statystyki

Egzamin na prawo jazdy bez tajemnic i weryfikacji. Część pytań trafi do publicznej wiadomości

autor: Tomasz Żółciak25.03.2013, 06:58; Aktualizacja: 25.03.2013, 07:56
Pytania egzaminacyjne na prawo jazdy

Pytania egzaminacyjne na prawo jazdyźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Część pytań do testu na prawo jazdy zostanie podana do publicznej wiadomości. Ile – zależy od woli prywatnych firm.

reklama


reklama


Pytania egzaminacyjne na prawo jazdy mają być jawne. Jeśli przyjrzeć się sprawie, okazuje się, że nie istnieje żaden przepis mówiący wprost o tym, że w ogóle powinny być one utajnione. Pojawia się również druga wątpliwość – czy ktokolwiek ze strony rządowej zweryfikował pytania przygotowane przez dwa komercyjne podmioty na potrzeby egzaminu państwowego? Znów okazuje się, że przepisy nie określają takiej konieczności. W efekcie firmy układające pytania zweryfikowały się same.

Od 19 stycznia przyszli kierowcy zmagają się z nowym egzaminem teoretycznym na kat. B prawa jazdy. Dla wielu z nich pytania pojawiające się na testach i ich forma – np. filmy sytuacyjne – są zaskoczeniem. Świadczą o tym wstępne statystyki zdawalności w wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego (WORD).

Pule po kilka tysięcy pytań osobno przygotowały dwa podmioty – PWPW oraz ITS. Obie bazy są od samego początku tajne. Ośrodki szkolenia kierowców skarżą się, że utrudnia im to przygotowanie kursantów do egzaminu państwowego. Funkcjonuje jedynie nieoficjalna giełda na forach internetowych pomiędzy kursantami.

Widząc to, obie firmy mające prawa autorskie do pytań planują udostępnienie ich części. Miałoby to się odbyć na zasadzie licencji dla wybranych podmiotów komercyjnych. PWPW myśli o odtajnieniu 10 proc. z obecnych 2 tys. pytań. W ITS usłyszeliśmy, że być może jawna będzie nawet połowa z przygotowanych na dziś 1120 pytań. Niewykluczone, że baza ITS trafi również do WORD-ów, i to niezależnie od tego, jaki system informatyczny wybrały.

Dawniej (tj. przed 19 stycznia) z pytaniami nie było takiego problemu – były ogólnie dostępne. Wadą tego rozwiązania było to, że kursanci wkuwali kilkaset pytań na pamięć. Ale teraz, gdy pula zwiększyła się do kilku tysięcy, chyba nikt o zdrowych zmysłach nie będzie próbował tego samego. Pytanie więc, po co tym razem obie bazy utajniono? Oprócz obawy przed wkuwaniem pytań na pamięć (mimo wszystko) firmy wskazują na kolejny powód – obawę przed działaniem konkurencji.

Wątpliwości są tym większe, że nie istnieje żaden przepis, który mówiłby wprost o tajności pytań. – Żaden przepis nie mówi również, że baza ma być jawna – zaznacza Tadeusz Wachowski z PWPW. Podobnie twierdzi ITS. – Obecne przepisy rzeczywiście nie przesądzają o utajnieniu lub jawności bazy pytań – przyznaje dr Marcin Ślęzak z ITS. Zapewnia, że ITS jest zdania, iż model tworzenia bazy pytań i nadzoru nad nią powinien być ustalony, publicznie znany i powiązany z bieżącymi zagrożeniami na drodze. – Jednak inicjatywa w tym zakresie leży w gestii resortu transportu – zaznacza Ślęzak.

Ministerstwo Transportu (MTBiGM) wskazuje z kolei na WORD-y i ich systemy informatyczne. – Wykorzystywane pytania nie są ujęte w katalogu i nie są utajnione, lecz są generowane w czasie rzeczywistym jedynie w systemie teleinformatycznym wykorzystywanym przez WORD-y i wyłączenie na potrzeby egzaminu państwowego – odpowiada rzecznik resortu Mikołaj Karpiński.

