statystyki

Ocena jakości orzeczeń nie leży w gestii sądu

26.01.2015, 07:11; Aktualizacja: 26.01.2015, 08:52

Z punktu widzenia praworządności nie ma „lepszych” i „gorszych” wyroków uniewinniających – orzekł Sąd Apelacyjny w Poznaniu.

Reklama


Sprawa dotyczy mężczyzny, który niesłusznie przesiedział w areszcie tymczasowym blisko 5 miesięcy. Przed aresztowaniem prowadził ustabilizowany tryb życia, a jego pozycja społeczna była wysoka. W celi trafił do środowiska, które było mu obce. Musiał podporządkować się osobom często młodszym i skłonnym do przemocy. Czuł się zagrożony, prześladowany i poniżony. W efekcie doznał urazu psychicznego i był zmuszony korzystać z pomocy psychiatry i leczyć się farmakologicznie. Teraz wyszedł i domaga się od Skarbu Państwa ponad 18 tys. zł tytułem odszkodowania oraz 250 tys. zadośćuczynienia.

Sąd Okręgowy w Zielonej Górze uznał dochodzone roszczenie za uzasadnione, ale zdecydował się zasądzić je w niższej wysokości. Przyznał mężczyźnie niemal 13 tys. zł tytułem odszkodowania oraz 100 tys. zadośćuczynienia.

Od wyroku apelację złożył pełnomocnik mężczyzny. W piśmie procesowym wytknął sądowi, że ten nie uwzględnił faktu, iż uniewinnienie jego klienta nastąpiło nie z braku dowodów, lecz dlatego, że zarzucane mu czyny nie zostały popełnione. A to w jego ocenie miało znaczący wpływ na stopień odczuwanej przez mężczyznę krzywdy.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • wjw(2015-01-27 11:13) Zgłoś naruszenie 00

    Chyba tylko polskie sądy jako jedyne na świecie "potrafią wyliczyć" wartość krzywdy.

    Odpowiedz
  • Rafał(2015-01-26 12:05) Zgłoś naruszenie 00

    Nie ma lepszych i gorszych wyroków uniewinniających. To ciekawe. Ale okoliczności bywają różne. Czym innym jest sytuacja, gdy czynu nie popełniono, a czym innym sytuacja, gdy brak "dowodów wskazujących na sprawstwo oskarżonego ponad wszelką wątpliwość", jak często czytamy w uzasadnieniach wyroków uniewinniających. Poza tym, zadośćuczynienie za niesłuszny areszt sędziowie powinni przyznawać po odsiedzeniu chociażby jednego tygodnia w jednostce penitencjarnej. Wtedy nabraliby doświadczenia życiowego i wiedzieli, o czym orzekają. Bo za wygodną ławą sędziowską takiego doświadczenia nie ma.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama