statystyki

SN przy składaniu wniosku do trybunału poprosił o pomoc prywatną kancelarię

autor: Ewa Ivanova26.01.2015, 07:33; Aktualizacja: 26.01.2015, 08:50
prawnik; adwokat

Organy publiczne mają własny aparat do obsługi prawnej. Kontrowersji mogłoby być mniej, gdyby treść umowy z kancelarią została ujawnionaźródło: ShutterStock

Po co dawać organom kompetencje, skoro są one delegowane na zewnątrz – pytają prawnicy, komentując nową wersję konstytucyjnego wniosku pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, sporządzoną w prywatnej kancelarii radcowskiej

reklama


reklama


Profesor Małgorzata Gersdorf, pierwsza prezes Sądu Najwyższego, zmodyfikowała złożony przed ponad rokiem wniosek do TK. Uczyniła to na papierze firmowym warszawskiej kancelarii. Chodzi o niezgodność z konstytucją ustawy o dostępie do informacji publicznej. Pod ujednoliconą wersją wniosku podpisał się prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista i radca prawny. I to on ma reprezentować przed trybunałem pierwszą prezes SN. Sytuacja precedensowa: pod wnioskami do TK z ramienia Sądu Najwyższego podpisywał się zawsze jego pierwszy prezes (ewentualnie zastępujący go prezes SN).

Czy instytucje publiczne, realizując swe ustawowe kompetencje, mogą posiłkować się zewnętrznym wsparciem prywatnych kancelarii? Organy publiczne mają własny aparat do obsługi prawnej. Kontrowersji mogłoby być mniej, gdyby treść umowy z kancelarią została ujawniona. Lecz mimo zgody prof. Chmaja SN udostępnić jej nie chce (w tej sprawie do WSA skargę złożyła już Sieć Obywatelska Watchdog Polska). SN zdradza tylko, że zapłaci kancelarii 10 tys. zł netto.

– W umyśle prawnika rodzą się wątpliwości. Występowanie z wnioskiem do TK reguluje art. 191 konstytucji. Przesądza, że to pierwszy prezes SN ma taką kompetencję. Można mieć wątpliwość dotyczącą występowania w tej sprawie pełnomocnika procesowego – uważa Piotr Waglowski, prawnik, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Dla niego jednak kwestie formalnoprawne nie są najważniejsze. Chodzi o odpowiedź na pytanie: czy wszystko wolno outsourcować? – Jeśli się zgadzamy, aby zewnętrzne kancelarie obsługiwały organy władzy publicznej, to po co są te organy – dziwi się.

Jak ustalił DGP, z pomocy zewnętrznych kancelarii nie korzysta ani rzecznik praw obywatelskich, ani TK. Prokuratura Generalna sięga po takie wsparcie w ograniczonym zakresie i nigdy w sprawach konstytucyjnych.

– Czy można sobie wyobrazić, że spółka audytorska na kontrakcie będzie realizowała zadania Najwyższej Izby Kontroli, rzecznika praw obywatelskich albo generalnego inspektora ochrony danych osobowych? Może profesjonaliści z rynku zrobiliby to lepiej niż osoby pełniące funkcje polityczne – komentuje prawnik Piotr Waglowski.

Kontrowersji w korzystaniu z usług kancelarii prawniczej w postępowaniu przed TK nie widzi sam Sąd Najwyższy (sygn. K58/13).

– Żaden przepis prawa nie sprzeciwia się takim działaniom – przekonuje dr hab. Dariusz Świecki, rzecznik prasowy SN.

Właściwa osoba

Podobnego zdania jest też pełnomocnik pierwszej prezes w sprawie przed TK.

– Może to rzeczywiście dość niecodzienna sytuacja – mówi prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista, radca prawny z kancelarii Chmaj i Wspólnicy.

