gatunków” dorobił się w 1871 r. także publikacji ,,The Descent of Man and Selection in Relation to Sex”. Twierdził w niej, że wyrostek robaczkowy jest nie tylko zbędny człowiekowi, ale bywa również, przykładowo na skutek zapalenia, powodem zgonu homo sapiens. Chociaż dziś za sprawą badań zespołu pod kierownictwem prof. Williama Parkera z Uniwersytetu Dukea w Durham wiemy, że Darwin przynajmniej w części się mylił, a appendix vermiformis może pełnić istotną funkcję dla układu immunologicznego człowieka, w świadomości wielu osób wyrostek robaczkowy pozostaje czymś zbędnym, ot jakimś ,,wyrostkiem”, w dodatku marnym, bo zaledwie ,,robaczkowym”.

Z kolei już w czasach Karola Darwina debata nad istotą prawa autorskiego trwała w najlepsze, a najróżniejsze propozycje ochrony własności intelektualnej padały ze strony filozofów, prawników, pisarzy i polityków. Wystarczy przypomnieć, że konwencja berneńska, pierwsza międzynarodowa umowa z zakresu prawa autorskiego, została zawarta w dużej mierze dzięki staraniom Victora Hugo. Myślę, że gdyby Darwin miał do czynienia z polską ustawą z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej: pr.aut.), art. 115 ust. 3 wspomnianego aktu prawnego nazwałby właśnie wyrostkiem robaczkowym w rozumieniu właściwym jego czasom. Również uważam, mimo dosyć konserwatywnego podejścia do prawa autorskiego, że przepis karny z art. 115 ust. 3 pr.aut. należy uznać za zbędny, a w niektórych przypadkach mogący zagrażać zasadom państwa prawa.

Przyczajony rzecznik, ukryty Sejm

Niedawno, bo 17 lutego 2015 r., Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, w którym orzekł, że wspomniany art. 115 ust. 3 pr.aut. jest zgodny z Konstytucją RP, konkretnie z art. 42 ust. 1. Postępowanie wszczęto na wniosek rzecznika praw obywatelskich z 11 kwietnia 2013 r. W trakcie postępowania wypowiedział się także Sejm RP, który nie podzielił poglądu wnioskującego rzecznika, oraz prokurator generalny, który co do zasady przyznał rację ombudsmanowi. W pewnym uproszczeniu RPO twierdził, że wskazany wyżej artykuł jest nieprecyzyjny, trudno dojść do tego, jakie zachowania mogą narażać na odpowiedzialność karną, a co za tym idzie przepis jest niezgodny z Konstytucją RP w tej części, w której stanowi ona o obowiązku zrozumiałego określania znamion przestępstwa.


Pozostało jeszcze 88% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama