statystyki

Paralizatorem nie będzie można celować w głowę

autor: Ewa Ivanova21.01.2013, 10:35; Aktualizacja: 21.01.2013, 10:35

Resort spraw wewnętrznych doprecyzował swe propozycje do nowej ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. Dokument trafił w piątek do konsultacji społecznych.

reklama


reklama


Ministerstwo wzięło sobie do serca krytyczne uwagi pod adresem założeń. Wytykaliśmy, że dokładniej proponowano uregulować zasady użycia pałki służbowej niż paralizatora o średniej wartości prądu powyżej 10 mA („Paralizatory bez kontroli. Dostaną je tysiące osób”, DGP 227/12).

W nowej wersji projektu doprecyzowano zasady użycia paralizatorów i taserów. Przesądzono, że będzie po nie można sięgnąć tylko w ściśle określonych sytuacjach, związanych z poważnymi zagrożeniami, m.in. w celu odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na życie, zdrowie lub wolność funkcjonariusza lub innej osoby. Paralizatora będzie można także użyć np. w przypadku przeciwdziałania niszczeniu mienia.

Przepisy przesądzają, że paralizatorów nie będzie można użyć wobec osób, które są obezwładnione za pomocą np. kajdanek, kaftanu bezpieczeństwa, pasa lub siatki obezwładniającej. Bezwzględnie nie będzie można celować w głowę.

– Użycie paralizatora elektrycznego z wykorzystaniem kartridża mogłoby spowodować, że wystrzelona sonda zostałaby umiejscowiona np. w oku, co mogłoby spowodować trwałe uszkodzenie ciała. W związku z tym, podobnie jak w przypadku pocisków niepenetracyjnych, wykluczono tę część ciała – tłumaczy Małgorzata Woźniak, rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

– Jest postęp w porównaniu do założeń. Ale spodziewałam się większej precyzji – ocenia Barbara Grabowska, prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

– Pytanie, czy nie powinno się także wprowadzić zakazu celowania w szyję czy klatkę piersiową. Przecież paralizator może silnie działać na rozrusznik serca – postuluje prawniczka.

Z projektu nie wynika jednak wciąż, jak długo będzie można stosować paralizator. Ministerstwo również w rozmowie z DGP nie jest w stanie precyzyjnie tego określić.

– Jeśli paralizator użyty jest dłużej niż 5 sekund, może przynieść poważną szkodę i zwiększa ryzyko śmierci – wskazuje Grabowska.

– W projekcie zostało zdefiniowane, że przez obezwładnienie należy rozumieć pozbawienie swobody ruchów lub spowodowanie odwracalnej krótkotrwałej dysfunkcji kończyn lub zmysłów w celu wyeliminowania zagrożenia ze strony osoby lub zwierzęcia lub przełamania oporu osoby niepodporządkowującej się wydawanym na podstawie prawa poleceniom – tłumaczy resort.

Prawo do korzystania z tych urządzeń otrzyma ABW, BOR, Straż Ochrony Kolei oraz strażnicy: Państwowej Straży Łowieckiej, Państwowej Straży Rybackiej, Straży Leśnej i Straży Marszałkowskiej. Funkcjonariusze Służby Więziennej, którzy dotąd mogli posłużyć się paralizatorem, zrezygnowali z takiej możliwości.

„Funkcjonariusze SOK będą uprawnieni do użycia paralizatora (...) na przykład do obezwładnienia osób agresywnych, które zagrażają bezpieczeństwu innych pasażerów kolei” – wskazuje ministerstwo.

Etap legislacyjny
Projekt ustawy skierowany do konsultacji społecznych

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Jurek(2015-04-22 12:41) Odpowiedz 20

