Prace nad ustawą trwały wiele lat. "Po czterech nieudanych próbach po raz piąty Senat, na wniosek organizacji pozarządowych, przystąpił do tych prac jeszcze w ubiegłej kadencji" - powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej senator Mieczysław Augustyn z PO, autor ustawy. Sejm nie zdążył jednak jej uchwalić, dlatego prace nad ustawą trzeba było rozpocząć od nowa.

Projekt zakłada, że każdy obywatel będzie mógł wystąpić z petycją, ale wyłącznie w interesie ogółu, nie własnym. Petycja będzie mogła być skierowana do każdej instytucji, która zarządza publicznymi pieniędzmi - także do samorządów, nawet do organizacji samorządowych, jeśli otrzymują dotacje publiczne na realizację konkretnych spraw. 

Senator Augustyn podkreślił, że ustawa zakłada jawność postępowania z petycjami oraz gwarantuje rozpatrzenie ich w odpowiednim terminie. Do raz złożonej petycji będą się mogli również przyłączyć inni obywatele. "Te wszystkie rozwiązania gwarantują, że autorzy petycji będą traktowani serio" - powiedział Mieczysław Augustyn.

Projekt ustawy o petycjach, jako inicjatywa własna Senatu, musi przejść całą ścieżkę legislacyjną.