Prezes sądu będzie informował o terminie i miejscu przeprowadzenia konkursu na stanowisko asystenta sędziego przez 30 dni. To oznacza, że termin ten skróci się o połowę.
Publikacja: 21 lutego 2012, 09:00 Aktualizacja: 21 lutego 2012, 14:08
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Prawnik z IP: 80.52.157.* (2012-02-21 09:33)
i co z tego że skrócili okres, nie ma chętnych i nie będzie.
Nie znam ANI JEDNEGO prawnika, który chciałby być asystentem, zamiast np. mecenasem.
2: M z IP: 79.190.74.* (2012-02-21 12:07)
będą chętni i będzie ich coraz więcej. nasycenie rynku korporacyjnego jest tak duże, że w dobre zarobki młodym prawnikom coraz trudniej, a stała praca bardzo pomaga w pierwszym okresie samodzielności zawodowej.
3: tojae z IP: 83.30.109.* (2012-02-21 17:56)
lepiej by te kasę na asów dla sędziom, bo asy i tak się do niczego nie nadają, piją tylko kawę w barku, włóczą się po sądach i nic z tego nie wynika... sędziowie sobie świetnie radzą bez asów.
4: rjaw z IP: 89.76.141.* (2012-02-21 21:40)
Problem z brakiem kandydatów na asystentów, to kwestia wysokich wymgów formalnych - z aplikacją włącznie. Więc nasycenie rynku prawniczego nic tu nie zmieni. Bez obniżenia poprzeczki kandydatów nie będzie. A z mego doświadczenia wynika, że można to uczynić bez uszczerbku dla jakości pracy tej grupy zawodowej.
5: Karolek z IP: 213.17.241.* (2012-02-22 08:04)
asystent w SR musi spełniać wyższe wymagania niż w SN, zgodnie z przepisami może tak naprawdę zostać nim adwokat, radca, prokurator, sędzia

W postępowaniu upominawczym opłata wyniesie 1/4 opłaty stosunkowej.