statystyki

Dla adwokata urząd sędziego to nagroda za udaną karierę

autor: Emilia Świętochowska30.01.2015, 08:13; Aktualizacja: 30.01.2015, 08:38

W Stanach Zjednoczonych kandydat na sędziego federalnego musi mieć co najmniej 12 lat doświadczenia pracy w kancelarii prawnej, prokuraturze lub w administracji na stanowisku radcy prawnego. Ale żeby w ogóle być branym pod uwagę, trzeba nawiązać dobre relacje z właściwymi osobami – mówi Alex Kozinski, sędzia federalnego sądu apelacyjnego, który w wieku 35 lat został jedną najmłodszych w historii osób nominowanych na to stanowisko.

Reklama


Na początku muszę zaznaczyć, że procedurę wyboru sędziów federalnych reguluje prawo federalne, natomiast sędziowie stanowi są wyłaniani według różnych zasad ustalanych przez poszczególne stany. Ci pierwsi to elitarna grupa licząca zaledwie ok. 3,3 tys. osób, czyli mniej niż jest sędziów stanowych w samym tylko Los Angeles. Stanowisko sędziego federalnego jest niezwykle prestiżowe i pożądane, a co za tym idzie – znacznie trudniej jest uzyskać na nie nominację. Formalnie dokonuje jej prezydent za zgodą Senatu, jednak mniej więcej w połowie lat 50. wykształciła się praktyka, zgodnie z którą administracja prezydencka zasięga opinii Amerykańskiego Stowarzyszenia Prawników (ABA) na temat kompetencji kandydatów na ten urząd. Wprawdzie nie jest ona wiążąca, ale niezwykle rzadko zdarza się, aby osoba, której kwalifikacje samorząd adwokacki ocenił nisko, była brana pod uwagę w kolejnym etapie procesu nominacji. ABA z kolei przyjęła jako regułę, że kandydat na funkcję sędziowską musi mieć co najmniej 12 lat doświadczenia pracy w kancelarii prawnej, prokuraturze lub w administracji na stanowisku radcy prawnego. Jeśli więc minimalny wiek absolwenta szkoły prawa (nie licząc geniuszy) to 25 lat, na urząd sędziego można być powołanym po skończeniu co najmniej 37 lat. Sam zostałem powołany na stanowisko w wieku 35 lat, ale był to jeden z nielicznych wyjątków od zasady. Samorząd prawniczy przyznał mi zresztą najniższą z ocen, jakie pozwalały na rekomendowanie mojej kandydatury prezydentowi.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • fala3(2015-02-11 23:14) Zgłoś naruszenie 00

    W Polsce, aby skutecznie przyciągnąć do służby sędziowskiej dobrze prosperujących, merytorycznych, doświadczonych życiowo i zawodowo adwokatów oraz radców (bo przecież nie chcemy kauzyperdów za sędziów), trzeba by zaproponować wynagrodzenia od 20 tys. w górę, na co tłuszcza nigdy nie pozwoli, bo przeca
    sędzia i obsługant kilofa mają takie same żołądki.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama