W myśl przepisów prawa o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 108, poz. 908 z późn. zm.) osoba poruszająca się na hulajnodze, rolkach czy deskorolce jest pieszym. Ze wszystkimi konsekwencjami.

Taka kwalifikacja sprzętu rekreacyjnego sprawia, że w odróżnieniu od roweru można go używać pod wpływem alkoholu, nie ryzykując utraty prawa jazdy ani wyroku pozbawienia wolności.

– Oczywiście, jeśli taka osoba zachowuje należytą ostrożność wobec innych uczestników ruchu i korzysta z chodnika czy innej drogi przeznaczonej dla pieszych – podkreśla mł. insp. Marek Kąkolewski, radca biura ruchu drogowego Komendy Głównej Policji.

– To jest podobna sytuacja do tej, w której ktoś wraca z imprezy po wypiciu piwa czy drinka i korzysta z chodnika. Jeśli jedzie powoli, rozsądnie, nie zatacza się, to jest to zachowanie, którego kodeks drogowy nie zabrania. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której ktoś w stanie znacznego upojenia alkoholowego będzie jeździć po chodniku na rolkach czy hulajnodze, nie wyrządzając sobie krzywdy – zauważa radca Kąkolewski.

Są też jednak mniej przyjemne konsekwencje bycia „pieszym rolkarzem”: zakaz poruszania się po ścieżkach rowerowych oraz po jezdni. Choć perspektywa asfaltu czy z reguły dość równych kostkowych nawierzchni dróg rowerowych kusi, policjanci przypominają, że jazda hulajnogą czy deskorolką po ulicy jest dopuszczona tylko w ostateczności.

– Tylko w przypadku gdy nie ma chodnika, drogi przeznaczonej dla pieszych lub pobocza. Ale pamiętajmy, że na drodze zachowujemy się tak samo jak pieszy: mamy obowiązek poruszania się po lewej stronie drogi, twarzą do nadjeżdżającego pojazdu. Co więcej, jeśli z przeciwka jedzie samochód, osoba na rolkach czy hulajnodze powinna się zatrzymać i ustąpić mu miejsca – zaznacza Marek Kąkolewski.

Wynika to art. 11 kodeksu drogowego. Wyjątek stanowi poruszanie się w strefie zamieszkania. W myśl przepisów wówczas można jechać na rolkach całą szerokością drogi, a to samochody są zobowiązane do ustąpienia pierwszeństwa.

W przypadku gdy osoba jadąca na rolkach, deskorolce bądź hulajnodze nie dostosuje się do przepisów i będzie korzystać z drogi tak, jakby jechała np. rowerem, wówczas popełnia wykroczenie polegające na stworzeniu zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.

A to zagrożone jest mandatem karnym w wysokości do 500 zł.