Dostawy gazu do naszych domów będą ciągłe, nawet wtedy, gdy nasz sprzedawca napotka problemy z zapewnieniem paliwa – wynika z projektu ustawy – Prawo gazowe, nad którym pracuje Ministerstwo Gospodarki. Resort postanowił wczoraj przedłużyć termin na zgłaszanie uwag do niego do 6 lutego.

Dla zachowania ciągłości dostaw projekt przewiduje wprowadzenie tzw. sprzedawcy awaryjnego. Wyznaczy go prezes Urzędu Regulacji Energetyki w drodze przetargu.

Płynność dostaw

– Sprzedawca awaryjny będzie miał obowiązek sprzedaży gazu odbiorcy w gospodarstwie domowym w sytuacji awaryjnej, czyli gdy wybrany przez odbiorcę sprzedawca nie będzie mógł zrealizować dostawy – mówi Dominik Strzałkowski, radca prawny w kancelarii Spaczyński Szczepaniak i Wspólnicy. Tłumaczy, że w związku z tym, że na rynku może pojawiać się coraz więcej sprzedawców gazu, takie rozwiązanie będzie bezpieczne dla odbiorców. W przypadku kłopotów małego dostawcy sprzedawca awaryjny przejmie sprzedaż, by nie przerywać dostaw.

629 tys. rodzin będzie mogło płacić niższe rachunki za gaz

Zgodnie z projektem sprzedaż awaryjna nie będzie mogła trwać dłużej niż 90 dni. W tym czasie konsument będzie miał możliwość zmiany sprzedawcy gazu. Jeżeli tego nie uczyni, firmy zajmujące się przesyłem lub dystrybucją gazu mogą wstrzymać dostarczenie tego paliwa.

Wsparcie dla ubogich

Projekt przewiduje też – podobnie jak w opracowywanych zmianach w prawie energetycznym – wsparcie dla osób w trudnej sytuacji materialnej. Osoby, które zostaną uznane za odbiorcę wrażliwego, będą mogły liczyć na pomniejszenie rachunków za gaz o ryczałt stanowiący nie więcej niż 30 proc. i nie mniej niż 20 proc. iloczynu limitu zużycia gazu oraz średniej ceny tego paliwa w poprzednim roku kalendarzowym. W zależności od liczby osób w danym gospodarstwie inny będzie próg średniego zużycia. Samotnym, którym przyznano zasiłek, limit średniego rocznego zużycia gazu ustalono na poziomie 900 kWh. W gospodarstwach, w których mieszka do czterech osób, limit ten wyniesie 1250 kWh, a w liczniejszych 1500 kWh. Te progi zostaną pomnożone przez średnią cenę gazu, a nie więcej niż 30 proc. wyliczonej kwoty będzie stanowiło sumę, o którą będą pomniejszone rachunki.

Projekt przewiduje też, że zamiast obowiązującego wymogu uzyskania koncesji na obrót gazem zostanie wprowadzona koncesja na sprzedaż gazu ziemnego.

– Zmiana ta spowoduje, że przedsiębiorstwa sprzedające gaz wydobywany w kraju będą miały te same obowiązki, co inne przedsiębiorstwa gazownicze – mówi Dominik Strzałkowski. Wymienia tu m.in. obowiązek ustalania taryf lub ceny gazu w oparciu o zatwierdzoną przez prezesa URE metodologię.

Etap legislacyjny: Projekt