Radcom prawnym zadaliśmy trzy pytania:

1.    Czy zasadne jest uzupełnienie regulacji kodeksu spółek handlowych dotyczących zaskarżania uchwał poprzez wytaczanie powództwa o ustalenie, opartego na przepisie art. 189 KPC w przypadku tzw. uchwał nieistniejących?
2.    Czy w sporze o wyłączenie wspólnika ze spółki można mówić o zdolności ugodowej, a jeśli tak, to czy dotyczy to obydwu elementów orzeczenia sądu - tj.  przesądzenia zasadności wyłączenia wspólnika oraz ustalenia ceny przejęcia udziałów?
3.    Czy w przypadku zaskarżenia uchwały regulującej kilka spraw, które pozostają ze sobą w związku, ale każda z nich mogłaby istnieć samodzielnie, sąd, w przypadku zasadności zarzutów tylko do jednej z kilku spraw uregulowanych uchwałą, powinien władczo rozstrzygać o uchyleniu całej uchwały, czy może uchylić ją tylko w części?

Poniżej prezentujemy ich opinie w każdej z tych trzech kwestii:

Benedykt Fiutowski

Benedykt Fiutowski

źródło: Materiały Prasowe

Radca prawny Benedykt Fiutowski, Partner, Kancelaria Budzowska Fiutowski i Partnerzy

1.    TAK

Poza sferą regulacji Kodeksu spółek handlowych pozostaje kategoria tzw. uchwał nieistniejących. Zgadzam się z tymi przedstawicielami doktryny, którzy uważają, że pomimo niewyodrębnienia w kodeksie spółek handlowych kategorii uchwał nieistniejących, występują one w praktyce. Przez podjęcie uchwały nieistniejącej rozumie się bowiem pewne zdarzenie, któremu nie można przypisać miana uchwały organu spółki. Takie „uchwały” są ipso iure bezskuteczne. Aktualny stan prawny stwarza jednak  praktyczny problem, w jaki sposób wyeliminować taką uchwałę z obrotu prawnego . Przepisy art. 249–254 oraz art. 422 – 527 KSH, co oczywiste dotyczą jedynie przejawów oświadczeń woli organów spółki, które de iure są uchwałami. W wypadku uchwał nieistniejących zasadne jest zatem wykorzystanie normy prawa cywilnego zawartej w art. 189 k.c. Ponieważ jednak roszczenie o ustalenie nie ulega przedawnieniu, możliwość wzruszenia uchwał nieistniejących poprzez art. 189 KC w sposób istotny rodzi dysproporcję w stosunku do regulacji KSH. W związku z tym zasadne  jest wprowadzenie do Kodeksu odrębnej regulacji dotyczącej uchwał nieistniejących, z ograniczeniem czasowym do wytoczenia powództwa.

2. TAK

W wyroku wydanym w sporze o wyłączenie wspólnika sąd rozstrzyga dwa zagadnienia. Po pierwsze przesądza, czy występują ważne przyczyny pozwalające na wyłączenie wspólnika ze spółki. Po drugie ustala cenę, za którą pozostali wspólnicy lub osoby trzecie będą zobowiązane przejąć udziały wyłączonego wspólnika oraz termin, w którym to przejęcie musi nastąpić. Aktualne brzmienie przepisów KSH wyklucza zawarcie ugody w pierwszym ze wskazanych zakresów - tj. ustalenie pomiędzy wspólnikami o wyłączeniu ze spółki jednego z nich. W tej kwestii przedstawiciele doktryny oraz judykatury wydają się być zgodni. Obowiązujące przepisy nie zawierają  jednak ograniczeń dla zawarcia ugody w drugim ze wskazanych zakresów. Możliwe jest zatem przyjęcie tezy, że strony sporu o wyłączenie wspólnika ze spółki, mogą się porozumieć w przedmiocie ceny oraz terminu przejęcia udziałów wyłączonego wspólnika. Takie rozwiązanie jest zasadne choćby dlatego, że może to uczynić wykonalnym wyrok o wyłączenie, który jak wiadomo  stanie się bezskuteczny, jeżeli wyłączonemu wspólnikowi nie zostanie wypłacona cena przejęcia  wraz z odsetkami w wyznaczonym przez sąd terminie.

3. NIE

Dopuszczalne jest częściowe uchylenie uchwały, tak samo jak w wypadku stwierdzania nieważności części uchwały. Dotyczyć to może jednak tylko takiej uchwały, która reguluje kilka spraw zachowujących swój autonomiczny charakter a jednocześnie nie są one nierozerwalnie związane ze sobą. Dyskrecjonalna władza sądu polega właśnie na tym, że po uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, sąd jest władny zadecydować o zasadności utrzymania, bądź nie, części uchwały, która nie jest sprzeczna z umową spółki lub dobrymi obyczajami i nie godzi w interes spółki lub nie ma na celu pokrzywdzenia wspólnika. Z drugiej strony wydaje się konieczne, aby sąd, który podejmuje się tak trudnego zadania jakim jest ocena poniekąd „za wspólników” czy „okrojona” uchwała może się ostać, obligatoryjnie uzasadnił swoje rozstrzygnięcie, co pozwoli obu stronom ocenić trafność takiej decyzji. Jeżeli zatem z okoliczności sprawy, które wskaże sąd w uzasadnieniu, wynikać będzie, że organ spółki i tak podjąłby uchwałę z wyłączeniem kwestionowanych jej postanowień, dopuszczalne jest jej uchylenie w wyroku sądowym jedynie w części. 

