RPO w swoim wystąpieniu wskazuje na przypadek odnotowany w areszcie śledczym w Gdańsku. Otrzymała stamtąd skargę więźnia, któremu dyrektor jednostki odmówił kontaktu telefonicznego z obrońcą w czasie odbywania kary dyscyplinarnej w izolatce. Dyrektor jednostki wyjaśnił, że osadzony miał możliwość korespondencji... listownej z pełnomocnikiem. RPO uznała ten argument za niesłuszny, przywołując wyrok TK, który jednoznacznie uznał za niekonstytucyjne przepisy kodeksu karnego wykonawczego w zakresie, w jakim wyłączały możliwość telefonicznego porozumiewania się aresztowanego z obrońcą (sygn. akt K 54/13).

– Nie mam żadnych wątpliwości, że pozbawienie więźnia odbywającego karę dyscyplinarną kontaktu z obrońcą narusza jego prawo do obrony. Klient zawsze ma prawo do kontaktu z obrońcą – tłumaczy dr Łukasz Chojniak, adwokat i karnista z Uniwersytetu Warszawskiego.

Jak przekonuje, gdyby ustawodawca chciał ograniczyć kontakt osadzonego z obrońcą, musiałby to wyraźnie wskazać w ustawie.