Sprawa dotyczyła działu spadku i zniesienia współwłasności nieruchomościdomu położonego w okolicach Świdnika. Tomasz S., jeden ze spadkobierców, zgłosił do rozliczenia ponad 17,2 tys. zł nakładów, jakie miał ponieść na ubezpieczenie domu, opłacenie dostaw wody, prądu i ogrzewania, a także w związku z porządkami w domu i ogrodzie.

Wniosek został jednak przez przewodniczącego lubelskiego sądu rejonowego (właściwego w sprawie) zwrócony. W uzasadnieniu sędzia wskazał, że żądania określono w sposób niedokładny, nie określono m.in. kwot cząstkowych, składających się na ogólną kwotę nakładów, których rozliczenia domagał się Tomasz S.

Na to zarządzenie Tomasz S. złożył zażalenie do Sądu Rejonowego w Lublinie. Ten jednak je odrzucił, twierdząc, że zarządzenie o zwrocie wniosku o rozliczenie kosztów utrzymania przedmiotu spadku jest niezaskarżalne.

Spadkobierca złożył apelację, którą rozpoznawał lubelski sąd okręgowy. Powziął on jednak poważną wątpliwość prawną, czy w takim wypadku można mówić o niemożliwości zaskarżenia zarządzenia przewodniczącego sądu. Zauważył bowiem, że rozpoznanie roszczeń spadkobiercy o rozliczenie nakładów jest możliwe przez sąd dopiero po złożeniu wniosku przez tego spadkobiercę.

W efekcie, jeżeli przyjąć niedopuszczalność zaskarżenia zwrotu wniosku, sądy wyższych instancji nie miałyby żadnej kontroli nad zarządzeniami i postanowieniami w przedmiocie rozliczeń pomiędzy spadkobiercami. Dlatego sąd lubelski skierował do Sądu Najwyższego pytanie prawne dotyczące kwestii dopuszczalności zażalenia na zarządzenie przewodniczącego w sądzie I instancji, którego przedmiotem jest zwrot wniosku uczestnika o rozliczenie nakładów, złożonego w toku postępowania o dział spadku i zniesienie współwłasności.

Sąd Najwyższy, obradując w składzie trzech sędziów, wydał uchwałę, w której uznał dopuszczalność składania przez spadkobiercę zażaleń na wspomniane zarządzenie.

ORZECZNICTWO

Uchwała Sądu Najwyższego z 6 marca 2015 r., sygn. akt III CZP 115/14.