W projekcie z 13 maja 2014 r. nie zrezygnowano np. z przyznania ministrowi sprawiedliwości prawa do żądania od prezesa sądu apelacyjnego informacji o każdym toczącym się postępowaniu czy też wprowadzenia pięcioletniego okresu, na jaki sędzia może zostać delegowany do resortu. Łącznie ministerstwo nie uwzględniło 12 uwag takich podmiotów jak Sąd Najwyższy, Krajowa Rada Sądownictwa czy prokurator generalny.

Kosmetyczne zmiany

W projekcie pozostawiono przepis, zgodnie z którym minister sprawiedliwości będzie miał prawo żądania akt każdej sprawy sądowej. To rozwiązanie zostało oprotestowane przez wiele instytucji, w tym m.in. SN i KRS. Sąd Najwyższy wskazywał, że „cel tego przepisu nie jest jasny, skoro MS nie jest organem władzy sądowniczej, zaś żądanie akt w konkretnej sprawie może być – niezależnie od rzeczywistych intencji ministra – postrzegane jako element nacisku na niezawisły sąd”. Resort uznał jednak, że „minister sprawiedliwości, z uwagi na swoje ustawowe obowiązki, winien mieć dostęp do akt sprawy”, a „sama możliwość zapoznania się przez niego z aktami w żaden sposób nie wpływa na niezawisłość sędziowską”. KRS jednak przypomina – w stanowisku dotyczącym nowej wersji projektu – że 8 maja Trybunał Konstytucyjny podważył to uprawnienie ministra (sygn. akt U 9/13). I choć sędziowie TK zakwestionowali jedynie to, że owo prawo minister nadał sam sobie rozporządzeniem i nie rozpatrywali tej kwestii merytorycznie, to jednak – zdaniem rady – świadczy to o „zasadności wątpliwości co do konstytucyjności projektowanego art. 37g ustawy”.

Ministerstwo – na skutek uwag Rządowego Centrum Legislacji – zmodyfikowało jednak nieco omawianą regulację. Otóż teraz z przepisów wyraźnie wynika, że przekazanie akt nie może naruszać praw strony do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie oraz utrudniać sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Projekt bowiem stanowi, że ministrowi przesyła się akta, jeżeli pozwala na to bieg sprawy. W przeciwnym przypadku przesyłane będą ich odpisy.

Kontrowersje zostają

Ani na jotę resort nie zmienił za to przepisu, zgodnie z którym minister będzie mógł żądać od prezesa sądu apelacyjnego informacji o każdej toczącej się sprawie. Uwagi do tego rozwiązania miał m.in. prokurator generalny. Podnosił, że przepis może powodować rozbieżności interpretacyjne. Zastanawiał się, „czy obowiązek ten będzie dotyczyć informacji o toku postępowania w konkretnie określonej sprawie, czy danych obejmujących tylko wskazane przez ministra sprawiedliwości kategorie spraw”. W odpowiedzi MS wskazało jednak, że „skoro projektowany przepis nie przewiduje rozróżnień, to nie należy ich tworzyć w procesie interpretacji”. W odpowiedzi resort sprecyzował również, że minister będzie mógł na podstawie tego rozwiązania żądać „zarówno informacji konkretnych (z uwzględnieniem niezawisłości sędziowskiej), jak i o charakterze generalnym”.

Kolejne projektowane przepisy, które wywołały duże kontrowersje, dotyczą delegacji sędziów do resortu. Zgodnie z projektem okres jednorazowej delegacji będzie wynosił maksymalnie pięć lat. Sędzia będzie mógł być delegowany dwa razy, a łączny okres wykonywania obowiązków w resorcie nie będzie mógł przekroczyć 10 lat. Spora część opiniujących oceniła ten pomysł negatywnie. KRS podkreślała, że proponowany okres delegacji jest zbyt długi. Jej zdaniem powinien on wynosić maksymalnie dwa lata z możliwością przedłużenia na kolejne dwa lata. Rada przypomina bowiem, że w okresie delegacji sędzia nie może orzekać. A przecież to właśnie praca za sędziowskim stołem jest jego podstawowym i najważniejszym obowiązkiem. Resort uznał jednak, że uwaga ta jest niezasadna.

Pozostawiono również przepisy, które poszerzają katalog kar dyscyplinarnych dla sędziów. Skazanemu sędziemu będzie można obniżyć wynagrodzenie od 5 do 15 proc. na okres od sześciu miesięcy do dwóch lat. Tymczasem zdaniem np. SN „katalog obecnych kar jest wystarczający, tym bardziej że w razie wymierzenia kary dyscyplinarnej i tak przewidziana jest sankcja wydłużenia ścieżki awansu płacowego (...)”. Resort jednak ripostuje, że poszerzenie katalogu kar zapewni sądowi dyscyplinarnemu większe możliwości zareagowania w wypadku „karygodnego zachowania sędziego.”

Etap legislacyjny

Projekt skierowany na obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów