Sprawa dotyczyła umowy ubezpieczenia na życie, jaką Paweł Ł. zawarł z firmą A. Suma ubezpieczenia wynosiła przeszło 300 tys. zł, a polisa była jednym z zabezpieczeń kredytu hipotecznego, który mężczyzna zaciągnął w 2008 r. Rok później Paweł Ł. ciężko zachorował. W rezultacie uzyskał orzeczenie ZUS o niezdolności do pracy zarobkowej. Zgodnie z umową ubezpieczyciel kredytu miał przejąć odpowiedzialność za spłatę długu w dwóch wypadkach – gdy kredytobiorca umrze albo całkowicie utraci zdolność do pracy. Ta druga miała być stwierdzona nie tylko stosownym orzeczeniem ZUS, ale też potwierdzona przez lekarza konsultanta medycznego towarzystwa ubezpieczeniowego A.

Ciężka choroba Pawła Ł. spowodowała problemy finansowe jego rodziny, w tym ze spłatą kredytu. Ostatecznie bank wypowiedział mu umowę. Problem polegał na tym, że – zdaniem ubezpieczyciela – orzeczenie ZUS o niezdolności mężczyzny do pracy wydano już po wypowiedzeniu przez bank umowy kredytowej, a to spowodowało wygaśnięcie polisy na życie. Firma A odmówiła więc spłaty kredytu.

Spór trafił do sądu. Paweł Ł. uzyskał korzystne orzeczenia we wszystkich instancjach – sądy kolejno zasądziły zapłatę należności przez ubezpieczyciela, następnie oddaliły jego apelację, a Sąd Najwyższy – skargę kasacyjną. Tego ostatniego wyroku Paweł Ł. już nie doczekał – zmarł w 2012 r. i sprawę kontynuowała żona w imieniu spadkobierców – w tym dwójki małoletnich dzieci.

Uzasadniając wyrok, SN wskazał, że w sprawie mamy do czynienia z typową umową ubezpieczenia na cudzy rachunek, uregulowaną w art. 808 k.c. Beneficjentem jest w tym wypadku bank kredytodawca. Zgodnie z par. 3 tego przepisu także ubezpieczony jest uprawniony do żądania należnego świadczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela, chyba że strony uzgodniły inaczej.

Sąd Najwyższy podkreślił, że w sprawie należało zbadać, czy zdarzenie będące wypadkiem ubezpieczeniowym nastąpiło w trakcie obowiązywania umowy kredytowej. Zdarzeniem tym było pogorszenie stanu zdrowia kredytobiorcy w takim stopniu, że całkowicie utracił on zdolność do pracy zarobkowej.

– W tej konkretnej sprawie na podstawie opinii biegłych ustalono, że niezdolność do pracy wystąpiła jeszcze przed wypowiedzeniem umowy kredytowej. Należało przyjąć, że od samego początku choroby powód był niezdolny do pracy, a takie twierdzenie niestety zweryfikowało życie, gdyż powód w trakcie postępowania kasacyjnego zmarł – powiedział sędzia Antoni Górski.

To zaś oznacza, że ubezpieczyciel był zobowiązany do wykonania umowy i fakt późniejszego uzyskania orzeczenia ZUS nie miał wpływu na uprawnienia kredytobiorcy-powoda.

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Najwyższego z 19 lutego 2015 r., sygn.akt III CSK 420/14.