Dostępny jest już dla czytelników nowy internetowy serwis Trybunału Konstytucyjnego - "Obserwator Konstytucyjny". Jego twórcy zapowiadają, że portal ma być miejscem debaty na temat państwa i prawa oraz służyć edukacji prawnej.
Publikacja: 28 stycznia 2012, 16:00 Aktualizacja: 28 stycznia 2012, 16:45
"To nie jest oficjalna strona Trybunału Konstytucyjnego, tylko raczej publicystyczny dodatek i łącznik pozwalający na dyskusję oraz dotarcie zainteresowanych osób do problematyki związanej z prawem i ekspertów z dziedziny konstytucyjnej" - powiedział PAP redaktor naczelny nowego serwisu Piotr Rachtan. Dodał, że portal ma charakter otwarty, a obok działów informacyjnych i publicystycznych będą na nim prawnicze blogi i materiały wideo.
Strona funkcjonuje od czwartku pod adresem www.obserwatorkonstytucyjny.pl. Twórcy portalu liczą, iż patronat TK zapewni wysoki merytorycznie poziom tekstów i prowadzonej debaty. Jak zaznaczono w regulaminie serwisu, "ma on służyć upowszechnianiu wartości i zasad kultury obywatelskiej opartej na konstytucjonalizmie, promować konstytucję i zasady państwa prawa, edukować w dziedzinie prawodawstwa i kultury prawa oraz poprzez publikacje zainteresowanych tymi kwestiami internautów ukazywać luki w tych obszarach".
Serwis powstał z inicjatywy Biura Trybunału Konstytucyjnego - który jest jego właścicielem
Bez zmian pozostaje dotychczasowa oficjalna strona Trybunału www.trybunal.gov.pl zawierająca m.in. informacje o planowanych rozprawach, dokumenty do poszczególnych spraw i komunikaty prasowe o orzeczeniach.
"Na pewno na naszym serwisie nie będziemy komentować wyroków, bo byłoby to niezręczne wobec naszego patrona" - zaznaczył Rachtan. Wskazał jednak, że sprawy przed Trybunałem, które dotyczą dużych grup obywateli, nawet jeśli nie są spektakularne, znajdą odbicie w publikacjach na portalu.
Innymi tematami, którymi chce zająć się redakcja, są m.in. orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. "Widzimy, że kwestie te spotykają się z dużym zainteresowaniem" - ocenił Rachtan.
Z "Obserwatorem Konstytucyjnym" współpracować mają znani prawnicy, w tym byli sędziowie TK: Jerzy Stępień i Ferdynand Rymarz. Inspiracją dla twórców serwisu był portal Narodowego Banku Polskiego "Obserwator Finansowy".
1: Człowiek z IP: 31.61.128.* (2012-01-28 18:10)
Więc teraz TK będzie tłumaczył swoje orzeczenia obywatelom dla których tworzone jest prawo po to aby ... jego nie rozumieli.
A trend w Trybunale jest taki, aby mało przepisów uznawać za niekonstytucyjne albo odmawiać podjęcia uchwały.
Mamy więc Sąd Najwyższy, Trybunał Konstytucyjny - instytucje które tłumaczą czy jakieś przepisy są niekonstytucyjne lub orzekają o stosowaniu i wykładni prawa, prawa coraz więcej i coraz mniej jest ono zrozumiałe.
PRAWO W POLSCE JEST FAKTYCZNIE DLA FILOZOFÓW.
Więc właściwy człowiek na właściwym miejscu teraz tak załatwi prawo, że Trybunał jeszcze długo będzie miał co tłumaczyć...
2: emeryt realista z IP: 82.160.119.* (2012-01-29 10:40)
Sedziowie TK sami sobie zaprzeczaja w wyrokach.Orzekaja politycznie. Sami lamia konstytucje nie przstrzegajac zasad konstytucyjnych,Sami siebie chca oceniac.Niedlugo oceni ich narod.Maja dyplomy z PRL winni mini zajac sie IPN.Parodia.
3: bęc z IP: 85.222.86.* (2012-02-04 12:17)
Ostentacyjnie łamie się w Polsce Konstytucję i prawo,a instytucje powołane do przestrzegania,milczą.Prezydent podpisał pseudo waloryzację emerytur,krzywdząc ponad 40% emerytów.Dziennikarze,za Minister z kancelarii Prezydenta"odtrąbili",ze skieruje do TK.Minęło 10 dni i już wiadomo,że nigdy ta oszukańcza "waloryzacja"do TK nie trafi.
Czy takie metody mogą być stosowane w państwie prawa?Czy są godne,a gdzie zaufanie obywateli??

Co najmniej raz na 24 miesiące przewodniczący wydziału będzie wypełniał arkusz oceny, w którym znajdą się informacje na temat tego, jak wykonują swoją pracę przydzieleni do jego jednostki referendarze i asystenci sędziów. Wprowadzenia takiego systemu chce resort sprawiedliwości.