Zgodnie z jego przepisami biuro takie powinno obejmować: biuro podawcze, kasę (lub urządzenie umożliwiające dokonanie wpłaty) oraz czytelnię. Musi być tak usytuowane, aby osoby wchodzące do sądu bez problemu mogły je znaleźć. Petent będzie mógł w nim uzyskać podstawowe informacje na temat m.in. danych teleadresowych sądów oraz właściwości wydziałów. Udzielanie informacji będzie miało formę przede wszystkim wręczania odpowiednich broszur.

„Biura obsługi interesantów przejmą ciężar pierwszego kontaktu z interesantem, a także przewodnika i opiekuna osoby, która będzie potrzebowała pomocy, po znalezieniu się w sądzie” – napisano w uzasadnieniu projektu.

Takie biura mają zacząć działać we wszystkich sądach obligatoryjnie od początku przyszłego roku. Do tego czasu zadania biura będzie wykonywał wyznaczony przez prezesa sądu pracownik biura podawczego w ramach punktu informacyjnego.

Pomysł roztoczenia tak kompleksowej opieki nad interesantami sądów chwalą sędziowie.

– Niewątpliwie proponowane zmiany powinny stanowić ideał funkcjonowania sądu jako jednostki organizacyjnej i w tym zakresie przedstawione propozycje zasługują na pochwały – ocenia Rafał Puchalski, sędzia, wiceprezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Zaznacza jednak, że wiele proponowanych rozwiązań będzie trudne w realizacji, głównie z uwagi na braki kadrowe w sądach oraz możliwości finansowo-organizacyjne. Jego zdaniem resort w swoich planach nie uwzględnia realnych możliwości tworzenia biur obsługi interesantów w większości sądów w Polsce.

– Główną przeszkodą są w tym zakresie warunki lokalowe oraz kadrowe. Tym samym całkowitym nieporozumieniem wydaje się propozycja organizacji tych biur i ich obsługa przez pracownika biura podawczego. Sądy borykają się z trudnościami w obsadzie samych biur i bieżącą obsługą stron. 

Nie wyobrażam sobie, żeby w ramach posiadanych zasobów kadrowych prezesi sądów mogli całkowicie wyłączyć od pozostałych obowiązków pracownika, który jednoosobowo byłby w stanie obsługiwać w tak szerokim zakresie strony – wskazuje Rafał Puchalski.

Etap legislacyjny
Projekt