Dodaje, że w kwestii odtajnienia pytań żadna z firm nie wystąpiła do resortu o wyrażenie stanowiska. – Biorąc pod uwagę przepisy, w ocenie ministerstwa udzielenie poparcia w tej sprawie nie znajduje uzasadnienia – mówi nam rzecznik.

Kontrowersje budzi również weryfikacja pytań egzaminacyjnych i rola w tym procesie Ministerstwa Transportu (a raczej jej brak).

Jeszcze w projekcie rozporządzenia dotyczącego egzaminowania z 30 listopada 2011 r. istniał zapis: „(...) przy użyciu katalogu pytań egzaminacyjnych zatwierdzonego przez ministra właściwego ds. transportu”. – W konsekwencji istniejącego zapisu 20 stycznia 2012 r. ITS złożył do zatwierdzenia MTBiGM bazę ponad 640 pytań. Jednak zwrócono ją kilka miesięcy później, wskazując na brak podstaw prawnych. Znalazło to odzwierciedlenie w kolejnym projekcie rozporządzenia MTBiGM w postaci usunięcia zapisu o zatwierdzeniu katalogu pytań – opowiada nam Marcin Ślęzak.

Potwierdza też, że obecnie mamy sytuację, w której bazy pytań dla kandydatów na kierowców nie były weryfikowane przez stronę rządową, a cała odpowiedzialność została przekazana dyrektorom WORD-ów i dostawcom oprogramowania. – Stąd też istniejące różnice w zdawalności w zależności od dostawcy bazy pytań dla WORD-ów – kwituje dr Ślęzak.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • kkk(2013-03-25 08:17) Odpowiedz 00

    Brak słów. Jakiś matoł nawet nie prawnik wymyśla pytania i biedni ludzie próbuja zgadnąć co autor miał na mysli

  • zz(2013-03-25 11:52) Odpowiedz 00

    16% zdaje egzamin teoretyczny więc bieda spojrzała wojewódzkim ośrodkom egzaminowania w oczy , to takie proste i wszystko stanie się jawne.

  • antares(2013-03-25 13:35) Odpowiedz 00

    Jak odbywa się egzamin?

    Na ekranie CÓŚ miga, a poniżej jest CÓŚ napisane. Egzaminowany (często nie obyty z ekranem) próbuje przesylabizować (bo z czytaniem to on obeznany też być nie musi) to CÓŚ napisane, potem usiłuje dojść do tego co AŁTOR (pytania) miał na myśli. W tym momencie przestaje CÓŚ migać i pora na następne pytanie.

    To nie jest egzamin ze znajomości przepisów ruchu drogowego.
    To jest egzamin z czytania ze zrozumieniem (tego, co AŁTORowi się pomyślało - albo i nie pomyślało, bo tak też się zdarza).

    Kolejna fikcja w majestacie prawa.

    Bo Rzeczypospolita Polska jest Demokratycznym Państwem Prawnym, a w związku z tym Każdy (w polskim rozumieniu) Ma Prawo być AŁTOREM pytań i Każdy Ma Prawo być AŁTOREM systemu egzaminującego.

  • POPISowiec(2013-03-25 15:42) Odpowiedz 00

    A po co tyle praw jazdy , samochodów ? A nie ma już gdzie parkować i czym oddychać ? Drodzy Polacy z samochodem i bez pracy . W Niemczech , Holandii ładny sweterek i rowerek , wesoła minka i twoja każda blondynka . A nie fura i komóra dla gbura .

  • paul murdin(2013-03-25 19:13) Odpowiedz 00

    pytania powinne byc znane osrodkom szkolacym aby te mogly przekazac kursantom wiedze i dopiero zadac od nich tej wiedzy na egzaminie wazne jest ze ktos zarobil na idiotycznych pytaniach nie zawsze zwiazanych zruchem drogowympau

  • ff(2013-03-26 11:21) Odpowiedz 00

    W Stanach gość uczy się jezdzić z kimś mającym już uprawnienia do jazdy, a na egzamin przyjeżdża własnym autem.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama