statystyki

Czym jest doktryna owoców zatrutego drzewa?

autor: Maciej Suchorabski01.06.2014, 06:00
Owocami zatrutego drzewa nazywamy niedozwolone przez prawo czynności podejmowane przez służby ścigania, które mają na celu zdobycie dowodów dających podstawę do wszczęcia postępowania karnego.

Owocami zatrutego drzewa nazywamy niedozwolone przez prawo czynności podejmowane przez służby ścigania, które mają na celu zdobycie dowodów dających podstawę do wszczęcia postępowania karnego.źródło: ShutterStock

W amerykańskim systemie prawnym dowody zdobyte w wyniku nielegalnych działań policji lub innych służb nie mogą być podstawą do wydania skazującego wyroku. Gdy brakuje innych dowodów, sprawa ulega zakończeniu wyrokiem uniewinniającym. Jak przedstawia się natomiast ta kwestia w polskim systemie prawnym?

reklama


reklama


Owocami zatrutego drzewa nazywamy niedozwolone przez prawo czynności podejmowane przez służby ścigania, które mają na celu zdobycie dowodów dających podstawę do wszczęcia postępowania karnego. Sposób na nielegalne zdobycie dowodów będzie mnóstwo - może być to np. założenie podsłuchu czy włamanie do mieszkania.  Co prawda zasada korzystania z owoców zatrutego drzewa w USA przewiduje kilka wyjątków, jednak co do zasady dowody zdobyte w taki sposób nie mogą być użyte jako jedyna podstawa do wydania wyroku skazującego.

Jak natomiast wygląda kwestia doktryny owoców zatrutego drzewa na gruncie przepisów polskiego kodeksu postępowania karnego? Głośna „sprawa Sawickiej” dowiodła, że nasz wymiar sprawiedliwości stara się stosować amerykańską praktykę. Z wyroku w sprawie byłej posłanki PO wynika bowiem, że agenci służb ścigania swoje czynności powinni przeprowadzać z poszanowaniem prawa do prywatności, a co za tym idzie, bez naruszania czyjejś godności. Zasady,  na które powołał się sąd, wraz gwarancjami procesowymi, zapewnia bowiem polska Konstytucja.

Obowiązujące przepisy Kodeksu postępowania karnego przewidują ograniczenia jeśli chodzi o metody pozyskiwania dowodów. Zgodnie z kpk zainstalowanie podsłuchu i kontrola rozmów, możliwa jest jedynie po wszczęciu postępowania sądowego – na podstawie decyzji sądu lub, w wyjątkowych okolicznościach, prokuratora. Podobna sytuacja będzie miała miejsce w przypadku  kontroli oraz utrwalania przy użyciu środków technicznych treści innych rozmów lub przekazów informacji, w tym korespondencji przesyłanej pocztą elektroniczną. Kwestią sporną może być natomiast bardzo szerokie ujęcie katalogu osób, którym można założyć podsłuch – w  zasadzie może być to każda osoba mająca jakikolwiek związek ze sprawą.

Czynności operacyjne służb specjalnych, podczas których następuje utrwalanie obrazu i dźwięku w miejscach publicznych nie są włączane pod kodeksowe „utrwalanie i kontrolę rozmów”.

W przytoczonych wyżej przykładach sprawa prezentuje się jednak jasno. Niedozwolone będzie więc wykorzystanie w sprawie dowodu uzyskanego dzięki nielegalnie zainstalowanemu podsłuchowi. Kontrowersje mogą pojawić się natomiast, jeśli weźmiemy pod rozwagę przepis art. 217  § 3 kpk - zgodnie z nim przeszukanie pomieszczenia i osoby jest możliwe praktycznie w każdym przypadku. Trudny zatem do udowodnienia będzie fakt, iż funkcjonariusz uzyskał dowód z naruszeniem czyjejś prywatności, pomimo nakazującego właściwe zachowanie podczas przeszukania przepisu art. 227 kpk. 

Polski kodeks postępowania karnego milczy natomiast w kwestii orzekania sankcji dla funkcjonariuszy, którzy w nielegalny sposób pozyskują materiał dowodowy. Na straży demokratycznego państwa prawnego powinien zatem zawsze stać sąd, traktując materiał zdobyty w nielegalny sposób jako nieistniejący.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

reklama

  • StAAbrA(2014-06-01 17:21) Odpowiedz 10

    Jeśli mafii coś nie pasuje (zagraża) , to jest to owocem z zatrutego drzewa .
    A gdy zabraknie "drzewa" , to łańcuchowy sam się zadenuncjuje - że był wczorajszy , na przykład . Albo pójdzie w ministry , na inny przykład . Albo chlapnie coś o stalinowskich metodach , też przykładowo . I cały cyrk - na kolejne długie lata - zacznie się kręcić od początku . Albo i nie .

  • lolek(2014-06-04 07:39) Odpowiedz 10

    jeżeli sprawa dotyczy znanego polityka (głośna sprawa posłanki) lub wysokiej rangi urzędnika (głośna sprawa kilku sędziów) to wtedy owoce zatrutego drzewa, mimo, że polski kodeks postępowania karnego tej zasady nie zna; ale jeżeli sprawa dotyczy zwykłego Kowalskiego, to wszystko w porządku, sąd nawet nie bada legalności podłuchów, jakie zatrute drzewo, oskarżony raczy żartować, to nie proces amerykański;

  • Wolfram(2014-06-02 07:29) Odpowiedz 00

    Dwójka tyle wsadziłeś ironii, że już nie wiadomo, co chcesz powiedzieć. Nie ekscytuj się sobą tylko zachowaj umiar.

  • live is brutal!(2014-06-01 21:40) Odpowiedz 01

    Wynik tego procesu jest niemalże oczywisty,gdy Policja i służby mają tak wiernych patriotów jak licealistka z Gorzowa.Przecież to logiczne w tym kontekście,że śmierć pod Smoleńskiem czy inna katastrofa narodowa będzie dlatego ,że "Żydzi sami pchali sie do komór gazowych i rozpijali Polaków".Jesli nie o to idzie w narodzie to o pieniądze i wpływy,bo przecież to "Rosjanie odcinają nam dostawy gazu by wymusić na nas pewne decyzje".
    Z drugiej strony wyglądem zewnętrznym trudno jest manipulować i z kogoś kto ze swą fizjonomią mógłby pracować w dawnym Gestapo,zrobić Miss Polonie ,Miss World czy modelke...!

    A Amerykanie na podsłuchy mają sposób:po prostu doskonale robią z kogoś głupka,mówiąc językiem prawniczym:mataczą.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama