Zgodnie z nią izba architektów zrzeszać ma osoby posiadające uprawnienia budowlane w specjalnościach, dla uzyskania których wymagane jest ukończenie studiów na kierunku architektura w zakresie określonym w art. 13 ust. 3 prawa budowlanego (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 243, poz. 1623 z późn. zm.). W izbie inżynierów skupione miałyby być zaś osoby posiadające uprawnienia budowlane w specjalnościach, dla uzyskania których wymagane jest posiadanie wykształcenia innego niż architektoniczne w zakresie określonym w art. 14 ust. 3 prawa budowlanego.

– Chodzi o wyeliminowanie błędu ustawodawczego. Dziś architekci, którzy wykonują ograniczone uprawnienia w specjalności konstrukcyjno-budowlanej, nie należą do izby architektów, lecz do izby inżynierów budownictwa – wskazuje Waldemar Jasiewicz, sekretarz Krajowej Rady Izby Architektów. Dodaje, że jest tak w sytuacji, gdy wszyscy inżynierowie budownictwa należą do PIIB, nawet jeżeli wykonują ograniczone uprawnienia w specjalności architektonicznej.

Zdaniem Waldemara Jasiewicza, taka asymetria jest niczym nieuzasadniona. Architekt z ograniczonymi uprawnieniami do projektowania konstrukcji budowlanych powinien bowiem przynależeć do Izby Architektów RP. Dziś zaś, jeśli chce pracować w obu specjalnościach, musi należeć do dwóch samorządów.

Zupełnie innego zdania są jednak przedstawiciele Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa. Podkreślają, że architekci sięgają obecnie po osoby, których do samorządu przyjąć wcześniej nie chcieli.

– Obowiązująca od 10 lat zasada członkostwa w izbach architektów i inżynierów budownictwa została ustalona w toku prac na projektem ustawy o samorządach zawodowych. Wówczas przedstawiciele architektów zabiegali o nieprzyjmowanie do swojej izby osób nieposiadających uprawnień do projektowania bez ograniczeń – podnosi Andrzej Roch Dobrucki, prezes Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa. Z kolei PIIB chętnie takie osoby przyjęła w poczet swoich członków.

– Wobec tego izba architektów nie może obecnie twierdzić, iż był to błąd ustawodawcy, który chce naprawić – uważa przezes PIIB.

Podkreśla, że jeśliby proponowane zmiany weszły w życie, zarówno izba architektów, jak i PIIB orzekałyby tak w zakresie konstrukcji, jak i architektury.

– Izba architektów nie jest zaś przygotowana do sprawowania nadzoru nad osobami projektującymi lub nadzorującymi konstrukcje – przekonuje Dobrucki.

Etap legislacyjny

Projekt ustawy przed II czytaniem