Rynek energii elektrycznej w zakresie obrotu staje się rynkiem w coraz większym stopniu zliberalizowanym. Energia jako towar jest przedmiotem obrotu, ale także produktem marketingowym poddanym grze podaży i popytu.

Jednocześnie jednak energia jest dobrem podstawowym i niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa domowego. Ten aspekt energii elektrycznej jako towaru i dobra podstawowego uwzględniony jest w części przepisów ustawy – Prawo energetyczne (Dz.U. z 1997 r. nr 54 poz. 348).

Ochrona najsłabszych

Ustawa ta nakłada na przedsiębiorstwo energetyczne – sprzedawcę z urzędu – szczególne obowiązki w stosunku do odbiorców w gospodarstwach domowych.

Zgodnie z art. 5a ust. 1: „Sprzedawca z urzędu jest obowiązany do zapewnienia świadczenia usługi kompleksowej i do zawarcia umowy kompleksowej, na zasadach równoprawnego traktowania, z odbiorcą (...) energii elektrycznej w gospodarstwie domowym, niekorzystającym z prawa wyboru sprzedawcy i przyłączonym do sieci przedsiębiorstwa energetycznego wskazanego w koncesji sprzedawcy z urzędu”.

Ratio legistego przepisu należy zatem poszukiwać właśnie w ochronie odbiorców najsłabszych, którzy nie zawsze potrafią odnaleźć się w meandrach rynku konkurencyjnego.

Uprawnieniu odbiorcy w gospodarstwie domowym, przewidzianemu w art. 5a ust. 1, odpowiada publicznoprawny obowiązek sprzedawcy z urzędu. Karze pieniężnej wymierzanej przez prezesa URE podlega zaś ten, „kto nie przestrzega obowiązków, o których mowa w art. 5a ust. 1–3” (zob. art. 56 ust. 1 pkt 17 PE), a zatem także ten, kto nie przestrzega obowiązku zawarcia umowy kompleksowej.

Sprzężenie publicznoprawnego obowiązku przedsiębiorstwa energetycznego z prawem odbiorcy rodzi jednak w praktyce pole do nadużyć. Istotna wątpliwość dotyczy mianowicie wykonywania prawa do zawarcia umowy kompleksowej przez odbiorców, z którymi rozwiązano wcześniej umowy z przyczyn, o których mowa w art. 6 ust. 3a prawa energetycznego.

Na tej podstawie, przedsiębiorstwo energetyczne może wstrzymać dostarczanie energii i rozwiązać umowę z odbiorcą, który zwleka z zapłatą za energię lub usługi dystrybucyjne.Chodzi tu zatem o zwrócenie uwagi na kwestię nadużycia przez odbiorców zadłużonych prawa do zawarcia umowy kompleksowej.

Nadużycie prawa

Zgodnie z art. 5 kodeksu cywilnego: „Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony”.

W wyroku z 14 października 1998 r. (sygn. II CKN 928/97) Sąd Najwyższy podkreślił, że odmawiając ochrony prawa, należy wskazać konkretnie, jaka z przyjętych w społeczeństwie zasad współżycia społecznego zostałaby naruszona w przypadku uczynienia z prawa użytku. Odmowa ochrony danego prawa wymaga zatem szczególnej ostrożności.

W świetle przedstawionego problemu zasada równoprawnego traktowania odbiorców, o której mowa w art. 5a ust. 1 prawa energetycznego, doznaje pewnego wypaczenia. Literalne ujęcie ww. zasady może oznaczać, że analogiczne uprawnienia do korzystania z usługi kompleksowej przysługują odbiorcom, którzy należycie wywiązują się z umowy, oraz tym, którzy nie uiszczają opłat za zużywaną energię.

Zasada równoprawnego traktowania odbiorców jest wypaczana

Takie zaś podejście może sprzyjać kształtowaniu szkodliwych i nieakceptowanych zjawisk społecznych, w tym bagatelizowaniu przez odbiorców obowiązków umownych. Niweczy to również uprawnienie przedsiębiorstwa energetycznego, przewidziane w art. 6 ust. 3a ustawy, do wstrzymania dostarczania energii i wypowiedzenia umowy kompleksowej.

W praktyce bowiem rygor rozwiązania umowy w stosunku do odbiorców zadłużonych staje się martwy, jeśli w każdym wypadku prawo do jej ponownego zawarcia podlegałoby ochronie. Wykładnia systemowa, zakazująca interpretacji przepisów (art. 5a ust.1 PE) w sposób doprowadzający do sprzeczności z innymi przepisami (art. 6 ust. 3a i 3b PE) także sprzyja spojrzeniu na obowiązki sprzedawców z urzędu w szerszym kontekście.

Niewykluczone zatem, że żądanie zawarcia umowy stanowić będzie w konkretnej sytuacji okoliczność nieakceptowaną ze względów aksjologicznych i ewentualnie teleologicznych (celowościowych). Rozstrzygnięcie sporu w zakresie obowiązku zawarcia umowy kompleksowej dostarczania energiiwymaga więc uwzględnienia szerszego kontekstu społeczno-gospodarczego, włącznie z możliwością rozstrzygania przez pryzmat zarzutu nadużycia prawa.

Marta Boroń, prawnik w Kancelarii Radców Prawnych T. Ogłódek i M. Czarnecka