    Osoba posiadająca paralizator musi być świadoma, że używanie paralizatora musi być ograniczona do tzw. obrony koniecznej (każdy powinien się z tymi przepisami dokładnie zapoznać). Moim zdaniem właściciel paralizatora powinien uzyskać uprawnienia i obowiązkowo uczestniczyć w okresowych szkoleniach i odnawiać uprawnienia. Tworzenie przepisów prawa, co do miejsc stosowania paralizatora jest niepoważne, ponieważ może dojść do absurdu. Prawo wykreuje taką sytuację, że ofiara będzie zmuszona do troski o zdrowie bandyty bardziej niż o swoje. Np. jak bandyta zajdzie człowieka z tyłu i przyłoży jemu nóż do gardła a jedynym miejscem dostępnym w obrębie ruchu na ciele napastnika będzie jedynie głowa i decydować będą ułamki sekundy - to co ??? Ofiara w ułamku sekundy powinna się zastanawiać czy naruszyć prawo stworzone przy biurku w trosce o zdrowie bandyty ??? Bandyta, jako pierwszy powinien troszczyć się o swoje zdrowie a przepisy prawa nie powinny go zwalniać z tego obowiązku. Jeśli człowiek, który nie stawi temu czoła i zrezygnuje z obrony swego życia, respektując absurdalne przepisy prawa, na rzecz zdrowia ofiary to oznaczać będzie, że nie jest zdrowy na umyśle.
    Zabronienie stosowania paralizatora w obrębie jakiegokolwiek obszaru ciała bez o kontekstu konkretnych sytuacji jest rażącym nieporozumieniem. Już lepszym rozwiązaniem jest wydać przepisy dla bandytów, które nakażą im stosowanie odpowiednich zabezpieczeń (np. masek etc.) przed wysokim napięciem z paralizatorów ??? Dlatego apeluję o zaniechanie kreowania przepisów prawa, które stworzą bandytom większe pole do popisu a jednocześnie ludzie w ekstremalnych przypadkach będą mieli to wszystko, co z najdzie się w paragrafach gdzieś. Trzeba jedynie ludzi szkolić i na bieżąco uświadamiać, w jakich sytuacjach i w jakim zakresie skutecznie się bronić paralizatorem wyrządzając najmniejsze szkody komukolwiek. Niedopuszczalny jest tu kryzys świadomości między prawodawcą a użytkownikami urządzeń do obrony zdrowia i życia.

  • Kryminalny(2013-01-22 10:56) Odpowiedz 20

    Jak czytam Państwa komentarze to mam wrażenie, że za chwilkę dowiem się, iż nie wolno wogóle używać środków przymusu bezpośredniego wobec ludzi, bo to przecież nie są przestępcy. Kochani, ilu z Was uczestniczyło w jakimkolwiek szkoleniu czy brało udział nawet w pokazach dotyczących paralizaorów? Ja mam to szczęście, że służę społeczeńswu i udało mi się użytkować szkoleniowo paralizaor. Jest to jeden ze ŚPB, którego bym chciał używać najrzadziej, ale nie każcie mi się zastanawiać, którą część ciała rażę prądem. Poprostu podczas interwencji może wydarzyć się porażeniem w okolicę głowy i co wtedy, jak się wytłumaczę? A przestępca na pewno to wykorzysta przeciwko mnie.

  • grzesiek(2014-01-07 17:31) Odpowiedz 00

    dokładnie... wypowiedz kryminalnego jest jak najbardziej na miejscu... prawda jest taka ze paralizatorów używa się wobec przestępców a nie zwykłych obywateli którzy nie stwarzają zagrożenia.

  • P.Pająk(2013-01-21 18:04) Odpowiedz 01

    Uważam,że używanie paralizatora w obrębie klatki piersiowej i głowy powinno być zabronione,ponieważ może mieć szkodliwy wpływ dla zdrowia , a nawet spowodować śmierć.Ministerstwo powinno uwzględnić to w swojej propozycji do ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej.

  • Michalina(2013-01-21 18:06) Odpowiedz 01

    Ja także jestem zdania ,że paralizator nie powinien być używany w do niektórych części ciała. Miejmy nadzieję, że ministerstwo weźmie , to pod uwagę:)

  • Corneli123(2013-01-21 19:50) Odpowiedz 01

    Najlepiej jak w ogóle zabronią używania tych paralizatorów

  • P.Pająk(2013-01-21 18:25) Odpowiedz 01

    Myślę,że Ministerstwo powinno w swojej propozycji do ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej zakazać używania paralizatora w obrębie klatki piersiowej i głowy, ponieważ może , to mieć niekorzystny wpływ dla zdrowia , a nawet spowodować śmierć.

  • Marek 45(2013-01-21 18:07) Odpowiedz 01

    Może najlepiej jak będą używać paralizatorów tylko wobec przestępców, a nie zwykłych ludzi, którzy nie stanowią bezpośredniego zagrożenia.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama