statystyki

Główne problemy polskiego rynku dzieł sztuki

05.04.2010, 04:57; Aktualizacja: 19.03.2011, 13:19
Dnia 31 marca 2010 roku w Warszawie  odbyła się Ogólnopolska Konferencja Naukowa „ Rynek dzieł sztuki. Współczesne problemy i perspektywy rozwoju.” Miała ona na celu analizę stopnia regulacji i ingerencji ustawodawcy w obrót ruchomym dziedzictwem, jak i wyznaczenie  perspektyw rozwoju rynku dzieł sztuki w Polsce.

Reklama


Panel pierwszy konferencji dotyczący uwarunkowań polskiego rynku dzieł sztuki, zainaugurował prof. Wojciech Kowalski wprowadzeniem do zagadnień międzynarodowego obrotu sztuką. Prelegent rozpoczął swoje wystąpienie od podkreślenia, iż już od czasów starożytnych dzieła sztuki były towarami wyrabianymi przez rzemieślników na sprzedaż, do których zastosowanie miały normy prawa o charakterze ogólnym, z czasem jednak uzyskiwały one specjalny status i zaczynały nabywać charakteru dziedzictwa, w związku z powyższym i normy które miały regulować ich byt musiały zmienić charakter na szczególny. Odniósł się również do uregulowań w ramach Unii Europejskiej odnośnie obrotu specyficznym towarem, jakim niewątpliwie jest dzieło sztuki. Traktat Rzymski postulował, iż niezbędnym elementem integracji jest polityka kształtowana przez mechanizm wolnego rynku, która to generalna zasada doznaje ograniczenia w obrocie dobrami o znaczeniu kulturalnym i historycznym. Zaznaczył, iż Unia Europejska kwestię regulacji eksportowych dotyczących dzieł sztuki poza swoje granice, pozostawiła w gestii krajowych porządków prawnych. Z powyższego przywileju nie skorzystała jedynie Belgia. Natomiast kwestie importowe nie maja swego odzwierciedlenie w przepisach prawa. Profesor Kowalski podjął także problematykę ochrony dobrej wiary nabywcy w przypadku nabycia skradzionego dzieła sztuki i odniósł się krytycznie do teorii zastosowania przepisów ogólnych kodeksu cywilnego, które stanowią, iż nabywca w dobrej wierze może uzyskać własność po upływie trzyletniego terminu liczonego od chwili jej skradzenia, prelegent jest zwolennikiem teorii, iż uzyskanie statusu właściciela skradzionego zabytku, nie jest w praktyce możliwie, nawet w przypadku założenia działania w dobrej wierze. Podsumowując, prelegent wspomniał o tzw. zasadach waszyngtońskich, które maja regulować wojenne zaszłości związane z zaborem dzieł sztuki, podkreślił jednak, iż stanowią one jedynie rodzaj zalecenia i nie są przepisami powszechnie obowiązującymi.


Pozostało jeszcze 72% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama