Jeśli jest taka konieczność, to rezygnacja z autocasco (AC) starego samochodu byłaby najrozsądniejsza. Ubezpieczenie OC jest obowiązkowe, a autocasco oraz inne ubezpieczenia jak NNW lub assistance są dobrowolne i zawiera się je na własne życzenie.

OC, czyli ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej, chroni właściciela lub każdą osobę prowadzącą jego samochód przed następstwami kolizji i wypadków. W razie wypadku poszkodowana osoba otrzyma niezbędną pomoc. Towarzystwo ubezpieczeniowe, z którym jest podpisana umowa OC, pokryje koszty naprawy pojazdu tej osoby, a także wypłaci odszkodowanie zarówno za straty materialne, jak i zdrowotne. Ubezpieczeniem tym objęta jest odpowiedzialność cywilna każdej osoby (np. małżonka, dziecka, kolegi, a nawet złodzieja), która kieruje samochodem w czasie trwania umowy ubezpieczenia i wyrządziła szkodę. Z ochrony OC musimy korzystać nawet wtedy, gdy samochód się zepsuje i tygodniami lub nawet miesiącami stoi nieużywany. Właściciel ma obowiązek zachować ciągłość ubezpieczenia. Nie tylko jego brak, ale nawet tzw. luka grozi karą. Umowę ubezpieczenia OC można rozwiązać wyłącznie w ściśle określonych w ustawie przypadkach, zwykle gdy dojdzie do wyrejestrowania samochodu bądź jego kasacji.

Autocasco jest jakby rozszerzeniem OC. Dzięki jego posiadaniu dostaniemy odszkodowanie od ubezpieczyciela, gdy w wyniku wypadku, który sami spowodowaliśmy, zniszczymy swoje auto albo zostanie ono skradzione (lub część jego wyposażenia). Rekompensuje ono także szkody powstałe w przypadku np. zderzenia pojazdu ze zwierzęciem, drzewem lub płotem, a także uderzenia pioruna, powodzi, gradu, pożaru, wybuchu, zatopienia albo uszkodzeń spowodowanych przez wandali – dokładnie to, co wynika z ogólnych warunków umowy, którą zawarliśmy. Przed podjęciem decyzji o rezygnacji z ubezpieczenia AC można zdecydować się na wersję uboższą, wybierając tylko najczęstsze zagrożenia, np. kradzież samochodu bądź zderzenie z innym pojazdem.

Kolejne z ryzyk nieobowiązkowych – NNW, czyli ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków, wiąże się przede wszystkim z wypłatą odszkodowania lub świadczenia, jeśli w wyniku wypadku kierujący lub pasażerowie doznali rozstroju organizmu, trwałego uszkodzenia ciała lub ponieśli śmierć. Wysokość tych świadczeń uzależniona jest od warunków umowy, a przede wszystkim od wysokości sumy ubezpieczenia. Przy niskich kwotach ubezpieczenia składka jest niewielka i stanowi niewielki procent pakietu ubezpieczeniowego.

Podstawa prawna

Art. 805–834 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964 r. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Rozdz. 2 ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym oraz Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. nr 124, poz. 1152 z późn. zm.).

Obowiązujące przepisy nie przyznają prawa ubezpieczonemu do wypowiedzenia umowy ubezpieczenia autocasco w trakcie jej trwania. Art. 812 par. 5 k.c. stanowi, że zakład ubezpieczeń może ją wypowiedzieć jedynie w przypadkach wskazanych w ustawie, a także z ważnych powodów określonych w umowie lub ogólnych warunkach ubezpieczenia. W praktyce, jeżeli konsument zawrze umowę na 12 miesięcy, to za cały okres jej trwania zakład ponosi odpowiedzialność, a on zobowiązany jest zapłacić składkę. Pani Halina może więc wypowiedzieć umowę w trakcie jej trwania wyłącznie wtedy, gdy zastrzeżono w niej na jej rzecz takie uprawnienie. Zasadniczo brak zapłaty składki bądź jej raty nie powoduje rozwiązania umowy ubezpieczenia. Jeśli jednak nie zapłacimy kolejnej raty po wcześniejszym wezwaniu do zapłaty, to zgodnie z art. 814 par. 3 k.c. umowa rozwiązuje się z powodu ustania odpowiedzialności zakładu, ale dzieje się to tylko wtedy, gdy skutek taki przewidywała umowa lub ogólne warunki ubezpieczenia. Niezbędne jest jednak uregulowanie składki za czas, w którym udzielona została ochrona ubezpieczeniowa. W razie rozwiązania umowy ubezpieczenia przed upływem okresu, na który została zawarta, pani Halinie – na podstawie art. 813 k.c. – przysługuje zwrot uiszczonej składki za niewykorzystany okres ubezpieczenia. Przepis ten ma zastosowanie najczęściej wtedy, gdy składka ubezpieczeniowa została opłacona w całości przy zawarciu umowy ubezpieczenia bądź uiszczono ratę ubezpieczenia, która należna była zakładowi w chwili rozwiązania umowy, a ta uległa rozwiązaniu przed końcem okresu, na który została zawarta. Z kolei zgodnie z art. 812 par. 4 k.c., jeżeli umowa ubezpieczenia jest zawarta na okres dłuższy niż 6 miesięcy, ubezpieczający ma prawo odstąpienia od niej w ciągu 30 dni. Nie zwalnia to jednak z obowiązku zapłacenia składki za okres, w jakim zakład udzielał ochrony ubezpieczeniowej. Zasadniczo czytelniczka powinna doczekać do końca okresu, na który umowa ubezpieczenia autocasco została zawarta. Jeżeli otrzyma ofertę zawarcia kolejnej, powinna z niej zrezygnować. Ewentualnie jeżeli składka jest opłacana w ratach, to brak zapłaty kolejnej raty może spowodować ustanie odpowiedzialności ubezpieczyciela i rozwiązanie umowy, ale tylko po spełnieniu przez ubezpieczyciela warunków określonych w przytoczonym wyżej art. 813 par. 3 k.c.