Józef Zych, przedstawiając projekt, powiedział, że zarządzanie lasami, które stanowią dobro wspólne, powinno być oddzielone od działalności politycznej. W późniejszym wystąpieniu dodał, że ma to być Konstytucja raz na zawsze gwarantująca, że nikt nie doprowadzi do jakichkolwiek zmian własnościowych, pokrętnej sprzedaży lasów „i tak dalej”.

Jana Szyszkę z PiS niepokoi zapis mówiący o wyjątkach określonych w ustawie. Poseł przypomniał, że do zmiany Konstytucji potrzeba 2/3 głosów, a ustawę uchwala się przewagą 1 głosu, czyli dużo prościej. Jak mówi - nie ma gwarancji, że za kilka lat jakiś pomysł związany z prywatyzacją nie wpadnie komuś do głowy. 

Robert Kropiwnicki z PO twierdzi, że błędem byłoby całkowite zakazanie jakichkolwiek przekształceń. Poseł przekonywał, że muszą być one w wyjątkowych sytuacjach możliwe, bo - jak się wyraził - "nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich możliwych sytuacji, takich jak wyrównanie granic lasu czy przekazanie jego części do innego funkcjonowania".

Cezary Olejniczak z SLD podkreślił, że lasy państwowe są dobrem wspólnym wszystkich obywateli. Dodał, że cieszy go postawa profesora Szyszki, który na samym końcu swojego wystąpienia powiedział, że klub Prawa i Sprawiedliwości będzie w komisji pracował nad tym projektem.

Projekt zmiany Konstytucji marszałek Sejmu Jerzy Wenderlich skierował do dalszych prac w komisji ochrony środowiska i zasobów naturalnych. SLD złożył wniosek, by zmianami zajęła się wyłącznie nadzwyczajna komisja do zmiany konstytucji, która dopiero zostanie powołana. Wniosek ten będzie rozstrzygnięty w bloku głosowań, prawdopodo