– Ale przecież gdy wnioski do TK składali marszałkowie Sejmu lub Senatu czy prezydent, to nie występowali osobiście. Zawsze ktoś ich reprezentuje. Zawsze jest to pracownik kancelarii albo pełnomocnik. Skoro robi tak prezydent, to dlaczego nie miałaby tak robić także pierwszy prezes SN – pyta.

Tłumaczy, że trudno oczekiwać, aby za każdym razem pierwszy prezes występował osobiście przed TK, bo ma przecież wiele innych obowiązków na głowie. Czy są jednak takie sprawy, które powinny być zastrzeżone do wyłącznej kompetencji organów państwa i nie mogą być przekazywane na zewnątrz?

– Pierwszy prezes SN odziedziczył wniosek do TK po swym poprzedniku i miał co do niego pewne uwagi. Chciał, aby wniosek profesjonalnie zmodyfikować i uzupełnić oraz aby godnie reprezentować pierwszego prezesa przed TK. Zwrócił się więc do fachowca – wskazuje prof. Chmaj.

Przypomina, że jest konstytucjonalistą, pisał wiele wniosków do TK i wielokrotnie przed nim występował. Zajmuje się też informacją publiczną, m.in. napisał komentarz do ustawy o dostępie do informacji publicznej.

– Jeśli outsourcing robi profesjonalista, w zakresie ważnej sprawy publicznej, to nie widzę żadnego problemu czy kontrowersji. Gorzej gdyby zajmowała się tym osoba do tego nieprzygotowana. Jestem skromnym człowiekiem, ale szczerze: w tym zakresie jestem właściwą osobą – podkreśla konstytucjonalista.

Zgodnie z art. 12 ustawy o Sądzie Najwyższym (Dz.U. z 2002 r. nr 240, poz. 2052 ze zm.) przed Trybunałem Konstytucyjnym Sąd Najwyższy może reprezentować jego pierwszy prezes lub „wyznaczona przez niego osoba”. Może to więc także być pełnomocnik.


Pozostało jeszcze 38% treści
Aby zobaczyć cały artykuł, zaloguj się lub wykup dostęp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

reklama

  • humer(2015-01-26 21:11) Odpowiedz 30

    Super, wynaleźli sposób na bezrobocie. Sami są dobrze zatrudnieni, a swoją robotę nadają jeszcze innym. Żadne z nich nie generuje żywej gotówki, tą wytwarzają gdzieś jacyś głupi robole. Znam jeszcze jeden genialny sposób - na POwszechną szczęśliwość - wszystko powinno być za darmo, wtedy wszyscy będą bogaci i będą mogli pomagać biednym :) No, to takie geniusze urządzają życie i przyszłość trzydziestu pięciu milionom ludzi i ich potomkom. A 3 mln wzięło d''''pę w troki i pojechało gdzieś w cholerę, byle dalej, może być Islandia.

  • windy_city(2015-01-30 08:47) Odpowiedz 30

    Rozumiem, że prezes SN nie dorósł do kompetencji prezesa SN? Jak więc może piastować swoją funkcję? Pani prof.Gersdorf może nie mieć szacunku do samej siebie - to jej dobre prawo - ale jakim prawem pauperyzuje SN jako taki?

  • kontrabasek(2015-01-26 09:24) Odpowiedz 20

    Polska istnieje tylko teoretycznie, to stwierdzenie potwierdza się !!!

  • prawnik-amator(2015-01-26 17:46) Odpowiedz 20

    Przypomina to przypadek, kiedy jakiś sąd chciał do pewnej sprawy powołać biegłego z dziedziny... prawa! SN najwyższy się wypowiedział wtedy, że jest to niedopuszczalne, bo to SĄD powinien sam prawo znać i je stosować!

  • macgiwer(2015-01-26 09:14) Odpowiedz 20

    Tak bywa,jak na stanowiska wciągani są kolesie z klucza partyjnego,i różnego rodzaju "pociotki z sieczką w głowie"
    Jaki kraj takie prawo,i takie jego przestrzeganie!!!

  • wjw(2015-01-26 09:33) Odpowiedz 20

    ..."Bo dobry Bóg już zrobił co mógł, teraz trzeba zawołać fachowca..."

  • StAAbrA(2015-01-26 14:28) Odpowiedz 20

    Nie po to Gersdorf przez tyle lat się udzielała , żeby teraz tyrać przy jakichś tam wnioskach .
    Teraz , to madame będzie bywać . I zasiadać . I konsumować .
    I czekać , aż w TK się luz zrobi - a tam już balanga nieustająca . I operetka . Pardon , opera .

  • Polak(2015-01-26 19:03) Odpowiedz 20

    Przepis prawa może nie ale przyzwoitość,oszczędność,odpowiedzialność!!! Zlikwidować trybunał konstytucyjny i zlecać to bezpośrednio na przetargach kancelariom kto da mniejszą cenę! Brawo nadludzie brawo!!!

  • Taktojużjestwpaństwiefeudalnym(2015-01-26 12:08) Odpowiedz 20

    "– Żaden przepis prawa nie sprzeciwia się takim działaniom – przekonuje dr hab. Dariusz Świecki, rzecznik prasowy SN." Czytaj: To MY sędziowie SN jesteśmy Prawo i jesteśmy ponadprawo, a wam Poddanym nic do tego:)

  • sąd zna prawo, hmmm(2015-01-26 13:55) Odpowiedz 20

    Nie przestępstwo a jednak wstyd.

  • cvv(2015-01-26 14:28) Odpowiedz 20

    Skoro pani Gersdorf potrzebuje kompetentnego prof. Chmaja, to znaczy że pani Gersdorf nie jest kompetentna i powinna ze stanowiska wylecieć.

  • lebero(2015-01-26 10:40) Odpowiedz 10

    Przecież mamy wirtualny świat, no to i wirtualny wymiar sprawiedliwości.
    O ile pamiętam wniosek do TK ma podpisać radca prawny albo adwokat.
    Wtedy nie wiadomo, o co się żurnalista żołądkuje.
    Z kolei zgodnie z prawem Parkinsona, każdy kiedyś osiąga próg niekompetencji.:)
    Ale żeby to dotknęło cały Sąd Najwyższy i to w jednym czasie, to się w głowie nie mieści.

  • zlot(2015-01-26 09:22) Odpowiedz 10

    A czy teraz r. pr. Chmaj będzie mógł występować przed SN ? Chyba będzie konflikt interesów. Zatem poprzez przyjęcie pełnomocnictwa pozbawił sie on prawa do występowania przed tym sądem! Dalsze bardzo skrajne rozumowanie może prowadzić do wniosku, że nie będzie mógł on występować w żadnej sprawie kasacyjnej już na etapie pierwszej instancji.

  • Obywatel tylko czego ?(2015-03-03 19:58) Odpowiedz 10

    Po 1. Prezes SN naruszył prawo o zamówieniach publicznych dając konkretnej kancelarii zlecenie (tak wynika z tekstu). Pan prof. Marek Chmaj nie jest jedynym profesorem dysponującym wiedzą prawną w zakresie Konstytucji szereg jest dość długi wystarczy sięgnąć po literaturę prawną w tym zakresie. 2. Czyli brak rozpoznania rynku oraz zapytań ofertowych może świadczyć o zmowie i ustaleniu kwoty wykonania usługi w tej cenie! 3. Pomijam postawę potakiwaczy mówiących, że zapisy prawa nie precyzują takich praktyk co przypomina mi studentkę pierwszego roku prawa która w rozmowie na tema omawianego postępowania sadowego prawa pracy stwierdziła, że o wyroku zadecyduje ława przysięgłych ! pogratulować nabytej wiedzy. 4. Jeżeli Władza Wykonawcza się prywatyzuje to należy natychmiast zlikwidować Kancelarię Senatu, Sejmu i RCL a zostawić Biuro Administracyjne z Wydziałem zamówień Publicznych i ogłaszać przetargi może będzie taniej, jakość prawna nie powinna ucierpieć bo i tak jest na poziomie podobnym jak za rządów AWS kiedy ustawy pisali studenci I i II roku prawa na umowę zlecenie.
    KOMPROMITACJA TO MAŁE OKREŚLENIE ? Bartek ma racje.

