statystyki

Separacja: ostateczność czy szansa na naprawę małżeństwa?

autor: Ewa Maria Radlińska25.01.2013, 07:03; Aktualizacja: 25.01.2013, 08:23
Małżonkowie w separacji

Małżonkowie w separacjiźródło: ShutterStock

Instytucję separacji powołano, by małżonkowie mogli dać sobie czas na przemyślenie, czy chcą być dalej razem. Czym jest separacja, jakie niesie za sobą skutki, co oznacza dla małżonków?

reklama


reklama


Pani Marta jest zamężna od 7 lat. – Przez kilka lat nasze pożycie układało się dobrze, ale od jakiegoś czasu coś się popsuło – pisze czytelniczka. – Od niemal pół roku ciągle się kłócimy, w dodatku mąż, zamiast dbać o rodzinę, trwoni pieniądze na własne przyjemności. Oboje mamy poczucie, że jedyne, co nas łączy, to wspólne dziecko – żali się pani Marta.

– Nie mam siły dalej tkwić w takim związku, ale nie chcę również podejmować ostatecznych decyzji. Ciągle mam nadzieję, że sytuacja kiedyś się poprawi, bo chciałabym, żeby nasza 5-letnia córka dorastała w pełnej rodzinie. Zastanawiam się nad separacją. Jak ją przeprowadzić i jakie będą jej skutki?

Instytucję separacji powołano właśnie w takim celu, by małżonkowie mogli dać sobie czas na przemyślenie, czy chcą być dalej razem. Jeżeli pani Marta widzi jeszcze szansę na uratowanie rodziny, to jest to dobre rozwiązanie. Przez ustanowienie separacji małżeństwo nie zostaje rozwiązane, żadna ze stron nie może więc wziąć kolejnego ślubu.

Separacja jest formalnością, kiedy nie ma dzieci

Separacja, czyli rozdzielenie małżonków od stołu i łoża, powoduje jedynie uchylenie wspólnoty małżeńskiej, reguluje sprawy dziedziczenia (gdyby jedno z małżonków zmarło w trakcie trwania orzeczonej separacji, wówczas drugie po nim nie nabywa spadku z ustawy) i opieki nad małoletnimi dziećmi (poniżej 18. roku życia). W przypadku orzeczenia separacji, gdy jedno z małżonków popada w tarapaty finansowe, drugie ma obowiązek mu pomóc.

Separacja nie pozwala również na zmianę nazwiska, które małżonkowie przyjęli z chwilą ślubu. Istotne jest to, że gdy dojdą do porozumienia i zechcą do siebie wrócić, mogą to zrobić w każdej chwili. Sąd na ich wniosek zniesie separację. Mogą jednak nadal utrzymać rozdzielność majątkową. Wtedy wszystko to, czego dorobi się jedno z małżonków, będzie należało wyłącznie do niego.

Sąd orzeknie separację, jeśli stwierdzi, że między panią Martą a jej mężem nastąpił zupełny rozkład pożycia. Charakter tej przesłanki odróżnia separację od rozwodu, przy orzekaniu którego sąd bada jeszcze, czy rozkład pożycia jest trwały. Weźmie przy tym pod uwagę, od jak dawna małżonkom się nie układa, choć przepisy nie określają konkretnych terminów. Z pewnością nie zgodzi się na nią, gdy okaże się, że kłopoty zaczęły się kilka dni lub tygodni wcześniej.

Kryzys w małżeństwie, aby uzasadniał żądanie separacji – musi trwać od kilku miesięcy, zupełny rozkład pożycia nie następuje bowiem z dnia na dzień. Badając, czy rzeczywiście nastąpił, sąd dokładnie przeanalizuje, czy między stronami nie ma już więzi psychicznej, fizycznej a także gospodarczej. Może się zdarzyć, że taki rozkład nastąpił, choć małżonkowie wciąż mieszkają wspólnie.

Jeżeli jednak mają choćby sporadyczne stosunki fizyczne, sąd co do zasady nie orzeknie separacji. Zgodnie z przepisami kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, strony nie dostaną separacji również wtedy, gdy okaże się, że w ten sposób ucierpiałoby dobro ich dziecka, oraz jeżeli takie orzeczenie byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Tak mogłoby być, gdyby jedno z małżonków było ciężko i nieuleczalnie chore.

