Posłowie przyjęli poprawki Senatu do nowelizacji ustawy o adwokaturze i niektórych innych ustaw, zwiększającej nadzór ministra nad samorządami. Teraz ustawa czeka tylko na podpis prezydenta.
Uchwały pod kontrolą
Zgodnie ze zmianami, każda uchwała podjęta przez organy samorządu adwokackiego, radcowskiego czy też notarialnego zostanie przesłana ministrowi sprawiedliwości. – Nie mam nic przeciwko temu, aby przesyłać ministrowi wszystkie uchwały samorządu radcowskiego. Trzeba jednak pamiętać, że może to być nawet do 200 uchwał miesięcznie – komentuje Władysław Lewandowski, sekretarz Krajowej Rady Radców Prawnych. Nowelizacja zakłada też, że minister sprawiedliwości będzie mógł polecić wszczęcie postępowania przed sądem dyscyplinarnym przeciwko adwokatowi czy radcy prawnemu. Uzyska on także dostęp do każdego etapu postępowań dyscyplinarnych prowadzonych w ich sprawach. – Nie mamy nic przeciwko temu. Proponowaliśmy nawet dalej idące rozwiązanie, mianowicie jawność takiej rozprawy w zakresie nienaruszającym tajemnicy zawodowej – powiedział Stanisław Rymar, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej. Nowelizacja przewiduje też, że zamiast rozporządzenia ministra sprawiedliwości w sprawie postępowań dyscyplinarnych, stosowany ma być w odpowiednim zakresie kodeks postępowania karnego.
KONSEKWENCJE ZMIAN

Plusy ■ Kompromis pomiędzy resortem a korporacjami w sprawie postępowań dyscyplinarnych ■ Ujednolicone zasady nadzoru nad adwokaturą i radcami prawnymi Minusy ■ Napływająca do ministra ogromna ilość uchwał może utrudnić pracę resortu
Zgodnie z jedną z przyjętych poprawek senackich przez dziesięć lat, a nie dożywotnio, jak chcieli projektodawcy, aplikanci wydaleni dyscyplinarnie z korporacji nie będą mogli ubiegać się o ponowne do nich przyjęcie. Sejm zaakceptował również poprawkę, w myśl której w przypadku tymczasowego aresztowania adwokata lub aplikanta adwokackiego sąd dyscyplinarny będzie obligatoryjnie orzekał tymczasowe zawieszenie w czynnościach zawodowych.
Kompromisowa nowela
Nowelizacja ustawy stanowi swoisty kompromis w zakresie nadzoru ministra sprawiedliwości nad postępowaniami dyscyplinarnymi adwokatów i radców prawnych. W Sejmie znajduje się bowiem inny projekt ustawy – o postępowaniu dyscyplinarnym wobec osób wykonujących niektóre zawody prawnicze. Zakłada on odebranie tych postępowań samorządom zawodów i przekazanie ich sądom powszechnym. Tego typu zmiana spotkała się z ostrym sprzeciwem środowisk prawniczych. Przedstawiciele korporacji adwokackiej, radcowskiej i notarialnej uważają, że taka zmiana stawiałaby pod znakiem zapytania sens istnienia samorządów zawodów prawniczych.