Zbigniew Kruczkowski

Zbigniew Kruczkowski

źródło: Materiały Prasowe

Radca prawny Zbigniew Kruczkowski, Counsel, Kierujący Działem Postępowań Sądowych i Arbitrażowych, Linklaters

1. NIE

Mechanizmy zaskarżania uchwał dotychczas funkcjonujące w KSH uregulowane w art. 249 - 252 oraz 422 – 425, należy uznać za wystarczające.  Wprawdzie koncepcja tzw. uchwał nieistniejących w obrocie prawnym, z uwagi na towarzyszące im rażące uchybienia formalne znalazła już swoje trwałe miejsce w orzecznictwie i doktrynie (por. np. wyrok SN III CK 296/04), nie oznacza to jednak przyznania tej „instytucji” identycznej pozycji w reżimie zaskarżania uchwał objętym KSH, jak powództwo o uchylenie i stwierdzenie nieważności uchwały. Dostrzegalna jest zresztą wyraźnie – słuszna – tendencja do zawężania kręgu i skali uchybień, które mogą stanowić podstawę do zaliczania uchwały do kategorii „uchwał nieistniejących”, dyktowana względami stabilności i pewności obrotu.  Środkiem zaskarżania uchwał nieistniejących jest bowiem, zgodnie z nie budzącym kontrowersji, powszechnym poglądem, nieograniczone czasowo powództwo o ustalenie z art. 189 KPC. Wprowadzenie do KSH powództwa o ustalenie nieistnienia uchwały, z pewnością przyczyniłoby się do zatarcia i tak niezbyt łatwej do wytyczenia granicy pomiędzy „zwykłą” wadliwością uchwały, zaskarżaną w tradycyjnym reżimie KSH, a uchwałami nieistniejącymi, skarżonymi w trybie powództwa o ustalenie z art. 189 KPC. Z całą pewnością nie sprzyjałoby to stabilności stosunków spółki i zapewnianiu bezpieczeństwa obrotu.

2. NIE

W przypadku sporu o wyłączenie wspólnika ze spółki, nie sposób mówić o zdatności ugodowej takiego sporu.  Żądanie wyłączenia wspólnika sprowadza się przecież do pozbawienia wspólnika praw i obowiązków wynikających z uczestnictwa w spółce. Utrata statusu wspólnika w tym trybie nie jest możliwa w drodze „samowyłączenia” wspólnika rozumianego jako jego „ustępstwa”, zgodnie z art. 917 KPC, lecz jedynie w konsekwencji stosownego orzeczenia sądu. Trudno też doszukać się w ramach tego postępowania pola do swobodnych decyzji stron takiego sporu. Celem ugody (vide np. wyrok SN II CK 92/02) powinna być zmiana istniejącego między stronami stosunku prawnego, o czym w przypadku postępowania o wyłączenie wspólnika nie może być mowy. Strony nie mają w tym postępowaniu możliwości modyfikacji łączącej ich umowy. Wynikiem postępowania jest albo utrzymanie status quo, albo utrata statusu wspólnika. Kwestię zdolności ugodowej można by - teoretycznie - rozważać jedynie co do tej części postępowania, w ramach której jest ustalana cena czy termin przejęcia udziałów wyłączanego wspólnika, np. w razie wydania wyroku wstępnego (art. 318 § 1 KPC) o ile przyjąć, że wydanie tego rodzaju orzeczenia w postępowaniu o wyłączenie wspólnika jest co do zasady dopuszczalne.

3. TAK

Rozstrzygając zagadnienie dopuszczalności częściowego uchylenia uchwały zgromadzenia wspólników (walnego zgromadzenia) celowe wydaje się podkreślenie, że problem nie budzi kontrowersji na tle powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały zgromadzenia wspólników. Dopuszczalne jest bowiem stwierdzenie częściowej nieważności uchwały najwyższych organów spółek, poprzez odpowiednie stosowanie art. 58 § 3 KC w zw. z art. 2 KSH. Kontrowersyjny wydaje się obecny w orzecznictwie pogląd (vide - wyrok SN V CSK 350/07), aprobujący możliwość częściowego uchylania uchwał w drodze „ostrożnej analogii”. Należy zauważyć, że przesłanki kontroli poprawności uchwały  w przypadku jej uchylenia istotnie różnią się od przesłanek uzasadniających stwierdzenie nieważności. Niezgodność z dobrymi obyczajami, godzenie w interes spółki, czy pokrzywdzenie wspólnika znacznie trudniej dają się przyporządkować poszczególnym elementom składowym uchwały, co do zasady rozciągając się na całą uchwałę. Dodatkowym argumentem przemawiającym za uchyleniem uchwały w całości, jest  konieczność respektowania woli wspólników, którzy umieszczając w danej uchwale różne zagadnienia czynią to świadomie, dostrzegając silny związek pomiędzy poszczególnymi zagadnieniami. Uchylenie takiej uchwały jedynie w części jest niecelowe, ponieważ zawsze godzi w sens jej podejmowania - niezależnie od tego, czy istnieją równocześnie przesłanki umożliwiające sanowanie czynności prawnej przewidziane w art. 58 § 3 KC.