Jeżeli pani Marta zdecyduje się na separację, niezależnie od tego, czy mąż wyrazi na to zgodę czy nie, powinna złożyć pozew do sądu okręgowego właściwego ze względu na miejsce ich zamieszkania i wnieść opłatę w wysokości 600 zł.

W pozwie należy wpisać dane małżonków, wskazać, czy separacja ma być orzeczona z winy drugiej strony, oraz kto ma sprawować władzę rodzicielską. Gdy jedna ze stron żąda uznania drugiej za winną, może również napisać, jakiej wysokości alimentów się domaga, jeżeli w wyniku separacji pogorszyłaby się jej (strony niewinnej) sytuacja finansowa.

Nie ma problemu z uzyskaniem separacji na zgodny wniosek małżonków, którzy nie mają wspólnych małoletnich dzieci. Jeżeli małżonkowie porozumieją się i razem wniosą o orzeczenie separacji, wówczas ponoszą opłatę w wysokości 100 zł. W takiej sytuacji, gdy oboje godzą się na to, sąd nie uzna winy żadnego z nich za rozkład pożycia.

Sąd wyda orzeczenie po wysłuchaniu małżonków. Ustali, czy któreś z nich ponosi winę za rozkład pożycia. Może być tak, że winni są oboje. Wówczas obie strony mogą domagać się od siebie alimentów, jeżeli poprzez separację popadłyby w niedostatek.

Jeżeli żadne nie ponosi winy, sąd orzeka separację bez winy małżonków. Ponadto rozstrzygnie o władzy rodzicielskiej nad małoletnią córką i kontaktach rodziców z dzieckiem oraz o wysokości kosztów utrzymania i wychowania dziecka, jakie każde z małżonków jest obowiązane ponosić.

Sąd może powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, ograniczając władzę drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do dziecka. Może także pozostawić władzę rodzicielską obojgu na ich zgodny wniosek, jeżeli uzna, że będą współdziałać ze sobą w tym zakresie.

Jeżeli małżonkowie zajmują wspólne mieszkanie, sąd orzeknie o sposobie korzystania z niego. W wyjątkowych przypadkach, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym zachowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, sąd może nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego.

Na zgodny wniosek stron może orzec również o podziale wspólnego mieszkania albo o przyznaniu go jednemu z małżonków, jeżeli drugie wyraża zgodę na wyprowadzenie się. Na wniosek jednego z małżonków może także dokonać podziału majątku wspólnego, jeżeli przeprowadzenie tego podziału nie spowoduje nadmiernej zwłoki w postępowaniu.

Wraz z orzeczeniem separacji ustanie obowiązek wspólnego pożycia, wierności, a także współdziałania dla dobra rodziny.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • JJ(2013-01-26 06:01) Odpowiedz 00

    Nie jest prawdą, że ustanowiony przepis w k.r.o. dot. separacji jest jedynym ratunkiem na uratowanie małżeństwa. Jest to przepis nie stosowany w żadnym państwie tworzący tylko zbędne kłopoty dla ludzi rozwodzących się i dla sądu. Jeżeli sąd dojdzie do przekonania,że istnieją przesłanki do uratowania małżeństwa , to może korzystać z istniejących przepisów zawartych w k.p.c. dot. zawieszenia prowadzonego postępowania rozwodowego na okres 6 miesięcy. Z takiego prawa mogą również korzystać strony rozwodzące się wyznaczając dla siebie inny okres czasowy nie dłuższy niż 1 rok. W tym też czasie mogą wnosić o wydanie odpowiednich zarządzeń przez sąd. Komu ta separacja jest potrzebna i po co ten przepis wprowadzono? Przypuszczam, że po to, aby od ludzi wyciągnąć większą kasę od postępowań sądowych, aby więcej czasu spędzali w sądzie.

  • eja(2013-01-26 20:29) Odpowiedz 00

    Separacja jest calkowicie poronionym pomyslem. Jesli ludziom nie zalezy na ponownych malzenstwach- moga sie podseparowac od siebue bez udzialu sadu.Same z tego korzysci- moga nadal ropzliczac sie wspolnie,dziedzicza po sobie.mogga-ale nie musza dokonac rozdzielnosci majatkowej u notariusza,zona moze wystapic o alimenty jesli np nie ma pracy a maz nadal zapewnia jej ubezpieczenie zdrowotne.Po co wiec tracic te wszystkie korzysci i jeszcze doplacac i ciagac sie po sadach???

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama