– Kadra sędziów upadłościowych pozbawiona jest możliwości awansu, która łączy się z przejściem do sądu okręgowego, a tym samym zaprzestaniem orzekania w sprawach upadłościowych w pierwszej instancji. Nie jest to korzystne, ponieważ z sądów upadłościowych odchodzą doświadczeni sędziowie, a pozostają tylko ci, którzy z różnych względów wolą orzekać w sprawach upadłościowych, niż awansować i zmienić przedmiot swojej pracy – tłumaczy potrzebę zmian Bartosz Groele z Instytutu Allerhanda i Kancelarii Tomasik, Pakosiewicz i Wspólnicy.

Trudniejsze i droższe

Sprawy o ogłoszenie upadłości dotyczą całego majątku dłużnika, który nierzadko ma wartość nawet kilkuset milionów złotych. Jest to więc kwota znacznie przekraczająca tę zastrzeżoną kodeksowo do rozpoznawania przez sądy okręgowe w pierwszej instancji – 75 tys. zł. Wiele wierzytelności zgłaszanych do masy i rozpoznawanych w toku ustalania listy wierzytelności również przewyższa tę sumę.

Do tego dochodzą jeszcze sprzeciwy rozpoznawane w toku postępowania upadłościowego. A że liczba upadłości firm z sektora drogowego rośnie, dlatego – zdaniem zespołu – sędziowie upadłościowi coraz częściej będą rozpoznawali sprzeciwy dotyczące kilkudziesięcio - i kilkusetmilionowych wierzytelności.

Eksperci zwracają uwagę, że w zwykłym postępowaniu proces toczyłby się w sądzie okręgowym, natomiast z uwagi na upadłość przedsiębiorcy ta droga jest wyłączona. Kryterium wartości przedmiotu sporu przemawia za lokalizacją spraw upadłościowych w pierwszej instancji w sądach okręgowych – taką opinię wyraża wielu profesjonalnych pełnomocników reprezentujących zadłużonych przedsiębiorców.

Jednolite orzecznictwo

Za ulokowaniem spraw upadłościowych na wyższym szczeblu przemawia też ich skomplikowany charakter. Bartosz Groele zwraca uwagę na rolę sędziego komisarza, który podejmuje decyzje jak przedsiębiorca i musi mieć na uwadze ich legalność i ekonomiczne uzasadnienie dla masy upadłości. Dlatego sędzia zajmujący się sprawami upadłościowymi powinien mieć szeroką wiedzę w dziedzinie prawa i ekonomii.

Najwyższy czas zastanowić się nad zmianą struktury hierarchicznej polskich sądów

Jego zdaniem ważnym argumentem jest również potrzeba ujednolicenia orzecznictwa w całym kraju. Sądem drugiej instancji dla orzeczeń sądu upadłościowego zostanie wówczas sąd apelacyjny, co będzie istotne także w sprawach o umorzenie pozostałych zobowiązań zadłużonego przedsiębiorcy i orzeczenie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej. A orzecznictwo sądów apelacyjnych jest publikowane również w internecie i często opatrywane glosami.

Jednolite sądy

Inny pomysł na zmiany w strukturze organizacyjnej sądów ma Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”.

– Przesunięcie spraw upadłościowych z sądów rejonowych do okręgowych byłoby rozwiązaniem kadłubowym i doraźnym – ocenia Bartłomiej Przymusiński, rzecznik prasowy „Iustitii”.

– Najwyższy czas zastanowić się nad zmianą struktury hierarchicznej polskich sądów i np. likwidując jeden z poziomów sądownictwa wprowadzić jednolite sądy I i II instancji, gdzie np. sąd powiatowy byłby właściwy do wszystkich spraw w I instancji, a sąd wyższy rozpoznawałby jedynie sprawy odwoławcze.

Trzeba jednak z tym połączyć zmianę statusu sędziów tak, aby wprowadzić jednolity korpus sędziów sądów powszechnych – uważa Przymusiński.