Podczas prac w podkomisji stałej ds. nowelizacji prawa cywilnego posłowie wprowadzili do projektu zmian w k.p.c. nowe możliwości obrony przed nakazem e-sądu. Pojawi się m.in. możliwość uzyskania przez pozwanego zaświadczenia o sposobie doręczenia nakazu zapłaty od sędziego lub referendarza.

Najczęściej będzie się ono zasadzało na informacji, że nakaz nie został doręczony na aktualny adres zamieszkania dłużnika. Wystarczy więc, że pozwany wystąpi z wnioskiem o wydanie zaświadczenia do e-sądu, by skutecznie bronić się przed egzekucją prowadzoną przez komornika w wyniku elektronicznego postępowania upominawczego. Powinien tylko uzyskany dokument przedłożyć komornikowi.

Wymiar sprawiedliwości

Wymiar sprawiedliwości

źródło: ShutterStock

Profesjonalni pełnomocnicy oceniają, że takie zmiany byłyby korzystne dla dłużników, którzy nierzadko – o czym nieraz pisaliśmy – zaskakiwani byli egzekucją komorniczą długu, którego wierzyciel dochodził w e-sądzie. Zmiany znacznie też skrócą postępowanie, bo dziś odkręcanie wydanego przez e-sąd nakazu to droga przez mękę.

Korzyści

– Gdy dłużnik dowiaduje się od komornika, że został wydany przeciwko niemu nakaz zapłaty, a termin na wniesienie sprzeciwu dawno minął, to może wykorzystać dwie możliwości: wnieść sprzeciw razem z wnioskiem o przywrócenie terminu albo domagać się wznowienia postępowania. Żądanie wznowienia może uzasadnić tym, że bez swojej winy nie brał udziału w sprawie – tłumaczy radca prawny Piotr Czachorowski z Kancelarii Radców Prawnych Czachorowscy.

Przyznaje przy tym, że każdy z tych sposobów obrony trwa dosyć długo.

Gdy z zaświadczenia uzyskanego przez dłużnika wynikać będzie, że wyrok zaoczny został doręczony na inny adres niż ten, pod którym mieszka, wówczas komornik będzie zmuszony zawiesić postępowanie – przewidują przepisy projektu. Ale nawet wtedy dalej będzie wykonywał czynności zabezpieczające potrzebne do przeprowadzenia w przyszłości prawidłowego postępowania egzekucyjnego i będzie mógł zająć majątek dłużnika.

Pozostaje też możliwość dla wierzycieli, że na ich wniosek komornik podejmie zawieszone postępowanie, gdy sąd lub referendarz stwierdzą, że doręczenie wyroku albo nakazu zapłaty było jednak prawidłowe lub w razie ponownego doręczenia upłynął już termin do wniesienia środka zaskarżenia. Projekt przewiduje, że w takim przypadku sąd lub referendarz wydadzą analogiczne zaświadczenie – tym razem na wniosek i w interesie wierzyciela.

Zagrożenia

Zgodnie z projektem zaświadczenie takie wydawane będzie na posiedzeniu niejawnym. Tymczasem obecnie obowiązujące przepisy kodeksu postępowania cywilnego stanowią, że na posiedzeniu niejawnym wydaje się tylko postanowienia, nakazy i wyroki, zaś zaświadczenia wydaje sekretarz sądowy.

Na te rozbieżności w przepisach zwracają uwagę prawnicy. Ich zdaniem, aby na podstawie obecnie obowiązujących przepisów sekretarz mógł wydać takie zaświadczenie, trzeba zmienić regulamin sądów powszechnych lub przepisów o organizacji i zakresie działania sekretariatów sądowych i innych działów administracji sądowej.

Wątpliwości wyraża też Krajowa Rada Komornicza.

– Przyjęcie takiego rozwiązania może spowodować, że dłużnicy celowo nie będą podejmowali żadnych pism sądowych, aby dostać zaświadczenie, a następnie ubiegać się o zawieszenie postępowania upominawczego – obawia się Rafał Fronczek, prezes KRK.

Zdaniem komorników zamiast wydawać zaświadczenia, sąd powinien ocenić na wniosek dłużnika, czy adres, na który został doręczony nakaz zapłaty, był aktualny w chwili doręczania go, a następnie zawiesić egzekucję lub odmówić jej zawieszenia. Tymczasem projekt noweli k.p.c. przewiduje, że w przypadku błędnego adresu o zawieszeniu postępowania egzekucyjnego zadecyduje komornik.

– Komornik nie jest władny do dokonywania takich ustaleń – mówi Rafał Fronczek i powołuje się na zakres uprawnień komorników wynikający z ustawy o komornikach sądowych i egzekucji (Dz.U. z 1997 r. nr 133, poz. 882 ze zm.), a także na przepisy k.p.c. dotyczące możliwości zawieszenia postępowania egzekucyjnego przez komornika.

Zgodnie z nimi komornik może to zrobić tylko w razie utraty przez strony zdolności procesowej, w razie śmierci strony i na wniosek wierzyciela. Z kolei gdy przepisy uzależniają możliwość zawieszenia egzekucji od oceny określonych okoliczności, wówczas uprawnienia w tym zakresie przyznają sądowi. Tym bardziej że komornik związany jest wnioskiem wierzyciela i treścią tytułu wykonawczego, który należy traktować jak polecenie przeprowadzenia egzekucji wydane przez sąd.

– Komornik nie może paraliżować egzekucji wówczas, gdy sąd nie zawiesi rygoru natychmiastowej wykonalności. Wyrok musi być egzekwowany, w przeciwnym razie prowadziłoby to do obezwładnienia wykonalnego tytułu wykonawczego wbrew wyraźnej woli sądu – stwierdził Stanisław Dąbrowski, pierwszy prezes Sądu Najwyższego, w uwagach do poselskiego projektu noweli k.p.c.