  • Joanna Żakowska(2015-01-26 08:34) Odpowiedz 10

    .To byłoby cudownie , żeby już nie tych b.szkodliwych "organów wszelkiej władzy" . Owszem też nie byłoby gwarancji uczciwości tak jak to ma miejsce w organach władzy ale nie robiliby tego w imieniu wszystkich Polaków a w swoim własnym . Poza tym nie byliby tak zupełnie , na 100% bezkarni . Zatrudniane przez siebie geny i znajomi musieliby się na czymś znać a nie ani be ani me ani kukuryku No i istnieje możliwość , że liczyliby się z opinią społeczną . W tej chwili organa sprzeniewierzają środki publiczne aż huczy więc byłoby też taniej.

  • legalista(2015-01-26 22:00) Odpowiedz 10

    "– Żaden przepis prawa nie sprzeciwia się takim działaniom – przekonuje dr hab. Dariusz Świecki, rzecznik prasowy SN"

    To już chyba na II roku uczą, że w prawie publicznym nie obowiązuje zasada "co nie zakazane, to dozwolone", tylko raczej zasada działania w ramach przyznanych kompetencji "na podstawie i w granicach prawa". W czarnej dziurze lenistwa naczelne zasady prawa ulegają jak widać znacznej dylatacji.

  • ubawiony.:-))(2015-01-26 10:41) Odpowiedz 00

    Cyt...5: wjw z IP: 87.248.76.* (2015-01-26 09:33)

    ..."Bo dobry Bóg już zrobił co mógł, teraz trzeba zawołać fachowca..."


    W tym właśnie tkwi tajemnica.:-)))))

  • Lokopodium(2015-01-26 21:31) Odpowiedz 00

    Dobrze niech zlecana SN kancelarii prawnej sporządzenie wniosku do TK oraz reprezentowanie przed TK, ale pod jednym warunkiem. Prezes SN działa nie w swoim prywatnym interesie a jako organ państwa i jako organ państwa wnosi pismo wszczynające postępowanie przed TK. Wynagrodzenie za sporządzenie pisma i reprezentowanie przed TK w takim układzie nie powinno być rynkowe (10 000 zł), a takie jak wynika z rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28.09.2002 w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, czyli całe 240 zł.

    Każdy musi zaciskać pasa w naszym kochanym kraju. Pierwszy Prezes SN niech da temu przykład i znajdzie profesjonalistę, który w ramach swojej ZAWODOWEJ misji podejmie się sporządzenia wniosku do TK, nie za 10 000 zł netto, ale za 240 zł. Tą kwotę nie zapłaci z własnej kieszeni Pierwsza Prezes SN, ale my wszyscy - PODATNICY, gdyż budżet tzw. ŚWIĘTYCH KRÓW, do których należy Sąd Najwyższy, finansowany jest w całości z BUDŻETU PAŃSTWA.

  • Otto(2015-01-26 14:52) Odpowiedz 00

    Co tu komentować. SZKODA SŁÓW.
    O TAKE POLSKIE WALCYLIŚMY, WIEC O CO CHODZI.

  • Tytus(2015-01-26 14:50) Odpowiedz 00

    "Jak ustalił DGP, z pomocy zewnętrznych kancelarii nie korzysta ani rzecznik praw obywatelskich, ani TK. "

    Wiemy już że TK korzysta z pomocy specjalistów z Watykanu i Boga Najwyższego

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama