Nowe prawo – pomijając sytuacje wyjątkowe – wymaga stosowania dodatkowych poza ceną kryteriów oceny ofert. Patrząc na dane statystyczne, mogłoby się wydawać, że nie jest źle. Z 93 proc. przetargów, w których cena stanowiła jedyne kryterium, w styczniu 2015 r. odsetek ten spadł do 19 proc., a w przypadku zamówień powyżej progów unijnych – do 13 proc. Sukces? Może i tak, ale tylko w statystyce. Wystarczy bowiem poczytać ogłoszenia, by przekonać się, że te dodatkowe kryteria to najczęściej termin realizacji zamówienia, okres gwarancji czy wydłużony czas zapłaty. Dla przypomnienia – ustawodawca zdecydował się wymusić stosowanie dodatkowych kryteriów po to, by kupować to, co możliwie najlepsze. Jak wynika z pierwszych analiz Urzędu Zamówień Publicznych, kryteria jakościowe pojawiają się jednak raptem w 8 proc. przetargów.

Sławomir Wikariak

Sławomir Wikariak

źródło: DGP

Kolejny przepis miał wyrównać szanse etycznych przedsiębiorców. Ci, którzy zatrudniają swych pracowników na etat, często nie mogą rywalizować cenowo z zatrudniającymi na umowy śmieciowe. Dlatego w ustawie – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 907 ze zm.) pojawił się przepis pozwalający na wprowadzanie obowiązku realizacji zlecenia przez etatowych pracowników. Wydawałoby się, że Sejm, a więc miejsce, w którym uchwalono te regulacje, jako pierwszy powinien być zainteresowany ich wdrażaniem w życie i promowaniem etycznego zatrudnienia. Okazuje się, że niekoniecznie. Jak doniosły w ostatnich dniach media, w organizowanym przez Kancelarię Sejmu przetargu na utrzymanie zieleni urzędnicy pominęli klauzule społeczne. Nie za bardzo też rozumieją, o co tyle zamieszania. Przecież przepisy nie zostały złamane – nie nakazują one wpisywać wymagań dotyczących zatrudniania na etat, a jedynie stwarzają taką możliwość.

Trwają prace nad stworzeniem nowej ustawy. Podczas nich pewnie znów zostaną podjęte próby walki z jakimiś patologiami. A ja już dzisiaj ośmielę się przewidywać, że niewiele to zmieni. Bo równie ważna, jeśli nie ważniejsza od zmiany przepisów, jest zmiana mentalności stosujących je osób.